Wątek dotyczący artykułu

W Zielonej Górze pachniało gipsem. To dlatego mecze odwoływane są wcześniej

Finał Złotego Kasku w Zielonej Górze odbywał się na wymagającym torze. Nie brakowało upadków i niebezpiecznych sytuacji. A warto przypomnieć, że w sobotę Ekantor.pl Falubazu ma zmierzyć się w tym samym miejscu z Get Well Toruń.

przeczytaj cały artykuł


DarQ

"Następnie motocykl zawodnika Get Well uderzył w Przemysława Pawlickiego."

- Jak już coś piszecie to róbcie to profesjonalnie, skrupulatnie i rzeczowo, nie wprowadzając przy tym w błąd. Oglądałem zawody i z tego co ja widziałem to motór Przemka uderzył w motór Miedziaka, gdyż Pawlicki już nie dał rady go ominąć. Nie zmienia to faktu, że to Miedziak popełnił błąd i został słusznie wykluczony. Acz jeśli chodzi o uderzenie to trafiony motorem Przemka został motor Miedziaka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Piszesz: " Miedziak popełnił błąd i został słusznie wykluczony".
Moim zdaniem jest to trochę niesprawiedliwa ocena. Miedziński wpadł w koleinę, a jest to sytuacja, w której trudno panuje się nad motocyklem. Musiał zostać wykluczony, bo był winnym przerwania wyścigu, ale w tej sytuacji (jak i w paru innych podczas dzisiejszych zawodów na W69) trzeba raczej mówić o błędach organizatorów, którzy przygotowali niebezpieczny tor, a nie o błędzie zawodnika.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
DarQ

Zgoda, ale mimo wszystko wiadomo o co chodzi. Z drugiej strony nie jesteśmy w stanie powiedzieć jednoznacznie, że była to tylko i wyłącznie wina toru, bo być może Miedziński chwilowo stracił koncentrację. Co by nie było - sprawcą przerwania wyścigu był Miedziak. Być może była jakaś szansa, aby obrać inną ścieżkę i nie wpaść na tę koleinę. Gdybać sobie można, a wg regulaminu błąd popełnił zawodnik, gdyż upadł nieatakowany. Co nie zmienia faktu, iż i tak uważam, że sprawcą tego zdarzenia był tor - ale jego już nie wykluczymy:D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Kolego Nierdzewny, uważam, że zamieszanie spowodowane przez Miedzińskiego nie było wynikiem jakiegoś szczególnie dziurawego toru, tylko, co typowe dla tego zawodnika, jazdą bez głowy. Zwróć uwagę, że ten sam manewr powtórzył w następnym swoim biegu, kiedy to na zbliżeniu w powtórce widać jak wchodzi z dużą prędkością w wyjście z łuku po małej, po czym prostuje go i mija dosłownie o centymetry tylne koło jadącego przed nim. Po prostu koleś jak przegra start, to zaczyna się pchać na małą, ścinając od środka toru (czyli tak jak to się robi, czy też robiło do tej pory na MA). Tylko, że w ZG z reguły nie ma problemu z upilnowaniem krawężnika na całej długości łuku (w przeciwieństwie do MA, gdzie wielu odchodziło od krawężnika na wyjściu), więc takie ataki są zazwyczaj nieskuteczne i rodzą niebezpieczne sytuacje na torze. A że być może przy okazji wpadł w jakąś małą nierówność, to tylko spotęgowało brak kontroli nad motorynką. Istotne jest to, że nie wyciąga w ogóle wniosków i dlatego uważam, że to jeden z bardziej niebezpiecznie jeżdżących obecnie zawodników.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

To był bardzo dobry jeździec. Tylko że: to nie był pierwszy łuk, to nie było zaraz po starcie, tylko po trwającej cztery okrążenia walce, gdzie była próba wyprzedzenia na każdym łuku, a co najgorsze w tym wszystkim, to nie było w ogóle potrzebne (końcówka już wygranego meczu o nic). Ward był bardzo ambitny i trochę go poniosło, skutkiem czego nadział się na koło niczym kiedyś Gollob na GP, ale to zupełnie inny problem jak z Miedziakiem. A tak btw, to zasłyszałem później opinię lekarską, że uderzenie o tor było tak silne, że nawet gdyby nie doleciał do bandy, to mogłoby się dla niego podobnie skończyć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
adi_kami

10000% racji. Ale jak widać, pewnym geniuszem tego nie wytłumaczysz. Są tacy, którzy nigdy nie zrozumieją że na torze może pociągnąć zawodnika i nic on z tym nie zrobi. Nie da się zareagować w ułamki sekundy i teleportować do innego wymiaru. Nawet w Matrixie niezbędny był do tego telefon.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Jedni jak Ty nazywaja to ambicja a inni checia zarobienia wiekszej kasy za punkt z powodu straconego sezonu przez zawieszenie! Doyle w meczu derbowym 2016r. tez w podobnych okolicznosciach wyladowal na bandzie. Problem w Zielonej Gorze to wyjscie z wirazu pierwszego luku i lepiej dla Ciebie, zeby powodem byla pogoda (jak twierdzi Cieslak) niz umniejszanie umiejetnosci zawodnikom!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Lepiej dla mnie??? A co może być w tym lepszego, czy w ogóle dobrego dla mnie? Umniejszanie umiejętności zawodnikom? Nie mistrzuniu, nie doczytasz w moim poście nic na ten temat - ten wpis dotyczy zachowania na torze tzw. jeźdźca bez głowy, znanego również pod nazwiskiem Miedziński. Autora i uczestnika prawdopodobnie największej ilości upadków, wśród wszystkich jeżdżących obecnie żużlowców (przynajmniej na polskich torach). Chociażby to powinno Ci dać więc do myślenia, a nie wymachiwanie szabelką w jego obronie bez żadnej refleksji, tylko dlatego, że jeździ w klubie, któremu kibicujesz. Chyba, że zaklinając rzeczywistość chcesz wierzyć w to, że te jego upadki to zbieg okoliczności, lub co jeszcze gorsze, wina torów lub innych zawodników.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Tak lepiej! Chyba, ze wolisz stwierdzenie, ze Cieslak preparuje tor? Co do Adriana to zatrzymaj dokladnie na 0:22 i zobacz co robi Piotr Pawlicki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Zatrzymałem i co? Piter lekko wytracił prędkość na wyjściu z łuku. To coś znaczy wg Ciebie? Gdyby Miedziński nie zapier... w swoim stylu, czyli bez opamiętania na maksa do krawężnika licząc, że zrobi się tam miejsce dla niego, to miałby czas na wykontrowanie, ale że jeździec bez głowy ciśnie no limits (bo może jak to ktoś powiedział, nie potrafi ocenić odległości), to tak się dla niego skończyło. Dobrze, że nie zabrał jeszcze młodego Pawlickiego. A teraz jak sobie już nagrałeś to spotkanie, to obejrzyj kolejny bieg z udziałem swojego idola i zwróć uwagę na fakt, że pacjenta nic nie uczy i chciał dokładnie to samo powtórzyć. Mało brakło aby była kopia sytuacji. Więc skończ już z tym tłumaczeniem jego wyczynów, bo kompromitujesz się tylko. Tak samo zresztą jak i sugerowaniem, że Cieślak zrobił dziury w torze na imprezę indywidualną. Po prostu szkoda tego komentować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Wytracil predkosc i ogladal sie wyraznie za bratem = wykluczenie (patrz punkt regulaminu, ktory wkleilem). Adrian nie mial gdzie jechac a nie, ze zrobil to bez glowy. Wypadek jak setki takich! Cieslak nie zrobil dziur a zawodnicy skakali po torze jak po muldach_faktycznie nie ma co komentowac! Kolodziej tez jezdziec bez glowy a 3x ratowal sie przed upadkiem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Gdybym nie wiedział, że jesteś kibicem z pewnym doświadczeniem, to bym sądził, że nawijam z jakimś nieogarniętym Januszem żużlowym. Czy Ty kiedyś widziałeś, żeby żużlowiec jadący z przodu był wykluczony za zwalnianie? Pomijając jazdę taktyczną w parach, kiedy to nierzadko zdarzają się takie sytuacje (mistrzem od takich tricków był niegdyś Gollob), to niby jak sędzia miałby udowodnić takiemu zawodnikowi, że celowo zwalniał? Myślisz coś?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Sam przyznales, ze zwolnil i slusznie :) Nie napisalem, ze wykluczenie za spowolnienie tylko za ogladanie sie o czym mowi punkt regulaminu, ktory Ci podalem. Nie przeczytales? Owszem mysle! Malo tego, potrafie to uzasadnic :

"Art. 69.5. Zawodnik, który ogląda się, stwarzając niebezpieczną sytuację dla innych uczestników biegu, powinien być ostrzeżony lub wykluczony."


Pzdr

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

... powinien być ostrzeżony lub wykluczony". O ile być może jakieś ostrzeżenia na skutek tego artykuły zdarzyły się w historii ligi (nie wiem, nie pamiętam), to raczej prawie na pewno nigdy nie było wykluczenia, które chciałbyś zobaczyć w kontekście Pawlickiego. To jest sytuacja nieocenialna z punktu widzenia sędziego, tym bardziej dlatego, że przy tak niewielkim zwolnieniu, nie stworzył sytuacji niebezpiecznej, natomiast nadrzędną zasadą jest tutaj bardziej zasada dyktowania warunków przez jadącego z przodu, którym niewątpliwie był Pawilcki. Gdyby go zarzuciło, pociągnęło, przewróciłby się, to byłby wtedy ewidentnym powodem przerwania biegu, ale w zaistniałej sytuacji winnym jest tylko jadący z tyłu, który nie zachował odpowiedniej ostrożności. To identyczna sytuacja jak w ruchu drogowym - ten kto wali z tyłu jest zawsze winien, bo to on powinien zachować dystans i przewidzieć możliwość wystąpienia różnych sytuacji drogowych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Stwierdzenie, ze prowadzacy dyktuje warunki, dyskwalifikuje Cie jako myslacego xD dyskutanta :) Tego przepisu kolego nie ma juz od 2 lat! W tej sytuacji to Adrian byl ofiara co nie zmienia faktu, ze wykluczenia Miedziaka nie neguje! Chodzi tylko i wylacznie o interpretacje. Twoja opinia jest na temat Adriana podyktowana zwykla niechecia i przypieta latka. Odpowiem Ci jeszcze na Twoj wczesnieszy wpis, w ktorym napisales, ze Miedzinski byl najczesciej upadajacym czy wykluczanym zuzlowcem. Otoz sie mylisz : takim zawodnikiem byl Jason Doyle a w tym sezonie Zmarzlik. Pzdr

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
obserwator SE

Aha, czyli lansowanie bezmyślnego zawodnika wszelkimi sposobami, tylko dlatego że jeździ w "moim" klubie jest dopuszczalne, ale już krytykowanie go przez osobę bezstronną, która po prostu mówi co myśli na jego temat na podstawie kilkunastu sezonów jazdy, jest be? No to pogratulować (już nie będę pisał czego). A najlepszym przykładem jakości Twoich analiz jest odwoływanie się do zdarzeń zaistniałych w ciągu ostatniego sezonu (Doyle), albo jeszcze lepiej paru meczy w tym sezonie (Zmarzlik). Może lepiej będzie jeśli przeprowadzisz analizę na podstawie np. dwunastego biegu w meczach ligowych w pierwszej połowie sezonu 2015, bo ze statystyk wyjdzie Ci, że Miedziński jest zawodnik wcale nie upadającym i w ogóle nie jeżdżącym niebezpiecznie. Ja potafię przyznać, jak ktoś od nas przesadza - a Protasowi w ostatnich sezonach niestety zdarzały się występy na pograniczu faulu lub z ewidentnym faulem (Milik). Ale to tylko incydenty w skali jego kariery, a u Miedzińskiego to już niemalże norma.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Blaszka Torun

Tu masz dzieki uprzejmosci Cysio punkt regulaminu :

"Art. 69.5. Zawodnik, który ogląda się, stwarzając niebezpieczną sytuację dla innych uczestników biegu, powinien być ostrzeżony lub wykluczony."


Mozna byc uprzedzonym, ale troszke obiektywizmu nie zaszkodzi. Pzdr

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Widzę Myszy

A kto to Ward? Co ten Ward osiągnął żeby go za każdym razem przywoływać jak jakiegoś conajmniej kilkakrotnego mistrza świata? Z Wardem było tak, że ambicja przerosła umiejętności, stracił głowę w biegu o nic i się połamał. Tak to było z niejakim Wardem.

Czy może wg ciebie jego wypadek to była wina toru bo przecież wielki, wielokrotny, nieoficjany miszcz świata i okolic Ward nie popełniał błędów?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|5)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
DarQ

Mimo, że lubię Miedziaka - to co opisałeś niestety jest prawdą. Ja do tego dodam, że jeździ on dość nieprzewidywalnie, ryzykownie i jak to już ktoś pisał - czasami nieco bez głowy. Jest bardzo ambitny i waleczny, ale tak jak już to niżej było ujęte - to czego nie wywalczy na starcie - próbuje za wszelką cenę uzyskać po trasie (szczególnie w meczach o stawkę). I proszę nie protestować - ci którzy chodzą na mecze dobrze wiedzą o czym mowa. Sam dobrze pamiętam konkretny dzwon Adriana w meczu Unibaxu w Rzeszowie (Wtedy złamał obojczyk i rekordowo szybko go po składał). I o ile kojarzę było ich więcej. Choć wiadomo, że bez znaczenia nie był dzisiaj stan toru. Zawodnikowi na pewno nie jest łatwo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tommy DeVito

100 % racji oglądając powtórki z udziałem Miedziaka odnoszę wrażenie że ma on problem z odczytywaniem odległości podczas ataku na przeciwnika, nie życzę chłopakowi źle ale przy takiej jeździe jeżeli uniknie w tym sezonie gipsu to będzie cud , najważniejsze oby komuś krzywdy nie zrobił.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bezwzględny

Dyskusyjna kwestia. Oczywiście, gdyby nie było tam koleiny, to nie byłoby wypadku. Jeśli Adrian wiedział, że ona tam jest, to jego błąd, że nie dociążył przodu. Jeśli nie wiedział, to pechowa sytuacja i trudno mówić o winie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.