WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Mercedes ma poważny problem. Kierowcy będą musieli słuchać poleceń?

Szef fabrycznego teamu Mercedesa, Toto Wolff obawia się, że jego kierowcy mogą w tym sezonie częściej słyszeć tzw. polecenia zespołowe z powodu wyraźnej poprawy formy Ferrari.
Rafał Lichowicz
Rafał Lichowicz
Materiały prasowe / Mercedes AMG Petronas F1

Mercedes w trakcie GP Bahrajnu dwukrotnie użył tzw. poleceń zespołowych, aby zamienić pozycjami swoich kierowców. Valtteri Bottas musiał ustępować miejsca Lewisowi Hamiltonowi, gdyż w opinii zespołu, to właśnie Brytyjczyk był większym zagrożeniem dla Ferrari i Sebastiana Vettela.

Toto Wolff przyznaje, że "prowadzenie" kierowców w trakcie wyścigu nie leży w wyścigowej filozofii teamu, ale Mercedes jest gotowy postępować tak w dalszej fazie sezonu, jeśli w nadal realne zagrożenie stanowić będzie zespół Ferrari.

- W ostatnich latach nie musieliśmy tego robić, ale teraz stajemy w obliczu innej sytuacji - powiedział Wolff. - Chcemy, aby na starcie nasi zawodnicy mieli równe szanse, ale sami widzicie jak zachowaliśmy się w Bahrajnie. Dwa razy wydaliśmy im polecenia, bo uważaliśmy, że to jedyna szansa na wygraną.

Mercedes podkreśla, że przed kolejnymi wyścigami żaden z kierowców nie będzie faworyzowany, nawet jeśli wywalczy wcześniej pole position. Priorytetem będzie zachowanie za plecami najgroźniejszych rywali.

ZOBACZ WIDEO: Katarzyna Kiedrzynek: Nawet nie marzyłam o takim klubie jak PSG, to był dla mnie szok

- Jeśli będziemy w sytuacji takiej jak w Bahrajnie, gdy dwójka naszych zawodników stanie w pierwszym rzędzie, to będą mieli oni wolną drogę do ścigania się - podkreślił Wolff. - Kiedy jednak pojawi się problem z bolidem u jednego z nich - tak jak było w niedzielę - to rozważymy zamianę ich pozycji, co w Bahrajnie uniemożliwiło nam Ferrari przedzielając naszych zawodników - tłumaczył szef niemieckiego zespołu.

W rywalizacji producentów w MŚ Ferrari wyprzedza o trzy punkty drugiego Mercedesa. W klasyfikacji indywidualnej na liderów w swoich ekipach wyrastają Sebastian Vettel - 68 punktów i Lewis Hamilton - 61 punktów. 38 punktów zgromadził trzeci Valtteri Bottas.

Czy Mercedes powinien używać team orders w wyścigach?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Autosport

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Janusz Koper 1
    Prawdziwy problem Mercedesa to Niki Lauda...Kiedyś był świetnym kierowcą,teraz jego stosunek do Hamiltona wskazuje na rasistowskie pobudki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)