Polska biegaczka zachwycona po biegu. "Mój wynik jest taki, jakbym zdobyła medal"

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images /  / Na zdjęciu: Izabela Marcisz
Getty Images / / Na zdjęciu: Izabela Marcisz
zdjęcie autora artykułu

Izabela Marcisz zajęła bardzo dobre, 16. miejsce w biegu łączonym kobiet na dystansie 2x7,5 km na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Polka po biegu była zachwycona i podkreśliła znakomitą robotę, jaką wykonali dla niej serwismeni.

21-letnia Izabela Marcisz pierwszy wielki sukces osiągnęła przed rokiem, gdy została złotą medalistką mistrzostw świata do lat 23 na 10 kilometrów stylem dowolnym. Tuż po biegu na Zhangjiakou National Cross-Country Skiing Centre, Polka była zachwycona swoim wynikiem. Utonęła w objęciach serwismenów. Nie miała jednak dostępu do swoich trenerów.

- Jeden trener był w studio, drugi na strzelnicy - rozłożyła ręce Marcisz. - Mój serwis zrobił mi narty tak, że przejeżdżałam przed dziewczynami na zjazdach. Oni są najlepsi na świecie i łamie mi się głos. Mój wynik jest taki, jakbym zdobyła medal - powiedziała na gorąco przed kamerami Eurosportu.

Dla Polki był to pierwszy bieg olimpijski w karierze. - Przyjechałam tutaj i mówiłam sobie, że nie stresuję się, tylko podejdę do tego na spokojnie. W piątek i sobotę byłam jednak zestresowana, bo wiedziałam, że to mój debiut. Bałam się tego biegu, ale wyszło lepiej, niż się spodziewałam - przekazała.

- Na pierwszym kółku musiałam się wystopować, bo już chciałam ruszyć, a byłby to błąd. Biegłam za dziewczynami, a później widziałam, że zaczynają odpadać. Odwróciłam się i widziałam, że biegnę sama. Nie chciałam zwalniać, tylko przyspieszać, szczególnie że z tyłu przewaga rosła, a z przodu miałam fajną motywację, bo zawsze kogoś widziałam i miałam zaczepkę, by do kogoś dobiec - wyjaśniła obrazowo najlepsza polska biegaczka.

Przed Marcisz kolejne starty. - Nie chcę by było tak, że obrosnę w piórka. Otworzyłam sobie igrzyska na bardzo wysoko zawieszonej poprzeczce i mam nadzieję, że będę zadowolona po każdym następnym biegu - podsumowała Polka.

Złotą medalistką w skiathlonie została Therese Johaug. Pierwszy komplet medali na igrzyskach olimpijskich w Pekinie zdobyły jeszcze Natalia Nieprajewa z Rosji i Teresa Stadlober z Austrii.

Czytaj także: Start Maliszewskiej dalej niepewny Już wcześniej była wojna w skokach

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus wpływa na igrzyska. Tracimy przez to szanse na sukces

Źródło artykułu:
Czy Polka za 4 lata zdobędzie olimpijski medal?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (6)
avatar
Robertus Kolakowski
5.02.2022
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Gratulacje! A za 3 lata mistrzynia swiata! Zycze! Ma dopiero 22 lata, najwieksze sukcesy przed nia, jezeli omina kontuzje.  
avatar
Aurin
5.02.2022
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Wielkie gratulacje, znakomity bieg ,jeżeli ta dziewczyna trafi na odpowiednich ludzi i będzie jej dopisywało zdrowie to kto wie czy nie Będziemy mięli następczyni Justyny Kowalczyk.  
avatar
steffen
5.02.2022
Zgłoś do moderacji
0
1
Odpowiedz
Miejsce niezłe, ale trzeba pamiętać że każda ekipa może tylko 4 zawodniczki wystawić, więc sporo takich które normalnie z naszymi wygrywają w PŚ, nie wystartowało.  
avatar
steffen
5.02.2022
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
A Tereska od Johaugów dalej zapiernicza jak by miała motorek w tyłku.  Ciekawe :D  
avatar
Witek
5.02.2022
Zgłoś do moderacji
0
3
Odpowiedz
3 minuty straty.....może za 4 lata będzie 2 minuty.....taka jest prawda,po Justynie biegi nie istnieją...