Pekin 2022. Polka na odległym miejscu w supergigancie. Wielki dzień Szwajcarek

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA /  / Na zdjęciu: Maryna Gąsienica-Daniel
PAP/EPA / / Na zdjęciu: Maryna Gąsienica-Daniel
zdjęcie autora artykułu

Maryna Gąsienica-Daniel wzięła udział w supergigancie w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Polka nie jest specjalistką od tej konkurencji i uplasowała się pod koniec Top 30. Dwa medale padły łupem Szwajcarek.

Zmagania w supergigancie (narciarstwo alpejskie) w XXIV Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2022 rozpoczęła Austriaczka Ariane Raedler, która osiągnęła czas 1:15,33, co później dało jej 20. miejsce. Dobry przejazd zanotowała Czeszka Ester Ledecka. Jeszcze szybsze okazały się Austriaczka Mirjam Puchner i Szwajcarka Michelle Gisin.

Z numerem siódmym wystartowała Lara Gut. Szwajcarka pojechała dobrą linią, nie spóźniała skrętów, osiągnęła świetną prędkość i objęła prowadzenie. Nie wyprzedziła jej jedna z faworytek Federica Brignone, która na kilku bramkach pojechała zbyt obszerną linią i była dopiero siódma. Włoszka w Pekinie zdobyła srebrny medal w slalomie gigancie. W obecnym sezonie jest liderką klasyfikacji Pucharu Świata w supergigancie.

Rozczarowała też kolejna Włoszka Elena Curtoni, zajmująca drugie miejsce w klasyfikacji supergiganta w tym sezonie. Miała sporo nieczystych skrętów i znalazła się na 10. pozycji. Bardzo agresywnie pojechała Nowozelandka Alice Robinson, która miała szansę na bardzo dobry wynik, ale wypadła z trasy. Nic nie wskórała Mikaela Shiffrin, dla której igrzyska w Pekinie są wielkim zawodem. W supergigancie zajęła dziewiąte miejsce. Amerykanka jest złotą medalistką olimpijską w slalomie (Soczi 2014) i gigancie (Pjongczang 2018). Sześć razy była mistrzynią świata, raz w supergigancie (Are 2019).

ZOBACZ WIDEO: Policja zatrzymała ją na stoku. "Ktoś się poskarżył"

Wiele nie zwojowała Maryna Gąsienica-Daniel, ale konkurencje szybkościowe nie są jej specjalnością. Notowana jest pod koniec Top 50 w klasyfikacji Pucharu Świata w supergigancie. Polka bardzo dobrze spisała się w w swoim koronnym slalomie gigancie, w którym zajęła ósme miejsce. W supergigancie uplasowała się na 26. pozycji.

Gut-Behrami w końcu ma upragniony złoty medal olimpijski. Brązowe zdobyła w Soczi (2014) w zjeździe i w Pekinie w slalomie gigancie. Szwajcarka w ubiegłym roku w Cortina d'Ampezzo została mistrzynią świata w supergigancie i slalomie gigancie.

To był znakomity dzień dla Szwajcarek. Brąz padł łupem Gisin i jest to dla niej drugi medal olimpijski. W Pjongczangu wywalczyła złoto w kombinacji. Srebro wywalczyła Austriaczka Puchner, dla której jest to pierwszy krążek igrzysk. Czwarta była jej rodaczka Tamara Tippler, która do trzeciego miejsca straciła 0,03 sekundy.

Na piątej pozycji uplasowała się Ledecka, która w 2018 roku wywalczyła złote medale właśnie w alpejskim supergigancie i w slalomie gigancie równoległym w snowboardzie. W Pekinie powtórzyła sukces w tej drugiej konkurencji.

Wyniki w supergigancie kobiet:

Miejsce Zawodniczka Kraj Czas
1.Lara Gut-BehramiSzwajcaria1:13,51
2.Mirjam PuchnerAustria+0,22
3.Michelle GisinSzwajcaria+0,30
26.Maryna Gąsienica-DanielPolska+2,30

Zobacz także: Co za atak mistrzyni w drugim przejeździe! W końcu ma złoto Agresywna jazda Polki. Jest historyczny wynik!

Źródło artykułu:
Czy lubisz oglądać narciarstwo alpejskie?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (1)
avatar
Langfuhr
11.02.2022
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Wychodzi na to, że Polska leży w Afryce i ma deficyt śniegu.