Ostatnie akcje użytkownika, Tablica użytkownika

Ostatnie akcje użytkownika

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: przełamanie Diego Costy, kolejny krok Chelsea do tytułu

    Jak zwykle to bywa z Southampton, była to trudna przeprawa. Bardzo ważne zwycięstwo, bo to oznacza, że jest jeszcze minimalny margines na utratę punktów, a przecież przed Chelsea wyjazd w niedzielę na Goodison Park. Potem wszędzie trzeba zgarnąć komplet punktów. Jeśli udałoby się to w Liverpoolu, będzie autostrada, ale jeszcze sporo kilometrów do zrobienia i tak i tak.
    Poetycka wymiana kuli przy golu na 4:1. Cieszy powrót Costy do skuteczności, bo przed zespołem kluczowy moment sezonu. Hazard też dziś zamiatał.
    Po ogłoszeniu decyzji o odejściu Kapitana, jego wejście miało szczególny wymiar.Wspaniale byłoby zapewnić sobie tytuł na choćby dwie kolejki przed końcem. Wówczas Terry z pewnością zagrałby w potyczkach z Watfordem i Sunderlandem (obie u siebie) po 90 minut.
    To co martwi to 11. kolejny mecz ze straconym golem w lidze, a 3. kolejny z dwoma straconymi. Szokująca statystyka, bo Chelsea od lat słynęła ze szczelnej defensywy. Tak dłużej być nie może.

  • Hockley napisał/a komentarz do Puchar Anglii: wielkie emocje i 6 goli w półfinale. Chelsea lepsza od Tottenhamu

    Obawiałem się tego meczu, co dziwić nie mogło. Tottenham rozpędzony, punktujący w lidze bardzo mocno, podczas gdy Chelsea notowała wpadki. Do tego ten skład, mocno ryzykowny, wobec urazu Cahilla i spadku formy Costy.
    Na szczęście w najważniejszych momentach znów Chelsea pokazała klasę. Zmiennicy zagrali bardzo dobrze (Ake nie upilnował przy golu Kane'a, ale ogólnie zagrał dobre spotkanie), w tym przede wszystkim Willian. Mam nadzieję, że bomba (niebywały gol!) Maticia doda mu skrzydeł na końcówkę sezonu. Hazard do tego potwierdził, że jest bezcenny dla zespołu.
    Spurs bez błysku, choć wizualnie przeważali, ale prawie cały mecz musieli gonić wynik. Kane i Alli poza bramkami nic wielkiego nie pokazali. Karty rozdawał Eriksen. Był wszędzie, zagrał znakomicie. Son został za to wyeliminowany z gry, co mocno pokrzyżowało plany Pochettino. Środek nie był taki pewny jak bywał w lidze, co też wydatnie pomogło w wygraniu meczu.
    Cieszy ten triumf, bo to duży kop na końcówkę ligi. Chelsea poza Evertonem na wyjeździe nie ma trudnego terminarza, ale przewaga jest znikoma. Wszystko jest w jej rękach. Jeśli uda się zdobyć tytuł, jestem dobrej myśli na finał FA Cup. Naprawdę jest spora szansa na podwójną koronę w tym roku i godne pożegnanie Kapitana.

  • Hockley napisał komentarz na tablicy elvis

    Napiszę tutaj, bo nie mam zbyt wiele czasu na dyskusje z innymi.
    A kto się wypowiadał o Vaculiku poza Termińskim przez niby CAŁĄ zimę, jak to określiłeś? :)
    A kto jest szefem klubu i kto rządzi na stadionie w trakcie trwania meczu? Dalej się więc dziwisz, że transparent wisiał przez cały czas? Mnie to nie dziwi, bo szefem jest jeden człowiek.
    Życzyłbym sobie, by okazało się to prawdą, że miał czas i że być może Gajewski miał na myśli tylko siebie i kilka innych osób działających w klubie. Nie będę się bał cofnąć wtedy swoich słów, ale doskonale wiem, jakie były kulisy jesiennej historii ze zmianą klubu i tego jak się Vaculik zachował.
    Napisałeś o nim i tym jak było z nim w Tarnowie i za chwilę podałeś przykład Holdera, którego się praktycznie u nas nie krytykuje. A przecież Holder ma w Toruniu taki sam status i to taki sam lokalny matador, jakim był w Tarnowie Vaculik :) TA SAMA sytuacja. Więc nie powinno to zbytnio nikogo dziwić.
    Natomiast coś ci wyjaśnię, co do tych co podałeś na sam koniec.
    Vaculik - owszem, dziś lider, ale przecież to dopiero jeden mecz. Z ocenami wstrzymajmy się więc do końca sezonu.
    Doyle - facet pół sezonu jechał jak rakieta, bo wiedział, że wkrótce wróci Ward. Każdy to wiedział. I on i Łaguta i Holder. Wiedzieli, że będzie ich 4, a miejsca 3. Ward po konsultacji z wolnym Holderem wywinął jednak klubowi inny numer i Doyle z miejsca był nie do tknięcia ze składu. Wcześniej musiał walczyć o miejsce i do tego był w Ekstralidze żółtodziobem. W tym samym momencie drużyna złapała doła, ledwo weszła do play-off, a Doyle wszystko co najlepsze rzucił na GP, gdzie był w czubie i skończył sezon na wysokim 5. miejscu. O tym się nie mówi, a ja w przypadki nie wierzę. Forma Doyle'a nagle spadła, gdy Ward odleciał do Zielonej Góry i gdy był coraz wyżej w klasyfikacji GP. W zeszłym roku to już facet był w zupełnie innej sytuacji, choć i tak wszystkich zaskoczył taką formą. Ciebie też z pewnością.
    Łaguta - wiesz, że on przyjechał do Torunia goły i wesoły? Wiesz ile mu zalegała i chyba do dziś zalega Częstochowa? Ogromne kwoty. Dlatego wielkim błędem było ściąganie go do Torunia, bo jedyne co Łaguta w Toruniu mógł zrobić to zarobić, wcale nie musząc być liderem. On nie miał na czym jechać, by nim być. Podpytaj w Rybniku z jakim garażem wjechał w zeszłym roku. A i tak Łaguta znany jest z tego, że w sprzęt niezbyt lubi inwestować. W pewnym momencie jednak musiał i mógł to zrobić, bo miał na to kasę, którą zarobił w Toruniu. Cała historia Łaguty i jego sezonu u nas.

  • Hockley napisał/a komentarz do Jacek Gajewski: Może Przemysław Termiński jest dla Vaculika najlepszym psychologiem

    Nie jestem szowinistą, jeśli tak to wygląda :) ale byłem nie raz w tym kraju, znam trochę ludzi i historii. Tak, Słowacy tak jak i Czesi potrafią być pamiętliwi i złośliwi, ale jakby co nie jestem do nich uprzedzony, broń Boże. Nawet lubię oba te narody. Mają jednak to we krwi i coś mi się zdaje, że dziś próbkę tego mieliśmy w wykonaniu Martina, bo dochodziły mnie różne głosy z parkingu, więc Jacek z prawdą się nie mija jak mniemam.
    "Zarozumiały jak Słowak?" - to Ty stworzyłeś takie stwierdzenie, ja bym tak nie zrobił i tak tego nie nazwał :)

  • Hockley napisał/a komentarz do Jacek Gajewski: Może Przemysław Termiński jest dla Vaculika najlepszym psychologiem

    Ja się podpieram wypowiedzią Gajewskiego, którego znam na tyle (nie mówię, że osobiście) i obserwuję jego pracę od lat, że nie sądzę by opowiadał niestworzone historie. Raczej ocenił to co widział na własne oczy. Na pewno mógł mieć na myśli siebie i kilka innych osób ze sztabu czy w ogóle teamu naszego klubu, które miały prawo się poczuć urażone takim zachowaniem.
    Powitalny transparent jedyne co zrobił, to go zmobilizował. Nie pierwszy i nie ostatni taki przypadek, bo to się ogląda na wielu sportowych arenach. Tym bardziej należą mu się gratulacje, że zadziało to na niego mobilizująco, a nie deprymująco. Szkoda, że mobilizująco nie wpłynęły na niego opinie (choć trochę zbyt ostre) Termińskiego rok temu po klęsce w Gorzowie. Stały się za to jednym z głównych powodów odejścia, a to jest co najmniej dziwne. Dlaczego? Dlatego, że krytyka jest wpisana w każdy sport na poziomie profesjonalnym, a to Termiński płaci i wymaga. Brutalne, ale prawdziwe. W Tarnowie przywykł do tego, że zawsze go chwalono i nikt nie dał o nim powiedzieć złego słowa. Aż tu nagle...
    Natomiast co ma taki Gajewski, Kościecha czy ktoś inny do transparentu? Oni go tam powiesili? Gdyby ktoś wyróżniał się należną kulturą, podszedłby i chwilę pogadał, przywitał się, uśmiechnął. Nikt nie wymaga od nikogo padania do stóp i klepania po plecach.
    O tym jak się odchodzi z klasą z klubu świadczy przykład Kacpra Gomólskiego. Podziękował wszystkim po sezonie, zrobił to niedawno, odwiedzając prezesową. Klasa sama w sobie. A przecież Gomólski nie raz mógł poczuć się niedoceniany w Toruniu prawda?
    elvis serio? Nie wiedziałem, że Vaculik wygrał im mecz. Przecież wiem o tym bardzo dobrze. Pozdro.

  • Hockley napisał/a komentarz do Jacek Gajewski: Może Przemysław Termiński jest dla Vaculika najlepszym psychologiem

    Powiem coś, co się wielu nie spodoba. W Toruniu nie wybacza się pewnych rzeczy, więc proszę się nikomu nie dziwić (mówię o kibicach i przy tym abstrahuję od politycznych gierek Termińskiego, który wiemy jaki jest i co lubi mówić), że tak przywitano zawodnika, któremu zwyczajnie się nie wierzy w to co mówił jesienią, krótko po zmianie klubu. I ja też mu nie wierzę i mam do tego prawo jako wieloletni obserwator i kibic żużla w Toruniu. Natomiast powyższa wypowiedź menadżera Gajewskiego chyba tylko potwierdza fakt, który zdarzył się po sezonie 2016. Rozumiem, że można być złym na właściciela klubu, czuć żal, ale tak zachować się wobec byłego sztabu szkoleniowego, byłych kolegów z zespołu? Gdzie te maniery panie Vaculik? Czyżby odezwała się słowacka natura, czyli zarozumiałość i złośliwość?
    Mówi się od wielu lat o tym fałszywym uśmieszku Grega Hancocka. I nie komentuję tego, to prawo do opinii każdego, kto go nie darzy sympatią. Czas chyba jednak zacząć mówić też o kimś innym w tym kontekście. Też wiecznie uśmiechniętego...
    Raz jeszcze jednak gratuluję Martinowi świetnego meczu. Był rakietowy, pewny jak za czasów jazdy w Tarnowie. Vaculik bezsprzecznie został bohaterem tego meczu.

  • Hockley napisał/a komentarz do Get Well - Stal: nieudany rewanż torunian, Vaculik utarł nosa byłemu klubowi

    Gratuluję Stali Gorzów wygranej - pierwszej od wielu lat na Motoarenie.
    Gratuluję Martinowi Vaculikowi niemal idealnego meczu. Meczu, którego przed rokiem nie miał nawet jednego. Szerzej o Słowaku wypowiem się pod artykułem z wypowiedzią Jacka Gajewskiego... Nie będę to miłe słowa i abstrahuję w nich od meczu.
    Łatwo mówić kto "położył" mecz, kto go "zrobił". Wiele mówią przecież punkty i każdy je widzi. Nie zaskoczył mnie Pawlicki, bo on potwierdza, że łapie (albo już to zrobił) życiową formę. Startował, uciekał i zamiatał. Iversen i Kasprzak dowieźli bezcenne punkty, a ich straty rekompensowali inni i dlatego Stal wraca z tarczą. Tyle o rywalach. Są w końcu mistrzami kraju.
    Nieporozumieniem jest postawa Przedpełskiego, który raz robi co chce i wygrywa, a za chwilę notuje kompromitację, przegrywając z debiutantem. I to u siebie. Nie wiem czy Paweł robił zimą coś więcej poza tym, że gotował z Ekstraligą, uczęszczał do gabinetu stomatologicznego i reklamował Monstera. Wygląda na zawodnika całkowicie nieprzygotowanego do sezonu, czego nie można powiedzieć o Miedzińskim. Uważam, że Adrian na Motoarenie będzie w tym roku skuteczny. Dziś mogę go pochwalić. Popełniał swoje ''ulubione'' błędy, ale zrobił wiele dobrego.
    Oczywiście wielu jest teraz mądrych, mówiąc że powinien jechać Walasek. Ja byłem za Pawłem i nie ukrywam tego. Widząc jednak jaki jest tor, jak on może się zachowywać w trakcie meczu, gdzie temperatura jest poniżej 10 stopni, można było w ciemno zakładać, że kluczowy będzie start. A starty Walasek zawsze miał, ma i będzie miał. Prędzej jednak w takiej sytuacji zastąpiłbym Jepsena Jensena, a nie Przedpełskiego. Zobaczymy co Grzegorz pokaże w ZG.
    Od wspomnianego Duńczyka nie wymagam cudów. Walczył, szarpał, ale od kilku lat tego, co mu brakuje to szybkości. Bardzo wolny zawodnik i mocno się obawiam o jego jazdę na wyjazdach, bo w domu będzie robił swoje, czyli mniej więcej tyle co dziś. O ile na wyjazdach będzie na niego manager stawiał... Jepsen Jensen popadł w przeciętność już jakiś czas temu, dlatego nie mam z nim związanych wielkich nadziei.
    O Holderze aż mi się nie chce mówić. Wygrał z czasem 59 sekund, po czym po chwili Vaculik też wygrywa (i też z pola A) i robi to w 58 sekund. Przepaść. Ten zawodnik także wygląda na nieprzygotowanego do sezonu. Jeśli na wyjazdach znowu będzie odstawiał kaszanę, to nie widzę go, przekraczającego w tym roku średnią powyżej 2,0. Znowu Australijczyk wraca chyba na sinusoidę, którą pokazywał w latach 2014-2015. Słaboooo.
    Na plus juniorzy, którzy zrobili to, co mieli zrobić, a jeszcze wieźli więcej punktów. To idzie w dobrą stronę, Robert robi z nimi fajną pracę i oby tak dalej. Brawo.
    Play-off? Dziś pieniędzy na to bym nie postawił. Wierzę w nie, ale serduchem. Głowa podpowiada coś innego. Szykuje się nam truuuuuuudny sezon, ale jedziemy dalej. Hej Apator!

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: zemsta Jose Mourinho na Chelsea! Przewaga lidera stopniała

    W tym roku kalendarzowym nie oglądałem dwóch meczów Chelsea. Dzisiejszego i z Crystal Palace ostatnio. Jeśli nie obejrzę jeszcze dwóch, tytuł na pewno powędruje na White Hart Lane.
    A już tak całkiem serio... w sumie to wykluczyć tego nie można. Chelsea po porażce dziś, MUSI wygrać z Evertonem i naturalnie pozostałe mecze. Nie wiem czy to wykonalne. Wiem, że Tottenham jest w stanie wygrać wszystko swoje do końca, bo zwyczajnie gra teraz najlepiej w Anglii. Przed Conte ogrom pracy, a jeszcze teraz mecz w FA Cup. Ze Spurs.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Artur Boruc nie zatrzymał lidera

    Szalenie ważna wygrana, ale Chelsea brakuje jakości z tyłu. Który to już kolejny ligowy mecz bez czystego konta? Dziewiąty? Tak nie można grać o mistrzostwo Premier League. Cahill znów zaczyna być elektryczny, a to znacząco wpływa na niepokój całego bloku. W tej chwili Tottenham jedzie jak walec i przewaga tych 7 punktów jest naprawdę znikoma. Wystarczy spojrzeć na terminarz. Na Old Trafford nie sądzę, by Chelsea wygrała - obstawiam remis. Potem będzie więc trzeba koniecznie zwyciężyć z Southampton, a to łatwe nie będzie. Dalej supertrudny mecz na Goodison Park. Oj, ciężko to widzę, pomimo teoretycznie łatwego harmonogramu w maju.
    Tradycyjnie brakowało dominacji w środku pola. Nie mogło być jednak inaczej, skoro grał Matić, który nie dość, że nie wspomaga odpowiednio defensywy (choć końcówka meczu udana), to nie daje zbyt wiele ofensywie i do znudzenia spowalnia grę. Wobec tego Kante znów musi biegać i grać za dwóch, a nawet rozgrywać. Asysta Francuza przy golu na 2:0 bajkowa.
    Za ten mecz należy pochwalić przede wszystkim Alonso. Gdy trzeba zawsze wspomagał Hazarda, a bramka z wolnego cudowna. Brawa dla niego.
    Słaby i przewidywalny Costa, jeszcze słabszy Pedro. Aż prosiło się wpuścić szybciej Williana i przynajmniej na te 15-20 minut Batshuayia.

  • Hockley napisał komentarz na tablicy Przemek Wrz

    Spóźnione, ale szczere podziękowania za życzenia Przemek :)

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Chelsea górą w hicie! To było przedostatnie duże wyzwanie w walce o tytuł

    Jeśli defensywa Chelsea po ostatnich dwóch meczach się nie obudzi, to o tytuł może być trudno, bo Tottenham nie odpuszcza i będzie walczył do końca. Najpierw głupie błędy z Crystal Palace, a dziś babola odwalił Courtois. W ten sposób nie pomaga się dobrze działającej ofensywie, którą rządzi znakomity Hazard.
    City tradycyjne klepanie bez sensu. Mieli dzisiaj szansę coś ugrać, ale grając tak jak grali, mogli tylko o tym pomarzyć. Szkoda tej sytuacji z końcówki, gdy Hazard miał szansę na hat-tricka, ale i tak jest dobrze. Manager City znowu nie pokonał Chelsea w regulaminowym czasie, a zespół The Blues wywalczył bezcenne 3 punkty.
    Guardiola zresztą im dłużej trwał mecz, tym coraz częściej kwestionował decyzje sędziowskie, które zbytnio kontrowersyjne nie były, choć Dean jak zwykle trochę pokombinował. Karny oczywiście ewidentny, ale jestem ciekaw co Katalończyk powie na konferencji. Już po meczu na Etihad się wygłupił, zobaczymy czym teraz błyśnie. Pewnie znowu powie, że jego drużyna była lepsza, choć w dwumeczu dostała 2:5. Ważne, że City do końca będzie musiało walczyć o TOP4, w którym mam nadzieję, że się ostatecznie nie znajdzie.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: Chelsea nie do zatrzymania, lider wygrał na trudnym terenie

    Trudny to mało powiedziane. Arcytrudny, gdy rywal wychodzi na boisko (i do tego własne) z myślą tylko taką, by cię skopać. Od pierwszych minut Indi, Shawcross i podobny im chamski Bardsley jedyny pomysł na grę jaki posiadali, to kopnąć, szarpnąć i uderzyć. Coście współczułem, ale też podziwiam za to, że nie wyleciał z boiska z czerwienią, bo w takiej sytuacji nerwy puściłyby niejednemu. On jednak panował nad sobą.
    Najważniejsze, że przez cały czas Chelsea nie porzuciła swojego planu na ten mecz, nie dawała się prowokować i grała swoje. W efekcie wygrała w pełni zasłużenie.
    Cahill jest zdolny do popełniania dziwnych błędów, ale też jest zdolny się zrehabilitować, co zrobił właśnie dziś (ma już 6 trafień w sezonie). Tak czy owak, brawo, brawo, za ten mecz. Plusy dla Williana i Alonso, także dla Maticia. Największy dla Luiza za niemal bezbłędny występ. Szkoda, że znowu bez czystki z tyłu, ale teraz mecz z Crystal Palace i tutaj nie wyobrażam sobie innej opcji, jak wygrana do zera. Przekroczenie bariery 70 punktów sprawi, że tytuł będzie na wyciągnięcie palca.

  • Hockley napisał/a komentarz do Jose Mourinho: Porównajcie obraz gry przed i po czerwonej kartce

    Szacunek do Jose mam dozgonny, nigdy nie zapomnę mu tego, co osiągnął i rozumiem jego rozgoryczenie. Natomiast nie ma racji, jeśli w ten sposób stawia sprawę. United przed czerwoną kartką nie zagrozili Chelsea tak naprawdę ani razu, poza niecelnym strzałem Mchitarjana. Za to Chelsea dominowała od początku i przez pewien okres nie pozwalała rywalowi na wymianę więcej niż 5-6 podań. Mocno przycisnęła zwłaszcza wtedy, gdy De Gea w fenomenalny sposób wyjął strzały Hazarda i Cahilla. Różnica była więc widoczna od początku.

  • Hockley napisał/a komentarz do Puchar Anglii: Jose Mourinho znów poległ na Stamford Bridge, Chelsea w półfinale

    Zwycięstwo, choć skromne, nie podlegało dyskusji. Chelsea czy 11 na 11 czy 11 na 10 robiła, co chciała, nie dawała United dojść do głosu. Szkoda, że nie wpadło więcej bramek, ale brakowało dokładności. Strzały z dystansu do poprawki, choć gol padł po uderzeniu z odległości 16-18 metrów. Szkoda, że nic nie ukłuł Hazard, który tradycyjnie tańczył wokół tych biednych Jones'ów i Smallingów jak chciał.
    Z kartką dla Herrery sędzia się pośpieszył, to na pewno. Natomiast nazywanie Hazarda nurkiem, bo akurat na tapecie są żałośni w swoich zachowaniach Neymar, Suarez i Radović, to nieśmieszny żart. Nigdy nie widziałem, by Hazard nurkował i odstawiał szopkę na miarę wymienionych. Faulowany jest cały czas, bo to jedyny sposób na powstrzymanie go, ale on nie symuluje. Gdyby był takim tanim cwaniaczkiem, to czy nie szukałby faulu chociażby w sytuacji z golem przeciwko Arsenalowi (zapytajcie Coquelina)?
    p.s.
    N'golo Kante - człowiek z kosmosu. Chyba już teraz jeden z pięciu najlepszych transferów w historii klubu obok Lamparda, Cecha, Drogby i Zoli. Cena za niego przy cenie za Pogbę, to jak kupienie z kuponem podwójnego Big Maca w cenie jednego.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: wielka klapa Manchesteru City!

    Blisko, ale wciąż daleko...

  • Hockley lubi Komentarz

    Proszę nie pisać, ze to wielki, historyczny mecz, bo takie skończyły się już dawno temu. Obecnie rządzi pieniądz i dopóki nie będzie powtorek wideo przy podejmowaniu ważnych decyzji sedziowskich, dopóty beda takie mecze jak ten dziś. Piłkarze najczęściej mogliby grac zarówno na boisku jak i w teatrze. Ciągle nurkowanie, presja na sędziach itp. Osobiście brakuje mi prawdziwej meskiej gry, jak to było kiedyś. Osobiście nigdy nie zapomnę finalu LM z 98/99 roku i meczu Bayern - MU, gdzie grali prawdziwi faceci, a nie wymuskane pipki, które wywracają się przy byle dotknięciu. To właśnie ten mecz można nazwać magicznym, gdzie w doliczonym czasie gry MU strzela 2 bramki i zdobywa puchar.

  • Hockley napisał/a komentarz do Puchar Anglii: Chelsea bez wysiłku awansowała do ćwierćfinału

    Najsłabszy mecz Chelsea od meczu z Tottenhamem. Obudzić się, wyciągnąć wnioski, zapomnieć o dzisiejszej piłkarskiej słabiźnie (liczba niedokładności porażająca) i skupić się na lidze. Terminarz najbliższych meczów tylko z pozoru wydaje się łatwy.

  • Hockley napisał/a odpowiedź do Twojego komentarza

    Hahahahaha :D

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: beniaminek zatrzymał Chelsea!

    Wszystkie drużyny z miejsc 2-6 powinny wystosować oficjalne pismo z podziękowaniami dla Nemanji Maticia. To tyle, co do meczu na wyjątkowo zaczarowanym w tym sezonie Turf Moor.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: klęska Arsenalu. Mistrzowska forma Chelsea

    Arsenal odstrzelony z walki o tytuł. Myślę, że Chelsea wystarczy teraz wygrywać z dołem tabeli i tytuł będzie naprawdę blisko. Ważne, że mecze z Manchesterami nie muszą być tymi z serii "o wszystko". A dziś było pięknie!
    Los daje i zabiera. Arsenal obdarowany 3 punktami w meczu z Burnley, dziś pokrzywdzony przy pierwszym golu dla Chelsea. Alonso nie chciał faulować, ale wszedł bardzo niebezpiecznie i trafił zarówno łokciem, jak i do siatki. Nie zmienia to faktu, że po raz kolejny, przybywając na Stamford Bridge, Arsenal miał w kluczowych sytuacjach nogi związane jak więzień Guantanamo i momentami nie istniał. Chelsea grała swoje, kontrolowała ten mecz, dominowała szczególnie w II połowie. Kante doprowadzał tych chłopców do rozpaczy. Sanchez totalnie stłamszony.
    Gol Hazarda w stylu Maradony i nie ma w tym przesady. To co zrobił Belg w bramkowej akcji było absolutnie majstersztykiem, czymś imponującym. Szkoda utraty gola, bo Courtois mógłby ten mecz zaliczyć do perfekcyjnych. Tego nie może powiedzieć Cech, dla którego powrót na Stamford znów okazał się być koszmarem.

  • Hockley napisał/a komentarz do Simon Mignolet rozżalony: David Luiz uderzył zbyt wcześnie

    - Nie słyszałem gwizdka, a Luiz uderzył za wcześnie.


    Jeśli faktycznie tak powiedział to robi z siebie zwykłego bałwana. Skoro nie słyszał gwizdka (choć był on wyraźny) to jest to jego problem. Było trzeba usłyszeć, to by miał choćby cień szansy na interwencję. Natomiast stwierdzenie, że Luiz uderzył za wcześnie, CHOĆ strzał był oddany po gwizdku(!), to już jakiś kiepski żart zawodnika, który na dodatek jest bramkarzem, ha ha ha :) Piłkarz może uderzyć kiedy chce, pod warunkiem, że sędzia dał mu na to znak.

  • Hockley napisał komentarz na tablicy elvis

    Nic nie wiem, ale u mnie też poznikało, choć jak się wejdzie w komentarze, to widać co było ostatnio pisane, polubienia chyba też są. Kwestie techniczne są poza mną, więc nie wiem o co tutaj dokładnie chodzi.

  • Hockley napisał/a komentarz do Premier League: emocje do końca w hicie, Liverpool i Chelsea na remis, Costa zmarnował jedenastkę!

    Ten Liverpool to więcej szumu niż rozumu. Biegają, biegają, kłócą się (o co chodziło Kloppowi po karnym, skoro był on bezdyskusyjny?) , a konkretów brak. Tym bardziej szkoda, że nie udało się tego wygrać, bo szansa była duża. Pech chciał, że Hazarda nie było już na boisku, choć oczywiście nie oznacza to, że trafiłby tego karnego. Na pewno by go wykonywał. Cóż, to mało konkretny Willian powinien szybciej opuścić plac gry. Belg ma ten geniusz, który w każdej chwili może się pojawić i odmienić losy meczu, dlatego warto go w takim meczu mieć od 1 do 90 minuty. Szkoda tej zmiany Conte, ale trudno. Ten remis w obliczu wyników dwóch innych londyńskich ekip też jest w porządku.
    Był to kolejny już mecz, który pokazuje, że obecnie jedynym miejscem dla Maticia jest ława. Can, który ostatnie mecze miał tragiczne, dziś przewyższał go o pół głowy. Na szczęście był Kante, który robił gigantyczną pracę i znowu też do przodu. W takim meczu, gdy trudno o atak pozycyjny i pełną kontrolę, to Fabregas jest bardziej przydatny od Maticia. Ja wiem, że Serb szybko uzupełnia w razie czego obronę, ale Fabregas, który dostałby od Conte taki mały bilet "stawiam na ciebie, pokaż mi, że jesteś w stanie grać regularnie w I składzie", też harowałby jak wół. Jedno podanie, jedna wrzutka, to "coś" co ma i można to spożytkować, otwierają się inne możliwości. Pokazał to w meczu z City, przy golu na 1:1. Matić tego nigdy nie miał, nie ma i nie będzie miał. Odniosłem wrażenie, że momentami ten mecz był dla Serba za szybki. Ruszał się jak wóz z węglem. Słabo to wyglądało. Gościa momentami jakby nie było na murawie.
    Poza początkiem meczu, na mały plus Alonso, o którego obawiałem się najbardziej. Wracając jeszcze do Fabregasa. On musi, po prostu musi wyjść w podstawie na mecz z Arsenalem. Mecz, który wygrać trzeba z całą stanowczością i ukrucić rywalom i podniecenie za mecz z września. Zamknie to też im definitywnie drzwi z napisem "tytuł" i pozwoli Chelsea ze spokojną głową powędrować na bardzo trudny do podbicia Turf Moor w Burnley.
    p.s.
    Bramka Luiza cudo, co nie? :)

  • Hockley napisał komentarz na tablicy elvis

    Cześć, dzięki za miłe słowa, ale nie chciałbym by pisać o Hockleyu pod tymi artykułami. Swoje konto mam inne niż to. Lubię ciszę :)
    Kołodziej ma 385 trójek i jest za Walaskiem, więc jest 13. W ostatnim sezonie Janusz wyprzedził Wieśka Jagusia (376) i Sebę Ułamka (372). Pozdro.

  • Hockley napisał/a komentarz do MŚ 2017. Znamy Drużynę Gwiazd! Nikola Karabatić najlepszym zawodnikiem mistrzostw

    Niby wiadomo było, że to się może tak skończyć... Ale prawdziwym MVP był Sander Sagosen, bez którego Norwegowie nie byli już tacy pewni i skuteczni.
    Zamienić ich z Sagosenem i byłby jeden z najtrafniejszych All-Star teamów XXI wieku.


    To chyba jakiś żart. Sagosen, który nie istniał w półfinale i w finale, czyli w dwóch najważniejszych meczach. Na tle pozostałych kolegów z drugiej linii zaprezentował się w nich najmniej okazale. Oczywiście do półfinału był fantastyczny i dawał drużynie wiele pewności, będąc jej liderem, ale w dwóch najważniejszych akordach pierwsze skrzypce u Norwegów grali inni, a on sam znikał. W samym finale Karabatić nie dość, że rzucił więcej bramek, to tradycyjnie regularnie asystował i przyćmił Sagosena bez mrugnięcia okiem. Osobiście zastanowiłbym się czy nie dać nagrody MVP Gerardowi, który chyba w każdym meczu grał na kapitalnym poziomie, w tym w finale, gdy w kluczowym momencie zamknął Norwegom bramkę na kluczyk. I kiedy jeszcze Karabatić według Ciebie dostawał nagrody MVP niesłusznie? Na których MŚ?
    Remiliemu nie wyszedł tylko ostatni mecz, ale na przestrzeni całego mundialu grał absolutnie na poziomie najwyższym i zasłużenie znalazł się wśród najlepszych.
    Skrzydła raczej bez żadnych dyskusji. Co do koła to Myrhol lub Fabregas, ale myślę, że Norwega warto było wyróżnić ze względu na to, że w tym wieku harował na całym boisku. Od bramki swojej po rywala. I nie zawodził w najważniejszych momentach.
    Duvnjak to jedyne nieporozumienie. Zdecydowanie tutaj powinien znaleźć się Cindrić.

pokaż więcej

Tablica użytkownika

Tablica to miejsce gdzie możesz zostawić komentarz użytkownikowi.
Komentarze umieszczone na tablicy są publiczne i widoczne przez wszystkich. ok

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Multi11 Przemek

Może zorganizuje jakąś rundę Mistrzów i Cię zaproszę pod koniec sezonu:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Witaj Przemek. Wiem, że Ci tym podpadnę, ale chyba nie dam rady tym razem... Od października prawdopodobnie czeka mnie intensywny okres, zima nie będzie taka lajtowa jak ostatnia, a w Multi u Ciebie najistotniejsza...

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Witaj Przemek.
Wiem, że Ci tym podpadnę, ale chyba nie dam rady tym razem... Od października prawdopodobnie czeka mnie intensywny okres, zima nie będzie taka lajtowa jak ostatnia, a w Multi u Ciebie najistotniejsza jest dokładność, regularność i bycie na bieżąco ze wszystkimi ligami. Sam wiesz, że w ubiegłym sezonie miałem fatalny okres w środku gry właśnie przez brak bycia na bieżąco i tylko udana końcówka wywindowała mnie na wysokie 8 miejsce ;) Poza tym ograniczam do absolutnego minimum aktywność tutaj. Dokończę typera u Penhala i starego kibica (PŚ siatkarzy), zostanie mi tylko Kasyx i to wszystko. Po to będę tutaj wchodził.
Wiem wiem, widziałem wszystko, bardzo dobry pomysł, bo fejsa mają wszyscy, a i jest bardziej mobilny w użytku. Będę jednak obserwatorem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Witaj Hockley. Czy w tym sezonie bawisz się z nami? http://sportowefakty.w...log-glowny Poza tym jesteśmy na grupie FB "Multi 11", a wkrótce na Gaizkowej stronce.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Cześć Przemek.
Zapowiadającego sezon na pewno nie (brak czasu), ale tradycyjnie dodam bloga o Chelsea, choć nie będzie to blog optymistyczny (tak jak przed meczem o TW). Może jutro, może dopiero w piątek.
Dzięki bardzo, na pewno byłaby wykonana rzetelnie i w miarę moich możliwości ;)
Wojtek pewnie jakiegoś doda. O LFC albo może i o całej lidze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Witam. Nie planujesz jakiegoś bloga zapowiadającego sezon w BPL? Chętnie bym poczytał taką pracę Twojego autorstwa. Jeśli Ty nie chcesz to może Wojtek to przeczyta:)

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
czarna ----

Oczywiscie masz raje pokazuja to wszystko od kuchni jednak w taki sposób .Podczas meczu w każdym klubie sa nerwy oni to wszystko wyciagaja tylko i wyłącznie u rywala .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
czarna ----

Kolorowych jajeczek,
wacianych owieczek,
rozkicanych króliczków,
pyszności w koszyczku.
A przede wszystkim udanego
uciekania w dniu Wielkiego Lania!!!!
Najlepszego w te Święta życzy Czarna .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
BanEnigma

Kiedy Wielka Noc nastanie,
życzę Ci na Zmartwychwstanie
dużo szczęścia i radości,
które niechaj zawsze gości
w dobrym sercu, w jasnej duszy
i niech wszystkie żale zagłuszy.
Zdrowych, wesołych świąt życzy charismatic enigma

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
czerwiec74

Najserdeczniejsze życzenia
na zbliżające się
święta Wielkiejnocy.
Dużo zdrowia, radości,
pogody ducha,
smacznej święconki
i mokrego poniedziałku!
Życzy Tomek .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
YoloUT- RSKZ

Niech Ci jajeczko dobrze smakuje,
bogaty zajączek uśmiechem czaruje.
Mały kurczaczek spełni marzenia
- wiary, radości, miłości, spełnienia. Wszystkiego dobrego życzy YOLO ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Murek

Wesołego królika co po stole bryka,
spokoju świętego i czasu wolnego,
życia zabawnego w jaja bogatego
i w ogóle wszystkiego kurcze najlepszego!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Na zawsze Falubaz

W nadchodzącym Nowym 2015 Roku, zycze Tobie
duuuuuzo zdrowia,
bedziesz zdrowy,
bedziesz mógł pracowac,
bedziesz pracował,
bedziesz miał duuuuuuzo pieniedzy,
bedziesz miał pieniadze,
bedziesz szczęśliwy.
wqszystkiego najlepszego, wielu emocji sportowych
i "fajnych pyskówek" na SF.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
asia

Niech się spełnią świąteczne życzenia:
te łatwe i trudne do spełnienia.
Niech się spełnią te duże i te małe,
te mówione głośno lub wcale.
Niech się spełnią wszystkie one krok po kroku,
tego życzę w Nowym Roku.
Asia z Rodzinką..:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
YoloUT

Zdrowych, Wesołych, Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, pijanego Sylwestra oraz wszystkiego co najlepsze w tym nadchodzącym Nowym Roku życzy YOLO :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Na zawsze Falubaz

Tradycyjnie jak co roku
sypią się życzenia wokół,
większość życzy świąt obfitych
i prezentów znakomitych,
a ja życzę, moi mili,
byście święta te spędzili
tak jak każdy sobie marzy.
Może cicho bez hałasu
idąc na spacer gdzieś do lasu,
może w gronie swoich bliskich
jedząc karpia z jednej miski,
może gdzieś tam w ciepłym kraju
czując się jak Adam w raju,
może lepiąc gdzieś bałwana,
jeśli dużo śniegu napada.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
asia

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzę Tobie i całej Twojej Rodzinie
nadziei, własnego skrawka nieba,
zadumy nad płomieniem świecy,
filiżanki dobrej, pachnącej kawy,
piękna poezji, muzyki,
pogodnych świąt zimowych,
odpoczynku, zwolnienia oddechu,
nabrania dystansu do tego, co wokół,
chwil roziskrzonych kolędą,
śmiechem i wspomnieniami.
Wesołych świąt!:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pablo80

Dziękuję za oddanie głosów/typów. Jednocześnie zaznaczam, że pytanie nr.31 zostało lekko zmienione i można również odpowiedź zmienić. Za uniedogodnienia przepraszam, gdyż wystąpiły zmojej, niezamierzonej winy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Na szczęście nie byłem sam w swoich obawach ;) wielu kibiców londyńskiego klubu nie było przekonanych, co do tego gracza, argumenty były różne. Na szczęście póki co jest znakomicie dysponowany, a kibice pozytywnie zaskoczeni. Oby tak dalej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Póki co twoje obawy co do Costy się nie sprawdziły w ani 1% :). Mówiłem, że to dobre wzmocnienie.

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hockley

Pamiętam kolego, pamiętam i dziękuję, kurcze nie dałem znaku życia na Twoje wpisy na mojej tablicy, a miałem to zrobić ;)
Oczywiście wezmę udział i nawet teraz zatypuję na pierwszą rundę spotkań, a także dodatkowe kwestie. Pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)

komentarz jest odpowiedzią na: [1 komentarz tej dyskusji]

Komentarz usunięty przez użytkownika

blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
czarna ----

super ze nie ma tematu Griszy ja tam się ciesze ja mam nadzieje ze Emiliano i Ward zostaną o juniorach nie pisze bo oni widomo maja na 2 lata kontrakty ,

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.