NBA: Niesamowity Bryant znów zadziwił, Heat po raz trzeci z rzędu pokonani!

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Kobe Bryant po raz trzeci z rzędu osiągnął barierę 40 punktów w meczu. Jego 42 oczka pozwoliły LA Lakers wygrać ósmy z rzędu mecz przed własną publicznością. Tymczasem trzecią kolejną porażkę zanotowali jedni z głównych faworytów do mistrzostwa - Miami Heat.

W niesamowitej dyspozycji znajduje się w ostatnich dniach Kobe Bryant. Po 48 i 40 punktach, Czarna Mamba tym razem zaaplikował 42 oczka Cleveland Cavaliers, a LA Lakers bez większych problemów pokonali ekipę z Ohio. W pewnym momencie prowadzili już różnicą 19 oczek. Jeziorowcy nie przegrali w Staples Center od świąt Bożego Narodzenia, odnosząc ósmą kolejną wiktorię.

Seria Bryanta jest najlepszą od 2007 roku, kiedy to w pięciu spotkaniach z rzędu notował co najmniej 40 punktów. To również 110 mecz w karierze Czarnej Mamby z taką liczbą oczek. Lepsi w tej klasyfikacji są tylko Wilt Chamberlain i Michael Jordan.

35 punktów LeBrona Jamesa nie wystarczyło do uniknięcia trzeciej kolejnej porażki przez Miami Heat. Żar, który w niesamowitym stylu rozpoczął sezon, poległ z Denver Nuggets 104:117 a dodatkowo Dwyane Wade podczas jednej z akcji podkręcił kostkę i z grymasem bólu opuścił parkiet.

To dziesiąta kolejna porażka Heat na parkiecie drużyny ze stanu Kolorado. Ostatnie zwycięstwo zanotowali tam w... 2002 roku.

24 oczka i dziewięć asyst wywalczył Ty Lawson a double-double w postaci 17 punktów i 12 zbiórek zanotował Brazylijczyk Nene. Zespół z Kolorado, rzucający najwięcej punktów w lidze, trafił 12 trójek i rozdał aż 26 asyst. Denver ma identyczny bilans jak Miami - 8-4.

23 tysiące punktów ma już na swoim koncie Dirk Nowitzki. Niemiecki snajper Dallas Mavericks zdobył 11 oczek przeciwko Milwaukee Bucks, a mistrzowie NBA łatwo zwyciężyli 102:76. To czwarta wygrana z rzędu w wykonaniu obrońców tytułu.

- Takie osiągnięcia będę wspominał 10-15 lat po zakończeniu kariery. Teraz skupiam się tylko na tym, aby pomóc drużynie wygrać jak najwięcej meczów - powiedział Nowitzki.

Mavs po starcie sezonu 0-3 grają lepiej i z bilansem 7-5 pną się w górę Konferencji Zachodniej.

Od wygranej do wygranej kroczy Chicago Bulls. 10 zwycięstwo w ostatnich 11 meczach to zasługa przede wszystkim Derricka Rose'a, który wrócił po jednym meczu odpoczynku i poprowadził Byki do wyjazdowego zwycięstwa nad Boston Celtics 88:79. Ubiegłosezonowy MVP zapisał na swoim koncie 25 punktów i siedem asyst.

21 oczek i 16 zbiórek dołożył Luol Deng, który wykonał kapitalną pracę w defensywie przeciwko Paulowi Pierce'owi. Lider Celtów chybił dziewięć z 12 prób z gry.

- Powiedziałem przed meczem, że do wygranej potrzebujemy wszystkich. I tak się stało. Nasi podstawowi gracze zagrali świetnie, a nasza gra obronna była bardzo dobra - powiedział Tim Thibodeau, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w karierze przeciwko C's.

8-0 to bilans San Antonio Spurs we własnej hali. Ostrogi w tym sezonie póki co wygrywają tylko przed własną publicznością, w piątek odprawili z kwitkiem Portland Trail Blazers 99:83. Kluczowa okazała się ostatnia kwarta, wygrana przez Spurs aż 34:18.

12 ze swoich 20 punktów zdobył w tym czasie Tony Parker, bohater spotkania. - Dobrze mnie bronili przez trzy kwarty. Musiałem poczekać na swój czas - powiedział. Dla podopiecznych Gregga Popovicha to najlepszy strat sezonu od rozgrywek 2007/2008.

Wyniki:

Philadelphia 76ers - Washington Wizards 120:89 (J. Meeks 26, L. Williams 19, E. Brand 13 - R. Lewis 16, J. Crawford 12, K. Seraphin 12)

Charlotte Bobcats - Detroit Pistons 81:98 (B. Mullens 18, K. Walker 16, T. Thomas 10 - J. Jerebko 22, G. Monroe 19, B. Gordon 14)

Toronto Raptors - Indiana Pacers 90:95 (D. DeRozan 23, L. Barbosa 20, J. Calderon 15 - G. Hill 22, R. Hibbert 15, D. West 13)

New Orleans Hornets - Minnesota Timberwolves 80:87 (M. Belinelli 20, E. Okafor 16 (14 zb), D. Summers 11 - K. Love 34 (15 zb), L. Ridnour 13, R. Rubio 12)

Houston Rockets - Sacramento Kings 103:89 (K. Lowry 25, S. Dalembert 21 (16 zb), L. Scola 21 (11 zb) - T. Evans 27, I. Thomas 13, D. Greene 11)

Boston Celtics - Chicago Bulls 79:88 (R. Allen 16, R. Rondo 14 (11 as), P. Pierce 13 - D. Rose 25, L. Deng 21 (16 zb), C. Boozer 12)

Dallas Mavericks - Milwaukee Bucks 102:76 (J. Terry 17, V. Carter 16, R. Beabouis 15 - B. Jennings 19, S. Livingtson 15, E. Ilyasova 9)

San Antonio Spurs - Portland Trail Blazers 99:83 (T. Parker 20, T. Splitter 14, D. Blair 13 (11 zb) - L. Aldridge 29, R. Felton 13, G. Wallace 12 (12 zb))

Los Angeles Lakers - Cleveland Cavaliers 97:92 (K. Bryant 42, P. Gasol 19 (10 zb), A. Bynum 15 (11 zb) - K. Irving 21, R. Sessions 12, A. Varejao 11 (14 zb))

Denver Nuggets - Miami Heat 117:104 (T. Lawson 24, Nene 17 (12 zb), R. Fernandez 15 - L. James 35, C. Bosh 17, N. Cole 13)

Źródło artykułu:
Komentarze (10)
avatar
Byczek93
14.01.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Cieszy dobra gra Marcina , pokazał ze bez Nasha tez jest wstanie kręcić DD , mnie oczywiscie najbardziej cieszy najlepszy start Bulls od czasów MJ'a ... bilans 11-2 naprawde robi wrazenie a jed Czytaj całość
avatar
SnajperF1
14.01.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
No proszę, Kobe nam sie rozszalał. A pamietam jeszcze czasy, kiedy grał przeciwko Jordanowi. Kilka lat minęło, a Kobe nadal utrzymuje swój wysoki poziom. Ale Wy macie problemy, czy autor napisa Czytaj całość
avatar
Mch
14.01.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
autor sam nie wie co pisze, najpierw że miami ma trzecia porazke (co jest prawda), a pozniej ze ma taki sam blinas jak denver- 8-4....  
OKC
14.01.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nigy nie przepadalem za Bryantem ale musze przyznac ze obencie pyka nieziemsko. Pytanie do znawcow czy byl jakis starszy zawodnik od Kobiego ktory rzucil w 3 meczach z rzedu 40 i wiencej pkt Czytaj całość
avatar
gizm00
14.01.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Bryant czy Jordan, Jordan czy Bryant? Który lepszy w kontekście oczywiście mojego pokolenia, które pamięta zarówno Michaela jak i ogląda obecnie Bryanta.