Ruszyła Euroliga. Pinar Karsiyaka na otwarcie pokonał Barcelonę

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Wystartowały rozgrywki Euroligi. W meczu grupowych rywali Stelmetu BC lepsi okazali się zawodnicy Pinaru Karsiyaki, którzy pokonali FC Barcelonę 71:62.

W tym artykule dowiesz się o:

W meczu inaugurującym nowy sezon rozgrywek Euroligi zmierzyli się turecki Pinar Karsiyaka z FC Barceloną. Początek meczu był bardzo wyrównany z obu stron. W tureckiej ekipie prym wiódł Colton Iverson, który w pierwszej kwarcie zdobył prawie połowę punktów swojej drużyny. W drugiej odsłonie obraz gry nie uległ zmianie natomiast oba zespoły raziły nieskutecznością. Katalończycy w tym fragmencie gry zdobyli zaledwie 9 oczek i po pierwszej połowie na tablicy widniał niski wynik 29:27 dla gospodarzy.

W trzeciej kwarcie grę zdecydowanie zdominowali koszykarze z Izmiru. W zdobywaniu punktów Iversona wspomógł Justin Carter. Barcelona swoje pierwsze punkty w drugiej połowie zdobyła po prawie trzech minutach gry. Nieskuteczności byli zarówno Juan Carlos Navarro jak i Carlos Arroyo, a przewaga Pinaru wynosiła już 16 punktów.

W ostatniej części gry koszykarze Xaviera Pascuala wzięli się ostro do roboty. Dwie trójki z rzędu trafił Justin Doellman i ekipa z Hiszpanii częściowo odrabiała straty do rywala. Gospodarze jednak cały czas kontrolowali wynik i utrzymywali przewagę w granicach 10 punktów i nie oddali jej już do końca meczu wygrywając 71:62.

Przypomnijmy, że Pinar i Barcelona są rywalami Stelmetu BC Zielona Góra, który swoją rywalizację w grupie C rozpocznie w piątek meczem z Żalgirisem Kowno.

Pinar Karsiyaka - FC Barcelona 71:62 (18:18, 11:9, 25:11, 17:24) 

Źródło artykułu:
Komentarze (9)
jimijim
15.10.2015
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Drużyna z Izmiru wygląda duuuużo mocniej niż rok temu, świetny atletyczny obwód, gdzie w obronie płynnie przekazują i na pozycjach 1-3 nie ma znaczenia kogo kryją ze strony przeciwników, do teg Czytaj całość
avatar
fazzzi
15.10.2015
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
I się okazuje, że można pyknąć Barselonę;)... i do tego dość spokojnie... wnioski...;)