WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Kosmiczny mecz Anwilu i genialny powrót Tylera Hawsa

Koncert - tak można w skrócie podsumować niedzielny występ Anwilu Włocławek przeciwko drużynie TBV Startu Lublin. Podopieczni Igora Milicicia rozstrzelali rywali wygrywając aż 112:77. Kapitalny powrót do drużyny zaliczył Tyler Haws.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
PAP / Tytus Żmijewski

112 zdobytych punktów, 16 trafionych rzutów zza linii 6,75, doskonały powrót po kontuzji Tylera Hawsa i wielki James Washington - tak w telegraficznym skrócie wyglądała wygrana Anwilu Włocławek nad TBV Startem Lublin.

Anwil w ostatnim czasie nie zwykł przegrywać i w niedzielę forma Rottweilerów wprost eksplodowała. Już po pierwszej kwarcie podopieczni Igora Milicicia pokazali rywalom miejsce w szeregu.

Tempo gry niesamowicie nakręcał Washington, trzy trójki trafił Michał Chyliński i włocławianie ćwiartkę zakończyli z... 38 punktami na koncie! W drugiej kwarcie z kolei popis dał Haws, który wrócił do rotacji po kontuzji.

Rzucający Anwilu wykorzystał wszystkie pięć rzutów z gry, na przerwę schodził z 13 punktami na koncie, a jego team prowadził 62:42. Start nie grał źle, ale rywal był nie do zatrzymania - w pierwszej połowie gospodarze trafili dziesięć razy zza łuku.

Po zmianie stron nic nie mogło ulec zmianie. Gospodarze grali doskonale, a ich największym wyzwaniem była bariera 100 punktów. Tą udało się przekroczyć w 36 minucie, kiedy to swoją kolejną trójkę trafił Haws.

Lublinianie nie mieli pomysłu na zatrzymanie gospodarzy. Anwil prowadził różnicą nawet 43 punktów. Gorąco było jedynie w 27 minucie. Wtedy to w słowne utarczki wdali się Toney McCray i Nick Covington. Obaj otrzymali po dwa przewinienia techniczne i musieli udać się do szatni.

David Dedek szukając pozytywnych aspektów może cieszyć się z powrotu do zdrowia i do formy Stefana Balmazovicia, który we Włocławku był najskuteczniejszym graczem Startu.

Wśród gospodarzy szalał Washington, którego postawa pozwoliła totalnie zapomnieć o braku w grze Kamila Łączyńskiego. Amerykanin trafił 10 z 15 rzutów z gry, zaliczył 28 punktów i rozdał 4 asysty.

A Haws? Po kilku tygodniach przerwy przypomniał się swoim fanom 21 oczkami i stuprocentową skutecznością - 7/7 z gry i 4/4 z linii rzutów wolnych.

Anwil Włocławek - TBV Start Lublin 112:77 (38:20, 24:22, 24:14, 26:21)

Anwil: James Washington 28, Tyler Haws 21, Nemanja Jaramaz 12, Toney McCray 11, Michał Chyliński 9, Josip Sobin 9, Fiodor Dmitriew 7, Paweł Leończyk 7, Kacper Młynarski 5, Rafał Komenda 2, Mateusz Bartosz 1.

TBV Start: Stefan Balmazović 17, Doug Wiggins 10, Nick Covingtoon 9, Jason Boone 9, Michał Jankowski 7, Paweł Kowalski 5, Bartosz Ciechociński 5, Nick Kellogg 5, Mateusz Dziemba 4, Łukasz Bonarek 3, Jakub Dłoniak 2, Jarosław Trojan 1.

ZOBACZ WIDEO Himalaista Adam Bielecki: nawet jeśli urwie mi nogę, do końca będę walczył o życie

Czy Anwil Włocławek wygra rundę zasadniczą w PLK?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (21):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ryba1985 0
    okaże się 5 kwietnia, więc za 2 tygodnie odpowiem Ci na to pytanie, a raczej zrobi to Anwil :)
    DeltaFoxtrot Myslisz, ze jakby wczoraj Anwil grał ze Stelmetem to wynik byłby podobny? - tak się gra jak przeciwnik pozwala!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • t00kie 0
    Ja mecz oglądałem i widziałem to "zaangażowanie"... Washington biegał między naszymi jak nafetowana wiewiórka, mijani byli po jednym zwodzie jak juniorzy, podania prosto w ręce przeciwników a z czystych pozycji to może ze dwa razy trafili. Widziałem każdy mecz Startu w tym sezonie i wiem, że to jeden z najgorszych, jeśli nie najgorszy mecz w tym sezonie. Żeby wygrać z lepszym (a niewątpliwie Anwil jest drużyną lepszą) to KAŻDY musi gryźć parkiet i drapać pazurami każdą piłkę. Wczoraj mieliśmy może takich ze dwóch. Covington zrobił to na co miał ochotę praktycznie każdy wczoraj. I całe szczęście dla nas, że McCray się dał sprowokować bo pewnie rzucilibyście nam ze 140..
    Zresztą 38 punktów w pierwszej kwarcie dobitnie pokazuje na jakim poziomie była obrona.
    Anwil ponad wszystko Jak zwykle ten z ludowej pisze jakies bzdety.. prawdopodobnie nie widziales meczu,smiem twierdzic, ze na pewno nie.. wyczytales co nie co tu i madrzysz jak Epistoteles.. Anwilowi wszystko wychodziło i gdyby glupot w koncówce meczu nie robili, zeby Bartosz cienias z pod kosza trafiał sam na sam to spokojnie 120pkt by bylo. Ale co jest najlepsze Start gral dobrze i nie piszcie glupot o zaangazowaniu bo siedziałem w pierwszym rzedzie i widziałem jak sie staraja i chcą, ale po prostu nie mogli.. myslisz kacapie ty, ze u Dedka mozna sobie przejsc kolo meczu? No to malo wiesz o polskim koszu widocznie. Chlopaki nie grali zle naprawde, gdyby tylko trafiali to by dobrze bylo, ale Boona szybko zalatwilismy faulami, Convingtona wyrzucili do szatni, Dłoniak nic nie trafiał. Dziemba myslalem, ze to jakis fajny zawodnik sie szykuje, bylem ciekawy jak zagra..ale jak zobaczylem, ze raz przerzucil kosz, pozniej dwa razy z rzedu dobijal i kalafiory jakies to mowie o nie porazka.. Z taka gra jak dzis Anwil grał to nie widze zadnej druzyny z ligi, aby cos ugrala w Hali Mistrzów.. Tylko z Anwilem jest tak, ze jeden mecz wysmienity a drugi klapa calkowita i jak chlopcy we mgle.. Najwazniejsze przed playy offami to zajac 2 albo 3 miejsce, zeby w polfinale nie wpasc na Stelmet.. Ale bravo ich gra zaczyna mi sie podobac, choc caly sezon cos bylo nie tak, topornie to szło, zobaczymy co bedzie dalej, ANWIL!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DeltaFoxtrot 1
    Myslisz, ze jakby wczoraj Anwil grał ze Stelmetem to wynik byłby podobny? - tak się gra jak przeciwnik pozwala!
    Anwil ponad wszystko Jak zwykle ten z ludowej pisze jakies bzdety.. prawdopodobnie nie widziales meczu,smiem twierdzic, ze na pewno nie.. wyczytales co nie co tu i madrzysz jak Epistoteles.. Anwilowi wszystko wychodziło i gdyby glupot w koncówce meczu nie robili, zeby Bartosz cienias z pod kosza trafiał sam na sam to spokojnie 120pkt by bylo. Ale co jest najlepsze Start gral dobrze i nie piszcie glupot o zaangazowaniu bo siedziałem w pierwszym rzedzie i widziałem jak sie staraja i chcą, ale po prostu nie mogli.. myslisz kacapie ty, ze u Dedka mozna sobie przejsc kolo meczu? No to malo wiesz o polskim koszu widocznie. Chlopaki nie grali zle naprawde, gdyby tylko trafiali to by dobrze bylo, ale Boona szybko zalatwilismy faulami, Convingtona wyrzucili do szatni, Dłoniak nic nie trafiał. Dziemba myslalem, ze to jakis fajny zawodnik sie szykuje, bylem ciekawy jak zagra..ale jak zobaczylem, ze raz przerzucil kosz, pozniej dwa razy z rzedu dobijal i kalafiory jakies to mowie o nie porazka.. Z taka gra jak dzis Anwil grał to nie widze zadnej druzyny z ligi, aby cos ugrala w Hali Mistrzów.. Tylko z Anwilem jest tak, ze jeden mecz wysmienity a drugi klapa calkowita i jak chlopcy we mgle.. Najwazniejsze przed playy offami to zajac 2 albo 3 miejsce, zeby w polfinale nie wpasc na Stelmet.. Ale bravo ich gra zaczyna mi sie podobac, choc caly sezon cos bylo nie tak, topornie to szło, zobaczymy co bedzie dalej, ANWIL!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (21)