WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Robert Skolimowski: Anita Włodarczyk ma wybujałe ego. Jest trudną osobą

Afera w reprezentacji polskich lekkoatletów odbija się szerokim echem. Głos w sprawie zabrał również Robert Skolimowski, ojciec zmarłej w 2009 roku Kamili. - Anita Włodarczyk ma wybujałe ego. Jest trudną osobą - powiedział.
Piotr Szarwark
Piotr Szarwark
PAP / Leszek Szymański

W poniedziałek na łamach "Przeglądu Sportowego" Joanna Fiodorow szerzej opowiedziała o kulisach konfliktu w lekkoatletycznej kadrze. Tak naprawdę afera alkoholowa była jedynie pretekstem wobec tego, co nie od dziś dzieje się pomiędzy dwoma obozami: Anitą Włodarczyk i jej trenerem Krzysztofem Kaliszewskim a Joanną FiodorowWojciechem Nowickim oraz jego trenerką - Martyną Wojtulewicz-Sobierajską.

Bardzo stanowczo w całej sprawie opowiedział się także Robert Skolimowski, ojciec zmarłej Kamili. W rozmowie ze sport.pl zdradził między innymi, że konflikt zrodził się już przed dwoma laty w Cetniewie. Kiedy Wojciech Nowicki i trenerka Malwina Wojtulewicz-Sobierajska kończyli trening, do koła przyszli Anita Włodarczyk i Krzysztof Kaliszewski. Trener mistrzyni olimpijskiej niekulturalnie ich wyprosił i wstawił do koła krzesło, a Nowicki nie pozostał dłużny, wobec czego obaj wzajemnie się zwyzywali.

Skolimowski nie szczędził słów w surowej ocenie dwukrotnej złotej medalistki olimpijskiej. Przyznał, że choć nic nie zabierze jej wielkich sukcesów i miejsca w historii światowej lekkiej atletyki, nie potrafi zrozumieć postępowania zawodniczki. - Przy takiej mistrzyni powinno się uczyć wielu innych zawodników, wszyscy powinni podglądać jak ona trenuje, a - niestety - okazuje się, że ma wybujałe ego i nie wiadomo po co chce władać całym terenem treningowym, który do niej nie należy. (...) Sama nie pije, nie rozrabia i to bardzo dobrze, ale dlaczego twierdzi, że inni to robią, dlaczego wyolbrzymia? Smutne, że wielki mistrz robi we własne gniazdo - dodał. 

Joanna Fiodorow, Piotr Lisek, Konrad Bukowiecki, Wojciech Nowicki czy Paweł Fajdek za pośrednictwem mediów społecznościowych dali jasno do zrozumienia, co myślą o Włodarczyk. Ich zdanie podzielił też Skolimowski. - Anita jest osobą trudną. Ma niewielu przyjaciół. Według mnie ten konflikt będzie się nasilał, bo Anicie nie zależy na dobrym zdaniu u innych, na szacunku za to, jakim jest człowiekiem - ocenił.

ZOBACZ WIDEO Pewna wygrana AS Roma. Zobacz skrót meczu z Bologna FC [ZDJĘCIA ELEVEN]

Czy zgadzasz się z opinią Roberta Skolimowskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.pl

Komentarze (27):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Nie, nie jestem zdziwiony, że Super Express kłamie. Jestem zdziwiony, że na Sportowych Faktach znajdują się tacy, co na podstawie "doniesień" SE piszą artykuł, wprowadzając także SWOICH czytelników w błąd. Nie dosyć że piszą brednie, to jeszcze w podobny sposób jak w SE manipulują czytelnikami, szczując ich na wybranych bohaterów artykułu. A jeśli to ktoś znaczny (władza) to się przed nim płaszczą, z byle powodu. To są brylujący na Sportowym Barze takie indywidua jak Sibera i Czykieli (Kapusta, mam nadzieję, że to jednorazowa wpadka). Jak się nie ma warsztatu i kręgosłupa, to się właśnie tworzy takie gnioty, jak oni...
    atenaneta "A Super Express, jak się okazuje, kłamał w każdym zdaniu" Zdziwiony !? Naprawdę !?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • atenaneta 0
    "A Super Express, jak się okazuje, kłamał w każdym zdaniu" Zdziwiony !? Naprawdę !?
    grolo Pisałem: " Były dwie butelki piwa znalezione w lodówce hotelowej, a że wcześniej były kwasy wewnątrz kadry i donosy do administracji (chodziło o korzystanie z rzutni) , to przeniesiono dwóch "podejrzanych" do innego hotelu. Za nimi solidarnie poszli wszyscy pozostali (prócz Anity z trenerem, którzy tam nie mieszkali) . Najmniej wiarygodny z tabloidów "Super Express" zrobił z tego skandal , a z dwóch butelek piwa "huczną imprezę". A teraz okazuje się, że te butelki z piwem zostały znalezione przez sprzątaczkę na początku pobytu (14.marca) a przenosiny do innego hotelu.... dopiero dwa tygodnie później - po konflikcie na rzutni... To jednak zmienia stan rzeczy.... (A Super Express, jak się okazuje, kłamał w każdym zdaniu)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gabriel G 0
    Jest to jedna z tych sytuacji, w których fakty maja mniejsze znaczenie bo nie o nich dyskutujemy. Dyskutujemy o charakterach. Pan Skolimowski stwierdził, że Anita ma trudny charakter i ja zareagowałem na to stwierdzenie a o faktach się nie wypowiadałem bo ich nie znam. Uważam po prostu, że trudny czy nawet podły charakter naszej mistrzyni to przy jej sukcesach rzecz, którą trzeba i można opanować inaczej. Sport uprawia się dla sukcesu. Sukces jest. Nie słyszałem też by był osiągnięty nieuczciwie. W związku z tym jako kibic bardzo się cieszę, podziwiam i znając ogrom pracy i wyrzeczeń wybaczam trudny charakter i konflikty. Mistrz może więcej i nauczmy się tego wreszcie a nie żądajmy równych miar dla Mistrzyni i jakiejś rozgoryczonej zawodniczki czy zawodnika. To nie socjalizm.
    grolo Nikt nie odbiera Anicie osiągnięć, pracowistości ani twardego charakteru. Ale w tym przypadku nie wyszło najlepiej. Anita swoim oświadczeniem dodatkowo podgrzała atmosferę po kłamliwym artykule Super Expressu o skandalu i "hucznej imprezie alkoholowej". Napisała tam ( https://www.facebook.c...=3&theater ) o "incydencie, którego konsekwencją było wydalenie polskiej ekipy z ośrodka." To była NIEPRAWDA. Ekipa polska nie została wydałona z ośrodka. Nie wyrzucono ich także z hotelu. Wszyscy się PRZENIEŚLI do innego hotelu solidaryzując się z dwiema osobami, które z powodu dwóch obcych butelek piwa znalezionych w ich lodówce zmieniły miejsce zakwaterowania. W następnym zdaniu - o własnym profesjonalizmie i godnym reprezentowaniu (pompatyczne, prawda?) - Anita jednoznacznie sugerowała, że ona jest "czysta" a ONI nie. Ergo: to wszystko mogło wprowadzić w błąd kogoś, kto tylko słyszał o skandalu, imprezie, piciu... a nie wiedział, o co naprawdę chodzi (konflikt o rzutnię i Katarczyka, nie o piwo). A także kto nie wiedział o tym, że Anita z trenerem wcale tam nie mieszkali, od początku. A ona słówkiem o tym nie wspomniała... Takie są fakty. Dlatego rację ma p. Skolimowski, który ze smutkiem pyta: "Sama nie pije, nie rozrabia i to bardzo dobrze, ale dlaczego twierdzi, że inni to robią, dlaczego wyolbrzymia? "
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)