WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Zbigniew Przesmycki: Stawiamy na zawodowstwo

Przywrócenie zawodowych kontraktów dla głównych arbitrów i asystentów oraz zmiany w ich ocenianiu zapowiedział nowy przewodniczący Kolegium Sędziów Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Przesmycki.
Polska Agencja Prasowa
Polska Agencja Prasowa

- Stawiamy na sędziów zawodowych, bo profesjonalizm wśród arbitrów jest nieodwracalny. Pracujemy nad przywróceniem kontraktów, są one prawie gotowe. W rundzie wiosennej będzie ośmiu zawodowych sędziów głównych i 12 asystentów, a w kolejnej - 12 głównych i 18 asystentów. Oni prowadzić będą zdecydowaną większość meczów ekstraklasy, natomiast pozostałe spotkania - z tzw. grupy top amator, czyli ci, którzy potencjalnie mają szansę zostać arbitrami profesjonalnymi - powiedział 60-letni Zbigniew Przesmycki  na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie.

- Sędziowie będą musieli się określić, bo nie wyobrażam sobie, aby zajmowali się jeszcze inną pracą. Do tej pory było trzech półzawodowych. Jeśli chodzi o finanse, będzie obowiązywał system drabinkowy, w zależności od stażu: do 3 lat, 3-5 lat i powyżej 5 lat - dodał.

Kilka tygodni temu na stanowisku szefa polskich sędziów Przesmycki zastąpił Janusza Eksztajna. Do grona najbliższych współpracowników wybrał Tomasza Mikulskiego, Sławomira Stempniewskiego i Tomasza Ruska.

- Jeśli chodzi o funkcję działacza sędziowskiego są juniorami, a może trampkarzami, ale jednocześnie mają osiągnięcia w roli arbitrów. Mikulski przez kilkanaście lat był sędzią międzynarodowym najwyższej grupy, obecnie jest wziętym lekarzem, specjalistą spraw wewnętrznych, kardiologiem. Stempniewski przez prawie dwa lata pełnił funkcję przewodniczącego kolegium sędziów, zaś Rusek przez sześć lat był asystentem międzynarodowym, pracuje na Politechnice Śląskiej. W gremium mam dwóch doktorów nauk technicznych - stwierdził Przesmycki, który w przeszłości prowadził mecze ekstraklasy i na arenach międzynarodowych.

Przesmycki, od lat działa z sukcesami w biznesie. Podobne chce osiągnąć z sędziami.  - Chcemy, aby organizacja sędziowska znów miała należne miejsce, cieszyła się zaufaniem i szacunkiem - zaznaczył. Zapowiedział też nowy sposób oceniania sędziów w T-Mobile Ekstraklasie.

- Obserwator wystawia noty, ale one są najmniej ważne, nie będą decydować o awansach i spadkach. Od tego odchodzimy. Obserwator ma być mistrzem sędziego, wspierać, a nie dodatkowo stresować. Oczywiście, istotą obserwacji jest wystawienie noty, lecz ważne wyłapywanie mankamentów jego warsztatu. Błędy biorą się przecież m.in. ze złożoności sytuacji - uważa przewodniczący kolegium.

- Teraz sędzia będzie dokonywał tzw. samooceny wszystkich aspektów pracy, kontrowersyjnych decyzji. Będą musieli przygotowywać kilkuminutowe sprawozdania, tzw. mecz w pigułce, w zależności od wydarzeń na boisku. Poza tym członek komisji będzie oglądał jedno spotkanie w kolejce, wyłapywał sporne kwestie. Będzie też raport obserwatora. Takie potrójne sprawdzanie będzie koordynował Marcin Szulc, który jest w komisji szkoleniowej - dodał Przesmycki.

W ramach przygotowań do rundy wiosennej ekstraklasy i pierwszej ligi sędziowie wezmą udział w obozie w tureckiej Antalyi. Sporo kontrowersji wywołał obowiązek partycypowania w kosztach.

- To nie nasz wymysł, ale poprzedników... Sędziowie muszą to traktować jako inwestycję w siebie. Arbitrzy z ekstraklasy dopłacają do obozu po 1000 złotych, a pierwszej ligi - po 500 złotych" - powiedział prezes PZPN Grzegorz Lato. "Chcemy, aby w mistrzostwach świata 2014 był polski sędzia - przyznał.

W Euro 2012 przedstawicielem Polski, ale tylko w roli arbitra technicznego, będzie Marcin Borski.

Szef sędziów nie ma nic przeciwko łączeniu przez Janusza Hańderka funkcji szefa komisji rewizyjnej PZPN i obserwatora ekstraklasy.

- Z pewnością nie będzie miał szans wpływania na decyzje moje i kolegów - ocenił Przesmycki. - Nie sprzeciwiam się również, żeby Sławek Stempniewski, którego widzę jako wiceprzewodniczącego kolegium, dalej pracował jako ekspert telewizyjny. Natomiast nie znalazłem uzasadnienia, aby Janusz Eksztajn obserwował, szkolił i rozwijał młode kadry.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
PAP

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.