WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
Trwają 2 relacje na żywo

Jest kandydat do zastąpienia Kamila Glika w reprezentacji Polski

Kamil Glik z powodu kartek nie zagra w czerwcowym meczu reprezentacji Polski z Rumunią. Adam Nawałka będzie musiał poszukać jego zastępcy. Czy dobra forma Marcina Kamińskiego zostanie zauważona przez selekcjonera?
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski
PAP / Thomas Eisenhuth/DPA

Marcin Kamiński przed sezonem przeniósł się z Lecha Poznań do występującego na zapleczu Bundesligi VfB Stuttgart. Jednak niemiecka drużyna, która dopiero co spadła z najwyższej klasy rozgrywkowej, chciała jak najszybciej wrócić do elity.

W osiągnięciu tego celu miał pomóc Marcin Kamiński. Od lat uważany był w Polsce za wielki talent, ale w pewnym momencie przestał robić postępy. W dorosłej reprezentacji debiutował już jako 19-latek. Zaufał mu Franciszek Smuda i regularnie obdarowywał powołaniami do kadry narodowej. Ale po odejściu Smudy po Euro 2012 przestał być w sferze zainteresowań następnego opiekuna Biało-Czerwonych.

Przypomniał sobie o nim Adam Nawałka, ale Kamiński w debiucie nowego selekcjonera spisał się poniżej oczekiwań - tak jak cała drużyna. We Wrocławiu przegraliśmy w fatalnym stylu ze Słowacją (0:2) i Kamiński więcej nie zagrał u Nawałki.

Stagnację w swojej karierze przerwał latem 2016 roku. Zmienił Lecha na Stuttgart, jednak początki były bardzo trudne. Kamiński nie wstawał z ławki rezerwowych i debiut w lidze zaliczył dopiero w jedenastej kolejce. Jak wszedł do wyjściowego składu, tak już miejsca nie oddał do dzisiaj.

Barca wygrała bez Messiego. Suarez zbliżył się do Argentyńczyka [ZDJĘCIA ELEVEN]

Kamiński od października zagrał w niemal we wszystkich meczach - poza jednym, kiedy pauzował za czerwoną kartkę. Jednak mimo iż pojedynek z Eintrachtem Braunschweig zupełnie mu nie wyszedł (sprokurowany rzut karny, wykluczenie już w pierwszej połowie), to po odcierpieniu przymusowej pauzy automatycznie wrócił do składu.

Dzisiaj Kamiński jest pierwszoplanową postacią w defensywie Stuttgartu, który na dodatek jest liderem drugiej Bundesligi. Jeśli taka sytuacja utrzymałaby się, to po rocznej banici drużyna wróciłaby do elity.

25-latek jest w dobrej formie, niemieckie media chwalą go, ale powołań od Nawałki nie otrzymuje. Być może wykartkowanego Kamila Glika zastąpi właśnie Marcin Kamiński.

Pojedynek Polski z Rumunią został zaplanowany na 10 czerwca na Stadionie Narodowym.

Czy Kamiński powinien dostać powołanie od Nawałki?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (15):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (15)