Hajto wskazał piłkarza, który najbardziej go zawiódł

Zdjęcie okładkowe artykułu: Agencja Gazeta / Michał Łepecki / Na zdjęciu: Tomasz Hajto
Agencja Gazeta / Michał Łepecki / Na zdjęciu: Tomasz Hajto
zdjęcie autora artykułu

Tomasz Hajto surowo ocenił reprezentację Polski po wygranym meczu z Andorą (4:1). Najbardziej oberwało się jednemu zawodnikowi. - Rozczarował mnie - przyznał były kadrowicz dla polsatsport.pl.

Mimo okazałego zwycięstwa Polski nad Andorą (4:1) w wyjazdowym meczu el. MŚ 2022 nietrudno wskazać negatywny element w kadrze Paulo Sousy. To stracona bramka. Wojciecha Szczęsnego w 45. minucie pokonał Marc Vales.

- Wydawało mi się, że nie jesteśmy w stanie stracić bramki grając w jedenastu zawodników na dziesięciu - stwierdził Tomasz Hajto dla polsatsport.pl. Reprezentacja Andory grała w osłabieniu już od pierwszej minuty, gdy z boiska za uderzenie łokciem w twarz Kamila Glika wyleciał Ricard Fernandez.

Stracona bramka jest tym większym wstydem, że drużyna narodowa Andory jest przecież złożona z zawodników ze swoich rozgrywek lub niższych lig w Hiszpanii. Nasi rywale wykorzystali jednak ospałość Biało-Czerwonych przez 30 minut pierwszej połowy. Piłkarze Sousy po mocnym początku wyraźnie przysnęli, a to się zemściło.

- Oczekuję od niektórych piłkarzy o wiele więcej jakości, którą przecież mają, a szczególnie przeciwko drużynie złożonej w pewnej części z amatorów, z ligi w tak małym kraju - przyznał Hajto, wskazując piłkarza, który najbardziej go zawiódł. To Piotr Zieliński.

- On ma talent, ale oczekuję, że w takim meczu będzie mógł się pobawić techniką i powiedzieć "ja jestem pan piłkarz i będę rozdawał wam piłki" - skomentował Hajto. Jego opinii o Zielińskim nie poprawił nawet fakt, że pomocnik SSC Napoli asystował przy czwartym golu reprezentacji Polski. - To połowiczna asysta. Jak wybijasz każdy stały fragment gry przez dziewięćdziesiąt minut, to w końcu kogoś trafisz - powiedział Hajto.

Polska pokonała Andorę 4:1 po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego i po jednej Kamila Jóźwiaka i Arkadiusza Milika. Tym zwycięstwem Biało-Czerwoni zapewnili sobie udział w marcowych barażach o mistrzostwa świata w 2022 roku.

Zobacz też: Media w Andorze komentują mecz z Polską. Znalazły winnego Wymowne podsumowanie Roberta Lewandowskiego. Zdjęcie mówi samo za siebie

ZOBACZ WIDEO: Koniec piłki nożnej, jaką znamy? Robert Lewandowski nie wróży dobrej przyszłości

Źródło artykułu:
Komentarze (11)
Ronaldinhio123
19.11.2021
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
magister to choroba 21 wieku u nas w Polszy. Dlatego wszyscy o nim gadają  
avatar
dandak
14.11.2021
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Nawet Hajto ma prawo do własnego zdania.  
avatar
elek8
13.11.2021
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
zieliński i ta ciamajda w bramce to najsłabsi zawodnicy w meczu  
avatar
Mont
13.11.2021
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Całkowicie się zgadzam . Ciągłe granie w poprzek do najbliższego piłkarza w takim meczu to żenada . Kto nie wierzy niech obejrzy powtórkę . Słabiutki .  
avatar
Andreas 300
13.11.2021
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
W tym mezu z Andora jedynie Jóźwiak i Frankowski zagrali na poziomie reprezentacyjnym Glika trudno ocenić. Bo nie miał roboty Reszta do wymiany. Nawet Lewandowski mimo ,że strzelił 2 bramki To Czytaj całość