WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Karol Kłos: Nie spuszczamy głów, nie takie rzeczy się działy w siatkówce

PGE Skra Bełchatów przegrała z Cucine Lube Civitanova 1:3 w 1/6 finału Ligi Mistrzów przed własną publicznością. - Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem - powiedział Karol Kłos.
Dominika Pawlik
Dominika Pawlik
WP SportoweFakty / Olga Król

PGE Skra Bełchatów rozegrała dobre spotkanie w środowe popołudnie w łódzkiej Atlas Arenie. Miała swoje szanse na to, by wyjść na prowadzenie 2:1 w setach. Ostatecznie jednak Cucine Lube Civitanova triumfowało po czterech partiach. - Szliśmy łeb w łeb, cały czas na przewagi, nawet kiedy nam uciekali, to potrafiliśmy to podgonić. Nie ustępowaliśmy im, a w ważnych momentach się przycinaliśmy i to Włosi wygrali - wyjaśnił Karol Kłos.

Środkowy rozegrał dobry mecz, zdobywając w sumie dziewięć punktów i trzykrotnie blokując rywali. - To jest bardzo dobra drużyna, trzeba przyjąć to, że kilka czap się zbiera. Podobnie było z Modeną i wynik podobny. Ten ostatni mecz zagraliśmy bardzo dobrze i w końcówkach czegoś zabrakło. Podobnie zresztą w finale Pucharu Polski z ZAKSĄ. To najbardziej boli, czujemy, że możemy i przegrywamy. Gdybyśmy wygrali tego trzeciego seta, to mogłoby się skończyć zupełnie inaczej. Bardzo ciężka sytuacja przed rewanżem, nie spuszczamy głów, bo nie takie rzeczy się działy w siatkówce - podkreślił siatkarz. 

Wobec problemów kadrowych, pełne spotkanie rozegrał Michał Winiarski. - Bardzo dobrze Michał sobie radził w przyjęciu i na zagrywce, ale też w bloku i ataku. To cieszy, że wraca i bardzo pomógł nam w bardzo trudnym momencie, kiedy nie ma Bartka Kurka, a Artur Szalpuk też narzeka na drobne dolegliwości. Po takiej przerwie zagrał naprawdę bardzo dobrze - chwalił klubowego kolegę Kłos. 

PGE Skra trafiła do jednej części drabinki z Asseco Resovią Rzeszów. Jeżeli obie ekipy wywalczyłyby awans, to zagrałyby w 1/3 finału ze sobą. - Byłoby super, ale zobaczymy. Trzeba zagrać rewanżowe spotkania, będziemy walczyć, a mam nadzieję, że na koniec będziemy mogli powiedzieć, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie - powiedział zawodnik.

Bełchatowianie do końca sezonu zasadniczego mierzą się z AZS-em Częstochowa, BBTS-em Bielsko-Biała i Effectorem Kielce. - Naprawdę już niewiele zostało i to się czuje. Mieliśmy serię ważnych spotkań pod rząd, a teraz będziemy już rozstrzygać ten sezon, zobaczymy na czym stoimy. Tak naprawdę jednak najważniejsze mecze przed nami - zakończył Kłos.

Najbliższe spotkanie siatkarze PGE Skry rozegrają w sobotę w bełchatowskiej Hali Energia.

ZOBACZ WIDEO Mateusz Klich: Chciałbym wrócić do reprezentacji, jestem na to gotowy

Czy PGE Skra Bełchatów zrewanżuje się Cucine Lube Civitanova?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.