WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Według Tomasza Pochwały szykuje się dreszczowiec. Kibice mogą zacierać ręce

Po konkursach w Vikersund przewaga Stefana Krafta nad Kamilem Stochem w klasyfikacji Pucharu Świata wynosi 31 punktów. Według Tomasza Pochwały, trenera i byłego skoczka, wszelkie przesłanki wskazują, że Polakowi uda się nadrobić różnicę.
Dawid Góra
Dawid Góra
PAP/EPA / TERJE BENDIKSBY

- To może się udać, ale nie musi. Obaj skaczą dobrze, a mamy do czynienia z lotami narciarskimi. Zmienność skoków w takich okolicznościach jest duża, co było widać choćby podczas niedzielnego konkursu. Murowani faworyci, czyli Stefan Kraft i Andreas Wellinger, nie poradzili sobie. Jeden zepsuł skok, a drugi, mało brakowało, a podzieliłby jego los. Może się okazać, że Stoch wszystko nadrobi jednym skokiem - przewiduje Pochwała.

Trener wierzy w ostateczny triumf Stocha. Podkreśla, że ten, który atakuje, nie ma nic do stracenia, a ten, który broni swojej pozycji, może stracić wszystko. Dodaje również, że ostatnie skoki Polaka były lepsze od tych Krafta.

Problemem może być fakt, że obiekty mamucie nie cieszą się popularnością w polskiej kadrze. Przed konkursami w Vikersund mówiło się nawet, że technika, którą nauczył skoczków Stefan Horngacher, jest właściwa na duże skocznie. Nie sprawdza się natomiast tak dobrze na mamutach.

- Sam Adam Małysz nie przepadał za lotami narciarskimi. Jednak, kiedy miał formę, wygrywał konkurs za konkursem. Jeśli skoczek jest w wysokiej dyspozycji, to na każdym obiekcie będzie mu szło świetnie. Podobnie było z Dawidem Kubackim. Mówiło się, że wysoka parabola lotu nie pozwoli mu na uzyskiwanie dobrych rezultatów, a w niedzielę skoczył ponad 230 metrów.

Pochwała przewiduje dreszczowiec w ostatnim konkursie Pucharu Świata w tym sezonie. - Myślę, że wszystko okaże się w drugim skoku niedzielnym - finałowym. Wtedy wciąż sytuacja nie będzie jasna - zaznacza były reprezentant Polski. - Jeśli chodzi o psychikę, to chyba jednak Kamil ma silniejszą od Krafta. Można powiedzieć, że poza mistrzostwem świata w lotach, Stoch wygrał praktycznie wszystko w swojej karierze. Jest także starszy i bardziej doświadczony.

ZOBACZ WIDEO Simon Ammann: Polski zespół wie, jak smakuje smak zwycięstwa



Oglądaj na żywo transmisję ze skoków na videostar.pl

Czy Kamil Stoch odrobi różnicę punktów i wygra w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2016/2017?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jendrula 0
    To nie jest pompowanie balonika, tylko pisanie dla samego pisania.Ten tekst niczego nowego nie wnosi, tylko powiela stereotypy pisane na okrągło czyli albo się uda Kamilowi zdobyć PŚ albo nie. takich tekstów na tym portalu jest wiele.


    Fidziak36 "To może się udać, ale nie musi" Tomasz Pochwała.. No przepraszam, ale sam mógłbym wysunąć taki wniosek. I dalej ( Obaj skaczą dobrze, a mamy do czynienia z lotami narciarskimi. Zmienność skoków w takich okolicznościach jest duża, co było widać choćby podczas niedzielnego konkursu. Murowani faworyci, czyli Stefan Kraft i Andreas Wellinger, nie poradzili sobie. Jeden zepsuł skok, a drugi, mało brakowało, a podzieliłby jego los. Może się okazać, że Stoch wszystko nadrobi jednym skokiem - przewiduje Pochwała.) Nie nie poradzili sobie, ale Stoch także sobie nie poradził wcześniej,oraz na innych obiektach. Przygotowanie owszem, hart ducha i psychika to wszystko wpływa na poziom w danym dniu. Ale to koniec sezonu Pucharu świata, tu wszystko może się wydarzyć. Także proszę ważyć słowa. PS: nie pompujmy przysłowiowego balonika, bo pęknie, zanim wszystko się zacznie. Pozdrawiam fanów ;-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Fidziak36 0
    "To może się udać, ale nie musi" Tomasz Pochwała.. No przepraszam, ale sam mógłbym wysunąć taki wniosek. I dalej ( Obaj skaczą dobrze, a mamy do czynienia z lotami narciarskimi. Zmienność skoków w takich okolicznościach jest duża, co było widać choćby podczas niedzielnego konkursu. Murowani faworyci, czyli Stefan Kraft i Andreas Wellinger, nie poradzili sobie. Jeden zepsuł skok, a drugi, mało brakowało, a podzieliłby jego los. Może się okazać, że Stoch wszystko nadrobi jednym skokiem - przewiduje Pochwała.) Nie nie poradzili sobie, ale Stoch także sobie nie poradził wcześniej,oraz na innych obiektach. Przygotowanie owszem, hart ducha i psychika to wszystko wpływa na poziom w danym dniu. Ale to koniec sezonu Pucharu świata, tu wszystko może się wydarzyć. Także proszę ważyć słowa. PS: nie pompujmy przysłowiowego balonika, bo pęknie, zanim wszystko się zacznie. Pozdrawiam fanów ;-)
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)