WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

PŚ w skokach: istotna zmiana w kalendarzu. Tego nie było od lat

W kwietniu w Zurychu ustalono wstępny kalendarz Pucharu Świata w skokach na sezon 2017/2018. Oprócz tego, że Polska otrzymała nie 4 a 3 konkursy doszło do jeszcze jednej, bardzo ważnej zmiany. Chodzi o konkursy w Japonii.
Szymon Łożyński
Szymon Łożyński
PAP/EPA / KIMIMASA MAYAMA

Po raz pierwszy w XXI wieku (uwzględniając, że w 2007 roku w Japonii odbyły się nie zawody pucharowe a mistrzostwa świata) skoczkowie nie będą rywalizowali o punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w Kraju Kwitnącej Wiśni. We wstępnym kalendarzu rywalizacji na sezon 2017/2018 nie znalazły się konkursy w Sapporo.

Najprawdopodobniej brak zawodów na Okurayamie to efekt igrzysk olimpijskich, które w dniach 9-25 lutego 2018 roku odbędą się w koreańskim Pjongczang. Włodarze FIS-u oszczędzili zawodnikom dwukrotnej długiej i męczącej podróży do Azji. Zapewne zmagania w Sapporo powrócą do kalendarza PŚ w sezonie 2018/2019.

Rywalizacja w Japonii od wielu lat była tematem w wielu reprezentacjach jeszcze na kilka tygodni przed jej rozpoczęciem. Wszystko za sprawą zmiany strefy czasowej. Często konkursy w Sapporo albo w Hakubie wypadały tuż przed najważniejszymi zawodami sezonu, igrzyskami olimpijskimi bądź mistrzostwami świata. Dlatego wielu trenerów w trosce o wysoką formę swoich podopiecznych nie wysyłało najmocniejszych zawodników do Azji.

Odstępstwem od tej reguły był poprzedni sezon. W dwóch konkursach na Okurayamie wystąpiła cała czołówka, w tym wszyscy najmocniejsi Biało-Czerwoni. Z polskiego punktu widzenia kibice mogą nawet nieco żałować, że za rok konkursów w Sapporo nie będzie. W sezonie 2016/2017 oba zmagania indywidualne wygrali bowiem nasi reprezentanci. W pierwszym konkursie najlepszy był Maciej Kot, a dzień później sukces zakopiańczyka powtórzył Kamil Stoch.

W kolejnym sezonie Biało-Czerwoni nie powtórzą sukcesów w Japonii, ale będą to mogli uczynić na tym samym kontynencie - w Pjongczang. Każdy kibic nad Wisłą marzy o tym, by to właśnie na igrzyskach olimpijskich Polacy stanęli na najwyższym stopniu podium zarówno w rywalizacji indywidualnej jak i drużynowej. Sezon 2016/2017 pokazał, że takie rozwiązanie jest możliwe.

ZOBACZ WIDEO: Katarzyna Kiedrzynek: Nawet nie marzyłam o takim klubie jak PSG, to był dla mnie szok

Czy FIS podjął słuszną decyzję rezygnując z konkursów w Sapporo w sezonie 2017/2018?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sławek Pałka 0
    Właśnie. Sapporo tydzień przed IO i nie muszą dwa razy kursować tylko z Japonii od razu do Korei.
    Sliwuch Artykuł trochę na wyrost, było to wiadome już po ogłoszeniu kalendarza na sezon 2017/18. Co do samej decyzji - dla mnie trochę niezrozumiała, wyrzucili Sapporo a dali kolejny weekend w lotach w Kulm. Jak dla mnie zawody w Japonii spokojnie mogłyby się odbyć tuż przed IO w PyeongChang. Co więcej - zawodnicy polecieliby do Azji już wcześniej i mieliby więcej czasu na aklimatyzację. No ale zapewne FIS wie lepiej... ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Sliwuch 0
    Artykuł trochę na wyrost, było to wiadome już po ogłoszeniu kalendarza na sezon 2017/18. Co do samej decyzji - dla mnie trochę niezrozumiała, wyrzucili Sapporo a dali kolejny weekend w lotach w Kulm. Jak dla mnie zawody w Japonii spokojnie mogłyby się odbyć tuż przed IO w PyeongChang. Co więcej - zawodnicy polecieliby do Azji już wcześniej i mieliby więcej czasu na aklimatyzację. No ale zapewne FIS wie lepiej... ;)
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)