WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Sensacja w German Masters, wirtuoz snookera za burtą!

Takiego rozstrzygnięcia w eliminacjach do German Masters nikt się nie spodziewał. Już w pierwszej rundzie z turniejem pożegnał się [tag=5954]Ronnie O'Sullivan[/tag], który uległ anonimowemu graczowi z Tajlandii.
Grzegorz Lemański
Grzegorz Lemański

Thepchaiya Un-Nooh - tak nazywa się sprawca największej sensacji podczas tegorocznych eliminacji do German Masters. Przed pojedynkiem z aktualnym mistrzem świata nikt nie dawał mu bowiem szansy nawet na wygranie kilku frejmów, nie mówiąc już o odniesieniu zwycięstwa. 28-letni reprezentant Tajlandii nie zamierzał jednak przejmować się opinią ekspertów i udowodnił, że stać go na naprawdę dobrą, a przede wszystkim regularną grę.

W pierwszych czterech partiach na stole królował chaos. Obaj zawodnicy nie potrafili na dłużej zagrzać miejsca przy stole i zamiast skupiać się na budowaniu wysokich brejków, musieli szukać bezpiecznych odstawnych. W pierwszym i czwartym frejmie lepiej w tym elemencie odnalazł się O’Sullivan, natomiast w partiach nr 2 i 3 górą był Taj. Na przerwę snookerzyści schodzili więc przy stanie 2:2.

Thepchaiya Un-Nooh - sensacyjny pogromca Ronniego O'Sullivana. Thepchaiya Un-Nooh - sensacyjny pogromca Ronniego O'Sullivana.
Kilkanaście minut odpoczynku wyraźnie lepiej zrobiło reprezentantowi Tajlandii, który po powrocie do stołu wszedł na zupełnie inny poziom snookera. Dwa osiemdziesięciopunktowe brejki (83 i 81 pkt) szybko dały mu prowadzenie i postawiły go o krok od historycznego zwycięstwa. Ale ostatni krok zazwyczaj bywa najtrudniejszy do wykonania, o czym Thepchaiya Un-Nooh przekonał się na własnej skórze. Zamiast bowiem przypieczętować zwycięstwo, Taj zaczął popełniać banalne błędy, których Ronnie O’Sullivan nie mógł nie wykorzystać. W rezultacie mistrz świata szybko odrobił straty i losy meczu musiały rozstrzygnąć się w deciderze. Tam górą był reprezentant Tajlandii, który wygrał 80:42 i cały mecz 5:4.

Ostatnie dni dla zawodników z Tajlandii są szczególnie udane. Oprócz pogromcy Ronniego O’Sullivana w kolejnej rundzie German Masters znaleźli się także Noppon Saengkham, Ratchayothin Yotharuck i Dechawat Poomejaeng. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza występ tego ostatniego, który zwycięstwo nad Zakiem Suretym okrasił maksymalnym brejkiem. Niecodzienny wyczyn uczestnika ostatnich mistrzostw świata nie został jednak zarejestrowany przez kamery.

KOMENTARZ
Czy porażka aktualnego mistrza świata z anonimowym zawodnikiem z Tajlandii to znak, że jesteśmy świadkami nowego rozdziału w historii snookera? Na tak odważne tezy chyba jeszcze zbyt wcześnie. Trudno jednak nie zauważyć, że snookerzyści z tego egzotycznego kraju w ostatnich latach mocno zmniejszyli dystans dzielący ich od światowej czołówki. Awans na mistrzostwa świata, maksymalny brejk podczas oficjalnego turnieju i wyeliminowanie Ronniego O’Sullivana to wydarzenia, które mogą stać się dla Tajlandczyków fundamentem, na którym wyrośnie nowa, snookerowa potęga.

A Ronnie O’Sullivan? Do jego kontrowersyjnych zachowań wszyscy zdążyli się już chyba przyzwyczaić. I chociaż porażka w pierwszej rundzie eliminacji do German Masters szokuje, to w kontekście słów wypowiedzianych jeszcze podczas UK Championship staje się łatwiejsza do zrozumienia. Skoro potrzebował odpoczynku, to właśnie go sobie zorganizował. Przez najbliższy miesiąc prawdopodobnie nie pojawi się przy snookerowym stole. Ale potem wróci, by spełnić marzenia o piątym w karierze triumfie w turnieju Master. I wiele wskazuje na to, że może nie mieć sobie równych.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (34):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RedEvil 0
    Dokładaj i trzy złote, jeśli tylko stać Cię na to. Znawcą nie jestem, także w żadnym wypadku nie należy się bać dyskusji ze mną, a zawsze to inaczej, gdy choć jedna osoba więcej coś tam od siebie doda.
    samowar He he, tak trzymaj! Może to choć w minimalnym stopniu przyczyni się do popularyzacji dyscypliny. No i czekamy na wieści z trwającego Welsh Open :) PS. Jak będę miał coś sensownego do napisania z pewnością dołożę swoje "trzy grosze".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • samowar 0
    He he, tak trzymaj! Może to choć w minimalnym stopniu przyczyni się do popularyzacji dyscypliny. No i czekamy na wieści z trwającego Welsh Open :)
    PS. Jak będę miał coś sensownego do napisania z pewnością dołożę swoje "trzy grosze".
    RedEvil Rekord zapewne długo nie zostanie pobity, bowiem na razie zapowiada się, że artykuły w tym dziale będą pojawiać się w miarę regularnie. Nie będzie więc potrzeby komentowania kilku imprez w jednym miejscu. I póki tu jestem, nie zostawię ani jednego newsa bez choćby jednego komentarza ;)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RedEvil 0
    Rekord zapewne długo nie zostanie pobity, bowiem na razie zapowiada się, że artykuły w tym dziale będą pojawiać się w miarę regularnie. Nie będzie więc potrzeby komentowania kilku imprez w jednym miejscu.
    I póki tu jestem, nie zostawię ani jednego newsa bez choćby jednego komentarza ;)
    samowar Przeglądałem dział i byłem w szoku - 30 komentarzy, myślałem że jakaś kłótnia, a tu najfajniejsza w świecie dyskusja i relacje. Cóż z tego że dwuosobowa? Czyta się fajnie, pozdrawiam! PS. No i chyba rekord w ilości komentarzy w dziale snooker :)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (31)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)
Pokaż więcej komentarzy (34)