Modelka i uczestniczka "Big Brothera". To dziewczyna nowego piłkarza Newcastle

W życiu Androsa Townsenda wielkie zmiany, bo został sprzedany do nowego klubu. W Newcastle United już czekają na pomocnika i jego seksowną ukochaną.

 Redakcja
Redakcja

W styczniu dobiegła końca przygoda Androsa Townsenda z Tottenhamem Hotspur. Angielski piłkarzy to wychowanek "Kogutów". Nie zrobił w nich jednak wielkiej kariery. Najpierw był przez wiele lat wypożyczany do innych klubów, a kiedy wracał, to nie zawsze miał pewne miejsce w składzie (nieco lepsze były dwa ostatnie sezony, gdy Townsend przebił się do reprezentacji Anglii). W tym sezonie znów popadł w niełaskę, rozegrał tylko trzy spotkania w roli rezerwowego.

26 stycznia br. pomocnika kupiło Newcastle United. "Sroki" zapłaciły za 24-latka ponad 15 milionów euro. Transfer ucieszył kibiców z St James Park.

Nie tylko ze względów sportowych. Po przyjściu Townsenda na trybunach zacznie pojawiać się zjawiskowa Hazel O'Sullivan.

Poznali się w 2013 roku w dość nietypowym miejscu. Wszystko zaczęło się... na zawodach darta. Szybko przypadli sobie do gustu, a ich związek trwa do dzisiaj.

Hazel pochodzi z Irlandii i na życie zarabia jako modelka. Na koncie ma także udział w słynnym reality show "Big Brother". Partnerka Townsenda jest niesamowicie zjawiskową kobietą, o czym przekonacie się, oglądając galerię.

Czy Hazel O'Sullivan to najpiękniejsza WAG w Premier League?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportowyBar na Facebooku
Inf. własna
Zgłoś błąd
Komentarze (2)
  • Yakubu86 Zgłoś komentarz
    SZCZE NA NICH.
    • Paweł - słowo Boże Zgłoś komentarz
      Cały show-biznes to królestwo Szatana!!! Droga do piekła i wiecznego potępienia pełna bezwstydu i zgorszenia szeroko otwarta!!! Zastanów się jaka jest twoja droga??? Wybierasz Zło czy
      Czytaj całość
      wybierasz Boga??? SKROMNOŚĆ kobiety pochodzi od Boga, BEZWSTYD i ZGORSZENIE w każdej postaci i odmianie to koncepcja szatańska !! Kto się nie nawróci i za życia nie opamięta, temu do zbawienia droga MOŻE BYĆ ZAMKNIĘTA!! Kongregacja ds Wiary- „Przypominamy, że strój nie może być nazwany przyzwoitym, jeśli posiada dekolt większy niż szerokość dwóch palców, mierząc od szyi, jeśli nie zakrywa ramion co najmniej do łokci, i nie sięga przynajmniej trochę poniżej kolan. Ponadto, niedopuszczalna jest odzież z materiałów przezroczystych oraz rajstopy w kolorze cielistym, sugerującym, że nogi są nagie”)...W Fatimie Maryja mówiła: „Gdyby ludzie wiedzieli, czym jest wieczność, na pewno uczyniliby wszystko, by odmienić swoje życie. Pojawią się na świecie mody, które będą obrażać naszego Pana. Ludzie, którzy służą Bogu, nie mogą być niewolnikami mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam”....Matka Boża w Fatimie, powiedziała do Hiacynty: „Grzechami, które pociągają najwięcej dusz do piekła, są grzechy nieczyste. Wymyślone zostaną pewne mody, które będą bardzo obrażać Boga. Osoby, które służą Bogu, nie mogą ulegać tym modom.”...– „Spośród potępionych, którzy zaludniają piekło, nie ma ani jednego, który by nie grzeszył przeciwko szóstemu Przykazaniu, a dziewięćdziesięciu dziewięciu na stu wprost zostało za ten grzech potępionych” – mówi Święty Alfons Liguori. Ludzie światowi, zaangażowani w swe sprawy, żyją w ciemności i błędzie, nie myślą o poznaniu rzeczywistości Bożej, nie troszczą się chociażby odrobinę o własne zbawienie wieczne, nie zabiegają o poznanie przyjścia tego Mesjasza, oczekiwanego i upragnionego przez narody, przepowiedzianego i zapowiedzianego przez proroków (Epist. IV; s. 885). Kiedy wybije nasza ostatnia godzina, ustanie bicie naszego serca, wszystko się dla nas skończy, a więc i czas naszego zasługiwania i niezasługiwania. Takich, jakimi jesteśmy, spotka nas śmierć i tacy staniemy przed Chrystusem, Sędzią. Nasze błagalne wołania, nasze łzy, nasze akty żalu, które jeszcze na ziemi zdobyłyby serce Boga, mogłyby z nas, grzeszników, uczynić przy pomocy sakramentów, ludzi świętych; ale w owym momencie nie będą miały żadnej wartości; czas miłosierdzia minie i rozpocznie się czas sprawiedliwości (Epist. IV; s. 876). Trudno jest stać się świętym. Trudno, owszem, ale nie jest to niemożliwe. Droga doskonałości jest długa, jak długie jest Życie każdego człowieka. Pociechą jest odpoczynek na trasie; jednakowoż zaraz po odpoczynku trzeba szybko wstać i udać się w dalszą drogę (AP). Palma chwały jest zarezerwowana tylko dla tego, kto walczy mężnie aż do końca. Rozpocznijmy więc naszą świętą walkę. Bóg będzie nam towarzyszył i ukoronuje nas wiecznym triumfem (Epist.IV,s. 879).