WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Ojciec i matka trafili do więzienia, on wpadł w nałogi. Mroczna przeszłość sportowego geniusza

Ronnie O'Sullivan "wychowywał się" w sex shopie. Jako 10-latek sprzedawał filmy pornograficzne. Jego ojciec siedział za morderstwo, później za kratki trafiła matka. On sam miał wiele problemów, ale przy stole snookerowym był i jest genialny.
Michał Fabian
Michał Fabian
PAP/EPA / RUI VIEIRA / Ronnie O'Sullivan z matką Marią (z lewej) i siostrą Danielle po zdobyciu mistrzostwa świata w 2004 r.

"Framed" - tak nazywa się powieść kryminalna, która trafiła niedawno na angielski rynek. Jej głównym bohaterem jest właściciel klubu snookera Frankie James i jego patologiczna rodzina. Matka zostawiła go, gdy miał 16 lat. Ojciec Frankiego siedzi w więzieniu za napad z bronią w ręku, a brat jest oskarżony o morderstwo. Autorem "Framed" jest... pięciokrotny mistrz świata w snookerze, Ronnie O'Sullivan.

Książka nie jest jego biografią, ale została oparta na wydarzeniach, które rozgrywały się w latach 90. ubiegłego wieku w Soho. - Ta książka to lustrzane odbicie mojego życia. Jest osadzona w świecie, który pamiętam, gdy dorastałem. Był to świat mroczny, smutny i niebezpieczny - mówi O'Sullivan. Nie wszedł do tego świata z wyboru. Nie miał wyjścia. Wszystko przez rodzinę.

Trenował w szopie

Ojciec sportowca - Ronnie O'Sullivan senior - prowadził sieć sex shopów. Jego syn doskonale pamięta, jak garaż w rodzinnym domu był wypełniony magazynami dla dorosłych i filmami pornograficznymi. Po latach przyznał się, że też je sprzedawał, mimo że był niepełnoletni. Po raz pierwszy zrobił to w wieku 10 lat. - To był jeden z tych biznesów, za które mogłeś trafić do więzienia na 6 miesięcy. Za sprzedaż materiałów, których nie miałeś prawa sprzedawać - wspomina.

Interes wówczas jednak dobrze prosperował. Za pieniądze zarobione w sex shopach ojciec postanowił stworzyć młodemu Ronniemu warunki do uprawiania sportu. Dyscyplinę wybrał za niego. Snooker. - Żałuję, ze tak się stało. W dzieciństwie byłbym szczęśliwszy, grając w golfa czy w piłkę nożną. Wolałem robić coś z adrenaliną - mówi Anglik.

Jednak senior rodu zaplanował wszystko od A do Z. W ogrodzie rodzinnego domu (w miejscowości Chigwell w hrabstwie Essex) stała szopa. Przerobił ją na salę do gry w snookera. Młody Ronnie - chcąc, nie chcąc - spędzał w niej wiele godzin. - Gdy miałem 10 lat, ojciec usiadł ze mną i powiedział, że jeśli chcę uprawiać sport, powinienem spróbować być najlepszym na świecie - dodaje O'Sullivan.

Fot. Phil Cole/Allsport/Getty Images Fot. Phil Cole/Allsport/Getty Images
Ojcu obsesyjnie zależało na tym, by syn ćwiczył, ćwiczył i jeszcze raz ćwiczył. Jednocześnie miał pewność, że nastolatek nie szwenda się po mieście z rówieśnikami. A gdy nawet tak zrobił, to O'Sullivan miał swoich informatorów. Szybko mu donieśli, że syn poszedł pograć na automatach. Była reprymenda i kara w postaci "zsyłki" do szopy.

Tragiczna bójka w klubie

Nastolatek robił regularne postępy, wygrywał wiele turniejów snookerowych, ale w 1992 r. doszło do wydarzenia, które odcisnęło piętno na jego życiu. Ronnie O'Sullivan senior trafił do aresztu oskarżony o morderstwo. Podczas bójki w klubie nocnym ugodził 15-centymetrowym myśliwskim nożem Bruce'a Bryana oraz jego brata Kelvina. Ten pierwszy zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Wcześniej ojciec snookerzysty miał obrażać czarnoskórych mężczyzn.

Po zatrzymaniu O'Sullivana seniora 16-letni wówczas Ronnie porzucił snooker. Przez wiele miesięcy praktycznie nie trenował. Pojawiła się pierwsza dziewczyna, były imprezy. Tak odreagowywał problemy rodzinne. Gdy ojciec został wypuszczony na krótko - za kaucją - zmusił go do powrotu do treningów. Wkrótce zapadł wyrok. O'Sullivan senior został skazany na 18 lat więzienia. 

Ronnie wkrótce "stracił" także matkę, która - podobnie jak ojciec - trafiła za kratki. Urodzona na Sycylii Maria O'Sullivan została aresztowana za uchylanie się od płacenia podatków (wyszła na wolność po roku). Nastoletni Ronnie i jego 8-letnia siostra Danielle zostali sami. Dziewczynką wkrótce zaopiekowali się przyjaciele rodziny. Chłopak miał zdecydowanie trudniej. Wpadł w depresję, sięgał po alkohol i narkotyki.

W "trybie przetrwania"

Pozostał jednak lojalny wobec ojca. Ten kiedyś kazał mu odnaleźć istotnego świadka wydarzeń z 1992 r. w klubie nocnym w Chelsea. - Zrobiłbym wszystko, o co mnie poprosi. Musiałem się spotkać z pewnymi typami, z którymi normalnie bym się nie spotkał. Nie chciałem tego, ale musiałem to zrobić dla ojca. Nie udało mi się jednak znaleźć tego świadka. W końcu uznałem, że jestem graczem snookera, a nie porucznikiem Columbo - komentuje Anglik.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ M.IN., DLACZEGO O'SULLIVAN NIE ZREZYGNOWAŁ ZE SNOOKERA, CHOĆ GO NIENAWIDZIŁ, A TAKŻE JAKĄ "ŻYCIÓWKĘ" MA W BIEGU NA 10 KILOMETRÓW.

Czy Ronnie O'Sullivan zdobędzie po raz szósty tytuł mistrza świata w snookerze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
brytyjskie media/"The Sun"/"The Mirror"

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • piotruspan661 0
    Widać Janowiczowi sexu w jego szopie brakowało. Teraz zdaje się nadrabia.
    frenk Jednemu się udało drugiemu nie? Obaj trenowali w szopie O"Sullivan i Janowicz!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mlokos 0
    Tyle że jeden pochodzi z trudnej rodziny i ma charakter a drugi wręcz przeciwnie - to jest ta decydującą różnica.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • frenk 0
    Jednemu się udało drugiemu nie? Obaj trenowali w szopie O"Sullivan i Janowicz!
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)