WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Romoeren stracił prawo jazdy, grozi mu więzienie. Wsiadł pijany za kierowicę

Były rekordzista świata w długości skoku nie będzie miło wspominał podróży na niedzielne (19 marca) zawody Pucharu Świata. Kontrola policji wykazała, że 35-latek znacznie przekroczył dozwoloną ilość alkoholu we krwi.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Facebook

Bjoern Einar Romoeren w 2014 roku zakończył karierę, a następnie został kierownikiem działu marketingu Norweskiego Związku Narciarskiego. W niedzielę miał wykonywać swoje obowiązki podczas ostatniego konkursu z cyklu Raw Air. 35-latek jednak dzień wcześniej trochę imprezował, co wpędziło go w wielkie tarapaty.

Na trasie zatrzymała go policja do kontroli trzeźwości. Eksskoczek był przekonany, że to będzie formalność i szybko ruszy dalej. Było jednak inaczej. Alkomat wykazał 0,6 promila alkoholu we krwi, a więc dopuszczalna norma została przekroczona. W Norwegii - jak w Polsce - dopuszczalna zawartość alkoholu we krwi kierowcy to 0,2 promila.

- W sobotę w Vikersund mieliśmy małe świętowanie. Niestety, rano źle oceniłem swoją zdolność do jazdy. Po kontroli najpierw byłem zaskoczony, a potem bardzo rozczarowany - tłumaczy Norweg w portalu vg.no.

Romoeren stracił już prawo jazdy. To jednak nie koniec, bo sprawa trafi do sądu. 35-latek może zostać ukarany grzywną, a najgorszym przypadku trafi do więzienia. Bjoern obawiał się też, że może stracić pracę i dlatego od razu publicznie wypowiedział się na temat alkoholowej wpadki.

- Popełniłem wielki błąd. Poinformowałem już dyrektora sportowego federacji. Mam nadzieję, że zachowam pracę w związku. Chcę opowiedzieć o moim błędzie, aby inni tego uniknęli. Lepiej jest się przyznać, że to ja, by uciąć wszelkie spekulacje - mówi Romoeren.

Norweska federacja na razie nie chce komentować sprawy i nie wiadomo, czy były skoczek utrzyma stanowisko. Niedzielny konkurs w Vikersund, który wygrał Kamil Stoch, Romoeren zobaczył. Swój samochód musiał zostawić, ale podwieźli go... policjanci.

Romoeren to jeden z najlepszych norweskich skoczków w ostatnich latach. Na koncie ma brązowy medal olimpijski, wicemistrzostwo świata i dwa tytuły mistrza świata w lotach narciarskich. W Pucharze Świata najwyżej był na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. W latach 2005-2011 był rekordzistą świata w długości skoku.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: bili się bez opamiętania. Wielka zadyma w rugby

Polub SportowyBar na Facebooku
Zgłoś błąd
Vg.no

Komentarze (20):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ZLOTOUSTY 0
    Tak, potwierdzam ze Norwegowie to nie swietoszki, a bywalem w Norwegii juz w latach 60-tych z racji zawodu.
    Onufrykorcipała A podobno to Polacy mają opinię pijaków.... Prawda jest taka, że do Norwegów nam daleko w tej dyscyplinie. Nie piszę złośliwie, ale stwierdzam fakty ze swoich obserwacji z pobytu w tym pięknym kraju :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Czykieli znowu skorzystał z błahego wydarzenia, by pchnąć następny "artykuł" w tutejszego pudelka. Znowu próbuje wywołać burzę w szklance wody (bo nie wódy - 0,6 promila to za mało)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • undisputed 0
    Bleszek: chyba żes się z h... Na łby zamienił. Tyle mam ci do powiedzenie na ten twój wpis. Są tacy co piją a są tacy co nie piją. Każdy odpowiada za swoje czyny a za takie czyny powinna być kara
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)
Pokaż więcej komentarzy (20)