Kuba Giermaziak: Oby kolejne sezony były szczęśliwsze

Zespół Verva Racing Team kończy sezon 2013 w prestiżowej serii Porsche Supercup z trzema miejscami na podium oraz jednym pole position.

Andrzej Prochota
Andrzej Prochota

W Abu Zabi Kuba Giermaziak przejeżdżał metę na trzeciej pozycji w sobotę i szóstej w niedzielę. W drugim wyścigu też zabrakło odrobiny szczęścia. Neutralizacja na początku sprawiła, że nasz kierowca nie mógł w pełni wykorzystać początkowych ustawień samochodu.

Patryk Szczerbiński zakończył sezon na 16. miejscu w mistrzostwach. W Abu Zabi młody Polak zameldował się na mecie kolejno na 18. oraz 16. pozycji. Patryk także był zadowolony z tempa swojej maszyny, ale nie był w stanie w pełni wykorzystać jej potencjału po nieudanych kwalifikacjach.

Kuba Giermaziak: W ostatnim tegorocznym wyścigu Porsche Supercup udało mi się przejechać metę na szóstej pozycji, chociaż moim zdaniem wyniki powinny zostać zmienione. Richie Stanaway z jakiegoś powodu wyprzedził mnie oraz Klausa Bachlera podczas neutralizacji i powinien dostać za to karę. Podsumowując sezon jestem bardzo zadowolony z czasów, jakie osiągałem w kwalifikacjach. Najgorsze miejsce, na jakim sklasyfikowano mnie w czasówkach to czwarta pozycja, ale niestety nie zawsze przekładało się to na wyścig. Było wiele sytuacji, gdy zabrakło nam po prostu szczęścia, np. podczas GP Belgii byliśmy już o krok od zwycięstwa. Trzy razy stanęliśmy na podium, ostatecznie zająłem piątą pozycję w klasyfikacji generalnej.
Mam nadzieję, że kolejne sezony będę bardziej szczęśliwe. Chciałbym podziękować rzeszy kibiców, którzy wspierali nas od samego początku. Szczególnie na Hungaroring na Węgrzech i na Spa w Belgii było wiele polskich flag, które mocno mnie dopingowały. Wielkie dzięki dla mojego sponsora, firmy PKN Orlen, który umożliwił nam starty w tej prestiżowej kategorii.

Patryk Szczerbiński: Dzisiejszy wyścig ułożył się dla mnie trochę lepiej od wczorajszego. Starałem się jak mogłem, aby gonić rywali przede mną, lecz niestety nie udało się to. Samochód bezpieczeństwa, który wyjechał na początku wyścigu, nie zmienił wyniku w moim przypadku. Cieszę się, że dojechałem w jednym kawałku, bo kiedy startujesz z tak odległego pola to łatwo o jakąś wpadkę.
Dziękuję mojemu zespołowi za cały ten sezon, bo wszyscy razem staraliśmy się o poprawienie rezultatów. Dziękuję także kibicom za całoroczny doping, bo motywowało mnie to, aby cały czas starać się o jak najlepsze wyniki.

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×