WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo:
  • Finał DMŚJ w Mildur Zakończony
  • I runda IM Australii Zakończony
  • II runda IM Australii Zakończony
  • III runda IM Australi Zakończony
  • IV runda IM Australii Zakończony
Jan Gacek
Jan Gacek
Skomentuj 57

Imponujące zwycięstwo Polski - relacja z półfinału DPŚ w Gorzowie

Polska reprezentacja żużlowa będzie walczyła o obronę wywalczonego w Lesznie Drużynowego Pucharu Świata. W Gorzowie Wielkopolskim biało–czerwoni spełnili pokładane w nich nadzieje i w kapitalnym stylu awansowali do finału, który zostanie rozegrany w duńskim Vojens.

Polacy przyjechali do Gorzowa nie tylko jako faworyt turnieju półfinałowego, ale także główny kandydat do triumfu w finale Drużynowego Pucharu Świata. Trudno było spodziewać się, żeby zespół w którego składzie znajduje się dwóch najskuteczniejszych żużlowców tegorocznego cyklu Grand Prix zawiódł. Podopiecznych Marka Cieślaka mógł powstrzymać tylko pech. Nic takiego nie miało jednak miejsca.

Zawody rozpoczęły się od prowadzenia Duńczyków. Kapitalnie wyszedł spod taśmy Kenneth Bjerre i nie dał odebrać sobie trzech punktów atakującemu Jarosławowi Hampelowi. Już w następnym biegu na prowadzenie w zawodach wyszli Polacy. W kolejnych wyścigach gospodarze już tylko powiększali przewagę nad rywalami.

Słowa uznania należą się zawodnikom, którzy walczyli o punkty w biegu czwartym. Rywalizacja trwała przez cztery okrążenia. Najwięcej pracy miał Adrian Miedziński, który musiał bronić się przed atakami Denisa Gizatullina. Ostatecznie Polak dowiózł do mety dwa punkty, zwyciężył Nicolai Klindt.

Sporo emocji przyniósł wyścig siódmy. Po starcie zapachniało sensacją. Na prowadzeniu znalazł się Matej Kus a dopiero trzeci był Hampel. Zaskoczenie było tym większe, że do tego momentu reprezentanci Czech nie mieli na swoim koncie punktów. Mimo ambitnej postawy Kusa sytuację szybko wyjaśnił zawodnik Unii Leszno, który wpadł na metę ze sporą przewagą nad rywalami.

W kolejnym biegu fenomenalnie spisał się Rune Holta. Żużlowiec Włókniarza Częstochowa najpierw stoczył zwycięską walkę z Grigorijem Łagutą i Lukasem Drymlem po czym rozpoczął pogoń za prowadzącym Bjarne Pedersenem. Holta zbliżał się do Duńczyka szarżując po zewnętrznej części toru. Decydujący o biegowym zwycięstwie atak został przeprowadzony na ostatnim okrążeniu. Warto zaznaczyć, że Norweg z polskim paszportem doskonale wykorzystał znajomość ścieżek na gorzowskim torze. Wyczyn Holty skopiował w kolejnej odsłonie dnia Tomasz Gollob . W tej części zawodów dzięki odsypującemu się materiałowi można było skutecznie rywalizować na całej szerokości toru. Doskonale wykorzystał tę właściwość nawierzchni w biegu dwunastym Bjarne Pedersen, który właśnie dzięki konsekwentnej jeździe pod płotem nie pozwolił się wyprzedzić kapitanowi naszej reprezentacji. Gollob w pewnym momencie stracił nawet drugą pozycję, ale odzyskał ją ścinając do krawężnika.

W biegu trzynastym Duńczycy zdecydowali się na Jokera. Plan, który zakładał zdobycie sześciu punktów nie został jednak zrealizowany. Kenneth Bjerre nie zdołał powstrzymać precyzyjnych ataków Adriana Miedzińskiego. Kolejne biegi potwierdzały dominację biało - czerwonych. Nasi reprezentanci wygrywali nawet wtedy, gdy słabo wychodzili ze startu. Z pewnością sprzyjał temu gorzowski tor, który mimo twardej nawierzchni nadawał się do walki na trasie.

Fatalny występ zaliczyła reprezentacja Czech, która w ciągu całego turnieju zdobyła tylko osiem punktów. Słaba postawa naszych południowych sąsiadów sprawiła, że rywalizacja o miejsca w barażu o finał DPŚ była praktycznie rozstrzygnięta już w połowie zawodów. Dalecy od pełnej satysfakcji mogą być też Rosjanie, którzy w ubiegłym roku uzyskali bezpośredni awans do finału z turnieju półfinałowego. Warto jednak pamiętać, że w szeregach tej drużyny aż nadto widoczna była nieobecność Emila Sajfutdinowa.

Przed finałem, który odbędzie się w Vojens Polacy wydają się być głównymi faworytami do zwycięstwa. Groźni na swoim obiekcie na pewno będą Duńczycy, ale dziś trudno wyobrazić sobie, żeby jakakolwiek drużyna mogła powstrzymać polską husarię.

Klasyfikacja:

Polska 68 pkt.
1. Jarosław Hampel - 14 (2,3,3,3,3)
2. Rune Holta - 14 (3,3,2,3,3)
3. Tomasz Gollob - 14 (3,3,2,3,3)
4. Adrian Miedziński - 12 (2,3,3,1,3)
5. Janusz Kołodziej - 14 (3,2,3,3,3)

Dania 45 pkt.
1. Kenneth Bjerre - 10 (3,0,4!,1,2)
2. Niels Kristian Iversen - 7 (1,1,2,2,1)
3. Hans Andersen - 10 (2,1,2,3,2)
4. Nicolai Klindt - 7 (3,0,1,2,1)
5. Bjarne Pedersen - 11 (2,2,3,2,2)

Rosja 31 pkt.
1. Artiom Łaguta - 8 (1,3,3,0!,1)
2. Renat Gafurow - 7 (2,1,1,2,1)
3. Grigorij Łaguta - 4 (1,0,0,1,2)
4. Denis Gizatullin - 4 (1,1,w,1,1)
5. Roman Povazhny - 8 (1,2,1,2,2)

Czechy 8 pkt.
1. Lukas Dryml - 2 (w,1,1,0,d,0)
2. Ales Dryml - 2 (0,2,0,0,0)
3. Martin Malek - 0 (0,0,0,-,0)
4. Zdenek Simota - 0 (0,0,0,0,0)
5. Matej Kus - 4 (0,2,1,1,0!)

Bieg po biegu:
1. Bjerre, Hampel, A.Łaguta, L.Dryml (w)
2. Holta, Gafurov, Iversen, A.Dryml
3. Gollob, Andersen, G.Łaguta, Malek
4. Klindt, Miedziński, Gizatullin, Simota
5. Kołodziej, Pedersen, Povazhny, Kus
6. A.Łaguta, Kołodziej, Andersen, Simota
7. Hampel, Kus, Gafurow, Klindt
8. Holta, Pedersen, L.Dryml, G.Łaguta
9. Gollob, A.Dryml, Gizatullin, Bjerre
10. Miedziński, Povazhny, Iversen, Malek
11. A.Łaguta, Holta, Klindt, Malek
12. Pedersen, Gollob, Gafurow, Simota
13. Miedziński, Bjerre, Kus, G.Łaguta
14. Kołodziej, Iversen, L.Dryml, Gizatullin (u/w)
15. Hampel, Andersen, Povazhny, A.Dryml<
16. Gollob, Iversen, Kus, A.Łaguta
17. Andersen, Gafurow, Miedziński, L.Dryml
18. Kołodziej, Klindt, G.Łaguta, A.Dryml.
19. Hampel, Pedersen, Gizatullin, L.Dryml (d4)
20. Holta, Povazhny, Bjerre, Simota.
21. Miedziński, Pedersen, A.Łaguta, A.Dryml
22. Kołodziej, Bjerre, Gafurow, Malek
23. Hampel, G.Łaguta, Iversen, Simota
24. Holta, Andersen, Gizatullin, Kus
25. Gollob, Povazhny, Klindt, L.Dryml

Sędzia: Jim Lawrence
Widzów: 12000

Polub Żużel na Facebooku
Skomentuj 57
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (57):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • To Ja 0

    Chciałbym na początku zaznaczyć, że jestem kibicem sportu żużlowego, przez naście lat chodzę na mecze swojej ukochanej drużyny, jeździłem na Grand Prix poza Polskę i uważam ten sport za wielce pasjonujący. Muszę niestety obiektywnie stwierdzić jeden bardzo żałosny fakt. Otóż Polacy starają się poprzez żużel leczyć swoje kompleksy braku osiągnięć w innych-znaczących dyscyplinach sportowych. Jest to fakt niepodważalny. Mimo olbrzymiego szacunku dla zawodników jak i samej dyscypliny, niestety żużel w skali światowej nie istnieje. Nie dość, że uprawiany jest w zaledwie kilku krajach to jeszcze naprawdę przez garstkę osób w tychże państwach jest on kojarzony i oglądany. I to zwykle jeszcze przez rodziny swoje i własnych mechaników. Nie oszukujmy się, w skali globalnej żużel nie istnieje! Nawet Niemcy, którzy osiągają sukcesy w rzucie "gumowym gównem" w żużlu są daleko za nami. A to o czymś już świadczy... Sukces sukcesem! Zawsze cieszy! Ale nie róbmy z tego zwycięstwa w Mundialu!

    Odpowiedz Zgłoś
  • A_K 0

    Hmm, nie przepadam za Miedziakiem, ale nie mogę zakwestionować jego formy, bo naprawdę chłopak stara się w tym sezonie, co zresztą udowodnił choćby podczas meczu z Lesznem w Toruniu. Jego wybór do kadry był w 100% trafiony, ale sądząc po poniższych komentach chyba łatwiej kierować się chorymi uprzedzeniami, niż tym co zawodnicy pokazują na torze. Brawo dla wszystkich reprezentantów Polski i dla trenera za perfekcyjny dobór kadry!

    Odpowiedz Zgłoś
  • Spyke CKM 0

    adams - kiedyś, kiedy startowało 3 razy więcej państw niż teraz takie zwycięstwa były coś warte, dziś żal patrzeć jak tą piękną dyscypliną interesują się w góra 4 krajach.

    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (54)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)
Pokaż więcej komentarzy (57)