WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo:
  • Finał DMŚJ w Mildur Zakończony
  • I runda IM Australii Zakończony
  • II runda IM Australii Zakończony
  • III runda IM Australi Zakończony
  • IV runda IM Australii Zakończony
Szymon Kaczmarek
Szymon Kaczmarek
Skomentuj 44

Uczeń poszedł w ślady mistrza - relacja z gnieźnieńskiego finału IMŚJ

Przebieg ostatniego finału Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów godny był rangi tej imprezy. Losy miejsce na podium ważyły się do ostatniego biegu dnia, nie zabrakło również efektownych akcji na torze i oryginalnej oprawy.

Faworytem rywalizacji był Maciej Janowski, który potrzebował ośmiu punktów, aby zapewnić sobie złoty medal. Początek zawodów w wykonaniu "Magica" nie był najlepszy, jednak Polak zdołał w końcu lepiej dopasować swoje motocykle do toru i po czternastym biegu dnia mógł świętować tytuł. - To wielka chwila, radosna dla mnie i wszystkich kibiców - mówił zawodnik. Warto dodać, że w parku maszyn wrocławianina wspomagał m.in. team Grega Hancocka, z Amerykaninem na czele. Z trybun dopingowała go spora grupa fanów zespołu z Dolnego Śląska.

Rozstrzygnięcie kwestii złotego medalu nie oznaczało końca emocji. Wręcz przeciwnie - walka o srebro Darcy'ego Warda i Przemysława Pawlickiego zakończyła się dopiero w biegu barażowym, który był zresztą jednym z piękniejszych wyścigów dnia. Obaj zawodnicy już wcześniej dominowali na torze. Nawet po słabszym starcie szybko wyprzedzali rywali. Atakami na granicy faulu popisywał się szczególnie Australijczyk, który po raz trzeci z rzędu wywalczył medal IMŚJ. - Maciej to świetny zawodnik, był po prostu lepszy. Robiłem co mogłem, trzeci krążek to wielka sprawa - mówił zawodnik, który odniósł się również do nieoficjalnych informacji o planach rozbudowania juniorskiego czempionatu (7 rund, w tym zawody m.in. w Argentynie). - Nie wiem czy to dobry pomysł, może to być spore obciążenie dla młodych zawodników - mówił "Darky".

Upadek w ostatnim starcie pozbawił miejsca na podium Kacpra Gomólskiego, który jako rezerwowy zastępował Piotra Pawlickiego. Leszczynianin upadł już w swoim pierwszym starcie, co zakończyło się złamaniem ręki. - Szkoda tego ostatniego biegu, jednak poza tym mogę być zadowolony z występu. Szkoda tylko, że stało się to kosztem Piotrka - komentował "Ginger". Z dobrej strony pokazali się również Bartosz Zmarzlik oraz Michael Jepsen Jensen. Obaj nie przegrywali z potencjalnie słabszymi rywalami, tocząc równocześnie wyrównane boje z liderami. Wiele kontrowersji wzbudziło wykluczenie Duńczyka z ostatniego biegu dnia.

Pracy sędziego należy zresztą poświęcić osobny akapit. W niedzielnym turnieju padła rekordowa bodaj liczba tzw. "nierównych startów". Arbiter zawsze zarządzał powtórkę w pełnej obsadzie, jednak same decyzje były niekiedy dość dyskusyjne. Kolejny raz zapewne powróci dialog o sensie karania zawodnika, który idealnie "wstrzelił się" w taśmę, stojąc wcześniej nieruchomo. Podobnie będzie w przypadku analizy wspomnianego już biegu XX. Zawodnicy przejechali niemal 3 pełne okrążenia, kiedy to Jesper Steentoft postanowił przerwać bieg. Po dłuższej chwili okazało się, że zrobił tak z powodu... tzw. "łyżwy", która spadła z buta Wadima Tarasienki. Rosjanin został za to wykluczony, co wzbudziło powszechne zdziwienie.

Poza wymienionymi już zawodnikami pozostali nie zaimponowali publiczności niczym szczególnym. Więcej spodziewano się szczególnie po Martinie Vaculiku i Simonie Gustafssonie. Słabo spisali się również żużlowcy, którzy otrzymali tzw. "dzikie karty". Największym przegranym gnieźnieńskiego turnieju był jednak z pewnością Dennis Andersson. Szwed po trzech finałach plasował się na trzeciej pozycji, ze stratą punktu do Warda. W Grodzie Lecha zaliczył jednak zaledwie jeden udany bieg, a to było o wiele za mało, aby marzyć o obronie korzystnej pozycji.

Ostatnia duża impreza żużlowa tego sezonu w naszym kraju zostanie z pewnością zaliczona do udanych. Po raz pierwszy od ośmiu lat na podium IMŚJ stanęło dwóch Polaków. Gospodarze mogą być zadowoleni ze sprawnej organizacji i oryginalności (zawody uatrakcyjnili m.in. żołnierze z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego). Zdetronizowanemu Wardowi (utracił również szansę przejścia do historii jako zdobywca złota 3 razy z rzędu) na osłodę pozostało nie tylko srebro, lecz również nowy rekord gnieźnieńskiego obiektu (jest on teraz równy 61,98 sekundy). Ostatecznie udowodniono również, że wprowadzony od sezonu 2010 sposób wyłaniania najlepszego zawodnika do lat 21 jest nie mniej emocjonujący, niż finał jednodniowy.

Wyniki:
1. Przemysław Pawlicki (Polska) - 15 (3,3,3,3,3)
2. Darcy Ward (Australia) - 14 (2,3,3,3,3)
3. Patryk Dudek (Polska) - 12 (3,3,2,1,3)
4. Kacper Gomólski (Polska) - 10 (2,2,3,3,w)
5. Bartosz Zmarzlik (Polska) - 9 (0,2,2,2,3)
6. Maciej Janowski (Polska) - 9 (1,1,3,2,2)
7. Michael Jepsen Jensen (Dania) - 8 (1,3,2,2,w)
8. Mikkel Michelsen (Dania) - 7 (3,0,0,2,2)
9. Martin Vaculik (Słowacja) - 7 (1,2,1,1,2)
10. Dennis Andersson (Szwecja) - 6 (0,2,1,3,t)
11. Aleksander Łoktajew (Ukraina) - 6 (3,1,0,1,1)
12. Simon Gustafsson (Szwecja) - 5 (2,1,d,1,1)
13. Mikkel B. Jensen (Dania) - 4 (2,0,1,0,1)
14. Wadim Tarasienko (Rosja) - 3 (0,1,2,0,w)
15. Oskar Fajfer (Polska) - 3 (0,w,1,0,2)
16. Vaclav Milik (Czechy) - 1 (1,0,0,0,0)
17. Tobiasz Musielak (Polska) - 0 (u)
18. Piotr Pawlicki (Polska) - 0 (u/-,-,-,-,-)

Bieg po biegu:
1. (62,92) Prz.Pawlicki, Ward, M.J.Jensen, Zmarzlik
2. (62,41) Łoktajew, Gustafsson, Janowski, Tarasienko
3. (62,20) Dudek, Gomólski (Pi.Pawlicki (u/-), Milik, Andersson
4. (62,24) Michelsen, M.B.Jensen, Vaculik, Fajfer
5. (62,98) Prz.Pawlicki, Andersson, Tarasienko, Fajfer (w/u)
6. (61,98) Ward, Gomólski, Gustafsson, Michelsen
7. (62,41) Dudek, Zmarzlik, Łoktajew, M.B.Jensen
8. (62,19) M.J.Jensen, Vaculik, Janowski, Milik
9. (62,76) Prz.Pawlicki, Dudek, Vaculik, Gustafsson (d4)
10. (63,42) Ward, Tarasienko, M.B.Jensen, Milik
11. (63,64) Janowski, Zmarzlik, Andersson, Michelsen
12. (63,48) Gomólski, M.J.Jensen, Fajfer, Łoktajew
13. (63,04) Prz.Pawlicki, Michelsen, Łoktajew, Milik
14. (63,53) Ward, Janowski, Dudek, Fajfer
15. (63,98) Gomólski, Zmarzlik, Vaculik, Tarasienko
16. (63,26) Andersson, M.J.Jensen, Gustafsson, M.B.Jensen
17. (64,26) Prz.Pawlicki, Janowski, M.B.Jensen, Gomólski (w/u)
18. (63,81) Ward, Vaculik, Łoktajew, Musielak (u3) (Andersson t)
19. (64,21) Zmarzlik, Fajfer, Gustafsson, Milik
20. (64,32) Dudek, Michelsen, Tarasienko (w), M.J.Jensen (w/su)

Bieg dodatkowy o srebrny medal:
21. (64,26) Ward, Prz.Pawlicki

Sędziował: Jesper Steentoft (Dania)
NCD: Darcy Ward (Australia) - 61,98 sek. (rekord toru, w 6. wyścigu)
Widzów: ok. 5500

Klasyfikacja generalna IMŚJ

M Zawodnik Kraj I II III IV Razem
1 Maciej Janowski Polska 14 12 15 9 50
2 Darcy Ward Australia 14 9 9 14 46+3
3 Przemysław Pawlicki Polska 9 9 13 15 46+2
4 Patryk Dudek Polska 9 10 10 12 41
5 Dennis Andersson Szwecja 14 11 8 6 39
6 Michael Jepsen Jensen Dania 8 9 12 8 37
7 Martin Vaculik Słowacja 8 11 9 7 35
8 Bartosz Zmarzlik Polska 3 10 5 9 27
9 Piotr Pawlicki Polska 12 0 13 0 25
10 Aleksandr Łoktajew Ukraina 0 8 8 6 22
11 Simon Gustafsson Szwecja 2 8 3 5 18
12 Oskar Fajfer Polska 3 6 5 3 17
13 Mikkel Michelsen Dania - 4 - 7 11
13 Mikkel B. Jensen Dania - 3 4 4 11
15 Kacper Gomólski Polska - - - 10 10
15 Joe Haines W.Brytania 8 2 - - 10
17 Wadim Tarasienko Rosja - 4 1 3 8
17 Dino Kovacic Chorwacja 6 1 1 - 8
19 Vaclav Milik Czechy - - 4 1 5
20 Steve Worall W.Brytania 4 - - - 4
21 Paul Starke W.Brytania 3 - - - 3
22 Rene Bach Dania - 2 - - 2
23 Jerran Hart W.Brytania 2 - - - 2
24 Tobiasz Musielak Polska - - - 0 0
24 Ashley Morris W.Brytania 0 - - - 0

Polub Żużel na Facebooku
Skomentuj 44
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (44):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Optymista 0

    Szwed po trzech finałach plasował się na trzeciej pozycji, ze stratą punktu do Warda.

    kto się z tym zgadza? na moje błąd jak byk ;)

    Odpowiedz Zgłoś
  • Gniezno2 0

    Maverick - Ward ma bodajże dopiero 19 lat i też myśli na torze. Oprócz niedzielnych zawodów widziałem go na żywo jeszcze podczas meczu Wybrzeża ze Startem. Chłopie - szok! W pierwszym łuku robił co chciał, rozwoził wszystkich i wypracowywał pozycję partnerowi. Potem obierał gorszy tor jazdy i holował swoich bardziej doświadczonych kolegów. Dla mnie mistrzostwo świata. Praktycznie wszystkie biegi z jego udziałem kończyły się na 1:5. Dlatego tak bardzo mnie cieszy, że Mistrza w tym roku zgarnął Polak. Pokonać tak klasowego zawodnika do wielki sukces. Raz jeszcze gratulacje dla Maćka i jego kibiców!!!

    Odpowiedz Zgłoś
  • Maverick 0

    Mieszko, ale Ward był bodajże najstarszym zawodnikiem w tych zawodach.Dla przypomnienia: Piotrek Pawlicki i Bartosz Zmarzlik mają dopiero po 16 lat, więc taki Ward już minimum 4 lata dłużej jezdzi na żużlu.Mówisz Ward bawi się jazdą, a ja mówię że Zmarzlik i Piotrek myślą na torze.W takim tempie rozwoju, to za 2 lata Darcy może wszędzie z nimi przegrywać.

    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (41)
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (44)