Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów: Amerykanie znów to zrobili! Zmarnowana szansa Japonii na historyczny sukces

Siatkarze kadry USA przegrywali 0:2 z Japończykami i mogli przegrać z nimi po raz pierwszy od 1993 roku. Ale wtedy do gry świetnie weszli rezerwowi i Jankesi mogli zasłużenie cieszyć się z końcowego zwycięstwa.
Michał Kaczmarczyk
Michał Kaczmarczyk
Reprezentacja USA mężczyzn Materiały prasowe / FIVB / Reprezentacja USA mężczyzn

Japończycy postanowili udowodnić, że nieprzypadkowo wygrali dwa pierwsze mecze Ligi Narodów i zaskoczyli Amerykanów, wygrywając pierwszego seta 25:23. Rywale z USA blokowali ich w tej partii sześciokrotnie, ale oddali Azjatom aż 14 punktów przez swoje pomyłki. Nawet Matthew Anderson nie był w stanie sprawić, żeby siatkarze z USA zaczęli grać na miarę faworytów spotkania. A w kolejnym secie było jeszcze bardziej szokująco, bo Japonia prowadziła w nim 16:8, a ich przewaga tylko rosła! Tatsuya Fukuzawa i spółka wydawali się nie dowierzać w łatwość zdobywania kolejnych punktów. Widać było, jak bardzo ekipie Taylora Sandera, który zamiast polecieć wraz ze swoją kadrą do brazylijskiej Goianii, wrócił do Stanów z przyczyn osobistych. 

Reprezentantom USA już raz udała się sztuka odwrócenia losów meczu mimo porażki w dwóch pierwszych setach (3:2 z Argentyną), dlatego wierzyli, że misja ratunkowa może się powieść. Na boisku zjawiło się aż czterech nowych graczy, w tym dobrze znany kibicom z Rzeszowa Thomas Jaeschke i Kawika Shoji, którego fani Resovii zobaczą niedługo w barwach swojej ekipy. Sporo dobrej energii na parkiet wniósł Ben Patch, do tego Amerykanie wrócili na swój właściwy poziom pewności siebie i to pozwoliło im wygrać trzeciego seta do 18. 

Brązowi medaliści turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro byli na prostej drodze do wyrównania, ale nie mogli pozwolić sobie na luz przy niezwykle aktywnym w ataku i bloku Yujim Nishidzie. Azjatycki zespół pozwalał sobie na wiele w ofensywie, o ile nie był zmuszany do upraszczania gry po mocnym serwisie przeciwnika (15:16). Amerykanie mogli przestać się lękać o końcowy wynik tej odsłony meczu po tym, jak zdominowali całkowicie przestrzeń siatki, a wideoweryfikacja potwierdziła błędy Japończyków popełniane w okolicach linii środkowej. Do tego Aaron Russell odebrał rywalom ochotę do odrabiania strat swoją zagrywką i wiadomo było, że dojdzie do piątego seta.

Kawika Shoji mógł pewnie włączać do gry Taylora Averilla i zaskakiwać słabnących rywali. Ci od czasu do czasu odpowiadali w swoim stylu, ale uderzenia Masahiro Yanagidi i Yuiego Nishidy nie mogły wystarczyć na doprowadzenie do choćby remisu (4:8). Gracze z USA mieli wiele odpowiedzi na starania Japończyków, jak choćby siła Jaeschke'ego i bloki Jeffreya Jendryka II. Dzięki temu gracze trenera Sperawa mogli z ulgą cieszyć się z zasłużonych dwóch punktów, a azjatyccy siatkarze mogli tylko myśleć, jak niewiele im zabrakło do pierwszego od ćwierćwiecza zwycięstwa nad Amerykanami. 

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Wielkie serce Andrzeja Wrony

Japonia - USA 2:3 (25:23, 25:13, 18:25, 20:25, 10:15)

Japonia: Fukuzawa, Ri, Nishida, Yanagida, Yamauchi, Fujii, Koga (libero) oraz Otake, Sekita, Takahashi, Asano.

USA: Anderson, Smith, Jendryk, DeFalco, Russell, Christenson, Shoji E. (libero) oraz Shoji K., Patch, Jaeschke, Averill.

Czy siatkarze kadry USA mają szanse na medal Ligi Narodów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Siatkówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • skandal10 Zgłoś komentarz
    Szkoda Japończyków. 2 sety jak marzenie A potem odarcie z tych marzeń. Wyglądali jak mrówki przy roslych amerykancach a jednak dali im się we znaki. Szczególnie 2 set; bezradność
    Czytaj całość
    amerykanów aż biła po oczach.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×