Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal - Azoty. Falstart gospodarzy i nieudana pogoń

Azoty Puławy, brązowi medaliści PGNiG Superligi, w 21. kolejce po zaciętym meczu wygrali w Mielcu ze Stalą 33:29. Gospodarze po fatalnym początku przez całe spotkanie musieli gonić wynik.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
gracze Azotów Puławy WP SportoweFakty / Tomasz Fąfara / Na zdjęciu: gracze Azotów Puławy

Szczypiorniści z Puław spodziewali się, że mielczanie wysoko postawią poprzeczkę. W pierwszej rundzie SPR Stal przez 45 minut utrzymywała kontakt z rywalami i tym razem było podobnie, choć początek nie zapowiadał emocji. 

Błędy gospodarzy, niedokładne podania bądź interwencje Wadima Bogdanowa inicjowały kontry. Po siedmiu minutach Azoty prowadziły 5:0! Mielczanie otrząsnęli się jeszcze przed przerwą. Swoich podopiecznych ratował grający trener Krzysztof Lipka, który znalazł sposób zwłaszcza na Nikolę Prce. Bośniak próbował do skutku - spośród jego niezliczonych rzutów w całym meczu tylko jeden znalazł drogę do siatki.

Stal szybko odrobiła straty (8:9), ale raptem kilka minut później zniweczyła swój wysiłek. Po pomyłkach "Czeczeńców" puławianie ponownie odzyskali kontrolę nad potyczką i do szatni zespoły zeszły przy wyniku 15:12.

Nadzieja mielczan na dobry wynik nazywała się Siergiej Diemientjew. Rosjanin w tym sezonie nie przypominał bombardiera, który zachwycał przed rokiem. Aż do meczu z Azotami. Rozgrywający odpowiadał na łatwe bramki Leosa Petrovskiego i Przemysława Krajewskiego. M.in. dzięki trafieniom Diemientjewa Stal wróciła do gry, choć przegrywała już 14:20. Kolegę z zespołu wspierał niezawodny w ostatnich tygodniach Ołeksandr Kirilenko.

ZOBACZ WIDEO Mateusz Klich: Chciałbym wrócić do reprezentacji, jestem na to gotowy

Natarcie gospodarzy powstrzymał jednak Koszowy. Bramkarz Azotów wyspecjalizował się szczególnie w obronie rzutów karnych. Ukrainiec wygrywał pojedynki m.in. z Pawłem Wilkiem i Łukaszem Janystem. Wśród puławian skuteczność utrzymał Petrovsky, do gry włączył się też Rafał Przybylski. Łatwo nie było, ale punkty pojechały na Lubelszczyznę.

PGNiG Superliga (21. kolejka):

SPR Stal Mielec - KS Azoty Puławy 29:33 (12:15)

Stal: Lipka, Wiśniewski - Wilk 3/1 (1/2), Krępa 5, Janyst 3/1 (1/3), Miedziński, Kłoda, D. Kubisztal, Kirilenko 4, Dementiew 9, Krygowski, Krupa 5
Karne: 2/5
Kary: 4 min. (Janyst, Kirilenko - po 2 min.)

Azoty: Bogdanow, Koszowy - Petrovsky 5, Kuchczyński 1, Orzechowski, Łyżwa 1, M. Kubisztal 1, Skrabania 1, Przybylski 4, Grzelak, Masłowski 1, Kowalczyk 3, Krajewski 8/2 (2/2), Sobol 7/2 (2/3), Prce 1
Karne: 4/5
Kary: 4 min. (Kowalczyk, Orzechowski - po 2 min.)

Czy Stal Mielec zagra w fazie play-off?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • miki Zgłoś komentarz
    Czy autor widział mecz? Jak Koszowy miał bronić rzuty mielczan na początku meczu skoro do około 20 minuty bronił Bogdanov? Krajewski zszedł około 45 minuty i nie miał za dużego wpływu
    Czytaj całość
    na końcowy wynik spotkania. Koszowy obronił tylko jeden rzut Dementieva, więc bez przesady, że Dementiev zaczął się mylić (90% skuteczności w całym meczu), Wilk trafił 3 na 3, a Koszowy nie odbił żadnego jego rzutu. Autor chyba pomylił zawodników. Z całym szacunkiem, ale to portal partnerski PGNiG Superligi i reklama tego portalu na meczu zobowiązuje do rzetelnego wykonywania swojej pracy, a nie pisania wyssanych z palca informacji.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×