WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Elektroniczny system może zastąpić tradycyjne karty zdrowia. Już nikt nikogo nie oszuka

Kiedyś zawodnicy mieli po kilka książeczek i zdarzało się, że oszukiwali. Obecnie jest jedna książeczka z hologramem i nawet wydanie duplikatu uniemożliwia kombinowanie. PZM pracuje jednak nad elektronicznym systemem kart zdrowia.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Marcin Inglot / Na zdjęciu: zawodnicy Stali Rzeszów, Greg Hancock i Luke Becker

Temat książeczek zdrowia w żużlu jest wałkowany od kilku lat. Zdarzało się, że kiedyś żużlowcy mieli po kilka takich kart. Nie miały one znaku szczególnego, więc można je było łatwo podrobić. Po co? Jeśli w jednej lekarz odnotowywał niezdolność do końca zawodów, to żużlowiec musiał przeprowadzić ponowne badanie. Nie zawsze starczało chęci i czasu, więc zawodnik wyjmował z szuflady jedną z zapasowych kart i brał ją na kolejną imprezę. PZM nie miał informacji, ile kart posiada dany zawodnik, więc takie drobne kombinacje przechodziły. Trudno jednak było je akceptować, bo lekarze wpisywali niezdolność po naprawdę poważnych upadkach. Żużlowiec, który chwilę później wsiadał na motocykl, nie sprawdzając swojego stanu zdrowia, narażał siebie i rywali z toru.

Wprowadzenie kart z hologramem, które obecnie obowiązują, wyeliminowało problemy. Każdy zawodnik ma bowiem jedną taką kartą. Jeśli by ją zgubił, to wystawiany jest duplikat. Jego wydanie jest jednak odnotowywane przez związek. Gdyby zawodnik, który poprosił o duplikat, nagle przyjechał na zawody z oryginałem, to miałby poważne problemy. To by bowiem oznaczało, że dysponuje dwoma kartami i być może próbuje oszukiwać.

Zespół Medyczny PZM, choć karty z hologramem się sprawdzają, pracuje jednak nad rozwiązaniem na miarę XXI wieku, czyli nad elektronicznym systemem. Pojawia się jednak problem, kto miałby mieć dostęp do takiego systemu. Na pewno nie mogą go mieć kluby, bo wówczas mogłoby się okazać, że zawodnicy w ogóle nie przechodzą badań (obecnie jest obowiązek zrobienia badań raz na 6 miesięcy). Kluby mogłoby wpisywać to, co byłoby im na rękę.

Ograniczenie dostępności do Biura Sportu PZM byłoby jednak niewystarczające. Co miałby bowiem zrobić zawodnik, który w piątek lub w sobotę zaliczy upadek i lekarz wpisze mu niezdolność, a w niedzielę ma kolejny start. To wymaga ponownych badań, które trzeba zrobić, a potem jeszcze dostarczyć do PZM. Skany badań nie są akceptowane, nawet najszybszy kurier potrzebuje minimum jednego dnia na dostarczenie dokumentów. Dlatego jest pomysł, by stworzyć dodatkowo sieć ośrodków z certyfikowanymi lekarzami medycyny sportowej, którzy mieliby dostęp do systemu.

Wiadomo, że ośrodków nie byłoby zbyt wiele (trudno byłoby stworzyć ośrodek w każdym żużlowym mieście), ale zawodnik, który musiałby pokonać 50, 100, czy nawet 200 kilometrów, by spotkać się z lekarzem i poddać badaniom, miałby gwarancję, że informacja o ich pozytywnym wyniku natychmiast znalazłaby się w systemie.

Kibice Stali Rzeszów spytają teraz pewnie, czy elektroniczny system uratowałby Grega Hancocka w Poznaniu. Amerykanin nie pojechał w meczu Stali z Iveston PSŻ, bo miał w książeczce dwa wpisy z rokiem 2017. Gdyby obowiązywał elektroniczny system, to pewnie wykluczałby on możliwości popełnienia błędu przez lekarza (zakładając, że w książeczce Grega omyłkowo wpisał on dwukrotnie rok 2017, a tak tłumaczyła to strona rzeszowska). W ostateczności sędzia, sprawdzając system, w razie wątpliwości, mógłby się skontaktować z lekarzem z certyfikowanego ośrodka, by potwierdzić ważność badań.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po wrocławsku

Czy PZM powinien wprowadzić elektroniczny system kart zdrowia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Widder 0
    Ja piję już trzecią Żubrówkę z Siarą za zdrowie Śwista. Wszystkie Piotrki, to fajne chłopaki. Niech mu się wiedzie, jak najlepiej.
    Tomek z Bamy Ja troche z innej beczki. Dzisiaj 50 lat konczy legenda gorzowskiej Stali i polskiego zuzla-Piotr Swist. Szanowny Jubilacie! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO,DUZO ZDROWIA,KASY I WIECZNEGO USMIECHU NA TWARZY:)Tego Tobie zycza imprezowe automaty-Drabina,Boczek,Rysiu Madrala,Wasaty Marian,Bamboccinni,Tamara,Wiechu,Andrzej z belownicy,Osa,Pazdzioch,Juras,Pastor i Janek z Zamenchoffa oraz moja skromna osoba;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • yes 0
    Czy hologram spowoduje, że żużlowiec ze złamaną nogą nie będzie mógł "doczołgać się" do motocykla i jechać swoich okrążeń.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Kombinować można różnie.P.Darku to co pan pisze .Mogło być ale w zamierzchłych czasach.Zawodnik ,który korzystał z takiej taktyki sam sobie szkodził.Pamiętam taki przypadek żeby zrobić wynik gdyż klubowi na tym zależało. Zawodnik jechał mecz nogę mając w gipsie.Zrobił więcej w tedy punktów niż ten zdrowy. Każdy zawodnik musiał się okazać wpisem w książce zdrowia.Ile miał to nie ważne.Biorąc szczegółowo sędzia mógł patrzyć na daty.Kiedy była wystawiana zdolność.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×