Therese Johaug, norweska legenda biegów narciarskich, opowiedziała fanom, że była w centrum handlowym Storo Storsenter w Oslo, kiedy padł tam strzał z broni palnej. Do zdarzenia doszło na początku tego tygodnia.
Będąca w swojej drugiej ciąży sportsmenka opisała to traumatyczne doświadczenie w podcaście "Johaug og Gukild".
ZOBACZ WIDEO: "Do tego mógłbym się przyczepić". Jakub Kot wytknął sędziom jedno
37-letnia Johaug, która była w klinice w Storo Storsenter na wizycie dotyczącej wkładek do butów, przeżyła dramatyczne chwile. - Zamknęli całą klinikę i wszyscy musieli wyjść. To był totalny chaos. Po chwili bardzo miła kobieta odprowadziła mnie z powrotem do samochodu, bo tak się bałam - relacjonowała (cytat za norweskim dziennikiem "VG").
Przyznała, że siedziała z łzami w oczach, przeraziła się i porównała to do koszmaru, który przywiódł na myśl tragiczne wydarzenia na wyspie Utoya. W 2011 roku Anders Breivik dokonał tam zamachu na uczestników obozu młodzieżówki norweskiej Partii Pracy, w którym zginęło 69 osób.
- Zostajesz zaskoczony, i nie wiesz, jak zareagować. Wspominasz i myślisz o Utoyi. To są najgorsze myśli, jakie pojawiają się w twojej głowie - podkreśliła Johaug.
Jak wykazało policyjne śledztwo, w Oslo 19-letni mężczyzna oddał strzał z broni palnej w sufit. Na szczęście nikt nie został ranny. Sprawca został już oskarżony o formułowanie gróźb z użyciem broni palnej.
Johaug jest jedną z najbardziej utytułowanych biegaczek narciarskich w historii, zdobywczynią czterech złotych medali olimpijskich (w tym trzech indywidualnych), czternastu złotych medali mistrzostw świata oraz trzech Kryształowych Kul za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.