Michał Olaś: Nie czuję się gorszy od Jakubowskiego

- Zwycięstwo z Igorem Jakubowskim stworzy mi szansę występów w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk olimpijskich - mówi Michał Olaś (-91 kg), który ma występować w tym sezonie ligi World Series of Boxing.

Dawid Góra
Dawid Góra

Wicemistrz Europy Igor Jakubowski jest po rekonstrukcji dna oczodołu i na razie musi pauzować. Już za miesiąc pierwszy mecz WSB Rafako Hussars Poland z Caciques Venezuela.

- Nie lubię określenia zmiennik Igora Jakubowskiego, bo przecież to ja byłem pierwszy w Husarii. Wcale nie czuję się od niego gorszy, zamierzam to udowodnić w bezpośredniej walce podczas mistrzostw Polski - powiedział Michał Olaś.

Kilka miesięcy temu bokserzy Husarii spotkali się w MP w Szczecinie. Górą był Igor Jakubowski, który później zdobył srebrny medal ME. Zawodnika z Konina nie omijają rozmaite problemy zdrowotne, dlatego po raz kolejny ma przerwę w treningach.

- Igor jest świetny na dystansie trzech rund, ale już tak dobrze nie radzi sobie w walce pięciorundowej. Widać, że im więcej rund, tym jemu jest trudniej. Musiałby zmienić swój styl boksowania, ale wtedy byłoby pytanie, czy będzie równie efektywnie jak po trzech rundach. W naszej walce podczas mistrzostw Polski właśnie w trzeciej rundzie zacząłem przejmować inicjatywę i go przełamywać. Trener Zbigniew Raubo może też powiedzieć jak wyglądały nasze sparingi pięciorundowe - mówi Michał Olaś.

Bokser z Warszawy zapowiedział, że postara się pokonać Igora w MP. Taka wygrana być może dałaby mu możliwość boksowania w kwalifikacjach do igrzysk.

- Zostały dwie szanse - w turniejach trzyrundowych boksu olimpijskiego i w zawodach APB/WSB. Zdobycie kwalifikacji i wyjazd na igrzyska do Rio dużo zmieniłyby w moim sportowym życiu. Zapewne nie musiałbym łączyć treningów z pracą, tylko mógłbym w 100 proc. poświęcić się pięściarstwu - powiedział Michał Olaś, który pracuje jako trener personalny w Warszawskim Centrum Atletyki.

Do rozgrywek ligi WSB przygotowuje się w Legia Fight Clu z trenerami Pawłem Kłakiem i Bogdanem Gajdą. W Rafako Hussars Poland Michał Olaś (kiedyś wygrał z Kubańczykiem Erislandy Savonem) spotka swego dawnego dobrego znajomego szkoleniowca, Ukraińca Sergieja Korczynskiego. Współpracowali w zespole włoskim i sięgnęli z nim po mistrzostwo ligi WSB.

W tym sezonie Michał Olaś zadebiutował w Bundeslidze w drużynie Nordhäuser SV, w której występuje też Mateusz Tryc. W meczu z BC BigBoard Praga pokonał na punkty Daniela Taborsky'ego, a niemiecka drużyna wygrała całe spotkanie 11-10.

- W lidze niemieckiej wystąpiłem w wadze superciężkiej, bo nie ma w niej kategorii z limitem ciężkiej. W wygranej walce wniosłem na wagę 97 kg, a mój rywal 102 kg. Ale normalnie w sezonie będę zbijał do 91 kg. Co ciekawe w Bundeslidze ważenie odbywa się trzy godziny przed meczem - powiedział Michał Olaś.

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×