Kokpit Kibice

Boks. Sulęcki postara się pobić Andrade w jego domu. Więcej atutów ma jednak Amerykanin

Maciej Sulęcki w nocy z soboty na niedzielę stanie przed życiową szansą zdobycia tytułu mistrza świata federacji WBO. Jego rywalem będzie Demetrius Andrade - Amerykanin, który może skutecznie zagrozić najlepszym w kategorii średniej.
Mateusz Hencel
Mateusz Hencel
Maciej Sulęcki Newspix / Norbert Barczyk / PressFocus / Na zdjęciu: Maciej Sulęcki

Pojedynek Macieja Sulęckiego z Demetriusem Andrade to historyczne starcie w polskim boksie zawodowym. Polak zmierzy się z Amerykaninem w jego domu - w Providence. Stawką rywalizacji będzie pas mistrza świata federacji WBO w wadze średniej, tej samej, w której królują Saul Alvarez i Giennadij Gołowkin.

"Striczu" zdążył przywyknąć już do pojedynków wyjazdowych. Swoje najważniejsze walki w karierze pięściarz toczył w Stanach Zjednoczonych, najczęściej w miejscowościach oponentów. Starcie z Danielem Jacobsem odbyło się na Brooklynie, gdzie mieszka były mistrz świata, natomiast do rywalizacji z Gabrielem Rosado doszło w Filadelfii. Rosado porównywany do filmowej postaci Rocky'ego nie zdołał powstrzymać Polaka, który dzięki temu zwycięstwu doszedł do potyczki z Andrade. 

Zobacz także: Boks. Andrade pewny siebie przed starciem z Sulęckim. "Moim przeznaczeniem jest coś więcej niż ta walka"

Zdecydowany faworytem bukmacherów w tym starciu jest Demetrius Andrade. Obecnie kurs na triumf Polaka oscyluje w granicach 4.25, a przy nazwisku Amerykanina 1.2. Oznacza to, że w przypadku postawienia na wygraną Macieja Sulęckiego 100 zł, czysty zysk może wynieść nieco ponad 274 zł (po odjęciu podatku). Im bliżej pojedynku, tym kurs na Polaka rośnie, a eksperci dają mu coraz mniej szans.

ZOBACZ WIDEO Tyson krytycznie o sędzim walki Briedis - Głowacki. "Nie wybrałbym arbitra w takim wieku"

W dużej mierze wiąże się to z postawą Andrade, który zdaniem ekspertów nie pokazał w boksie zawodowym całego swojego potencjału. Amerykanin w 2007 roku został mistrzem świata amatorów, a w 2008 wystąpił na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Tam w kontrowersyjnych okolicznościach przegrał w ćwierćfinale z Koreańczykiem Kimem Jung-joo.

Amerykanin charakteryzuje się świetnym czuciem ringu i bardzo nietypowym stylem walki. Andrade jest mańkutem, choć naturalnie jest praworęczny, co powoduje, że jego prawa, przednia ręka jest bardzo niebezpieczna. 31-latek świetnie dostosowuje się do stylu walki rywala, może on znaleźć bardzo dobrą odpowiedź na boks Sulęckiego. "Boo Boo" potrafi wyprowadzać dobre kombinacje ciosów, będąc przy tym naprawdę szybkim. Dla niego pojedynek z Polakiem może być doskonałym dowodem na to, że jest w stanie rywalizować na równi z Alvarezem czy Gołowkinem. Bardzo istotnym atutem w tej walce może być zasięg ramion, który w poprzednich walkach Andrade umiejętnie wykorzystywał. W rywalizacji z Polakiem ta różnica będzie wynosić aż 14 centymetrów na korzyść "Boo Boo".

Maciej Sulęcki swoich szans powinien upatrywać głównie w dobrym lewym oraz prawym prostym. Szczególnie dobra jest prawa ręka "Stricza", który to właśnie nią w większości posyłał na deski rywali. Polak bazuje na dużej intensywności wyprowadzanych uderzeń, nie dając przeciwnikom zbyt dużo czasu oraz miejsce na skuteczne odpowiedzi. Niestety, warszawianinowi zdarza się mieć chwile przestojów, rozkojarzenia. Doskonałym przykładem były nokdauny z Rosado. Sulęcki, aby myśleć o końcowym sukcesie, będzie musiał walczyć do ostatniego gongu na maksymalnym skupieniu. 

Mistrz świata federacji WBO mimo, że Sulęcki postara się odebrać mu tytuł, wybiega już w przyszłość i celuje w starcia z Saulem Alvarezem czy Giennadijem Gołowkinem. - Jestem pewien swoich umiejętności i ja też wybiegam w przyszłość. Sulęcki to twardy gość, z czołowej dziesiątki, to nie żart, ale nie będzie w stanie mnie pokonać. Moim przeznaczeniem jest coś więcej niż ta walka - przyznał Amerykanin w rozmowie z TVP Sport.

Zobacz także: UFC 239: Błachowicz sparuje z byłym rywalem. "Dlaczego by sobie nie pomóc"

Mimo znacznych różnic kursowych, pojedynek moim zdaniem będzie zdecydowanie bardziej wyrównany. Sulęcki zdążył udowodnić, że należy do ścisłej czołówki kategorii średniej i nie można umniejszać jego szans. Więcej czysto bokserskich atutów posiada Andrade, jednak determinacja i upór, który z całą pewnością zaprezentuje Sulęcki, mogą okazać się kluczowe. Bardzo ważne będzie, aby w końcówkach rund Polak wyraźnie akcentował, do kogo należało starcie. Styl walki Andrade często powoduje, że rundy są wyrównane, dlatego tak istotne będzie, aby boksować agresywnie i skutecznie. 

Pozostaje mieć nadzieję, że podczas pojedynku Sulęckiego nie dojdzie do podobnych skandali, które mieliśmy nieprzyjemność oglądać w Rydze podczas walki Krzysztofa Głowackiego. "Striczu" wierzy w swoje umiejętności i zapowiada, że zdobędzie mistrzowski tytuł, który marzy mu się od początku kariery. Sądzę jednak, że niewygodny styl Andrade, umiejętność kontrowania, własne ringowe gierki i chęć udowodnienia wszystkim, że jest topowym pięściarzem kategorii średniej, zadecydują, że to ostatecznie jego ręka powędruje w górę. Pojedynek będzie wyrównany, jednak skłaniam się ku minimalnemu zwycięstwu na punkty Andrade. 

Typ: Andrade wygra jednogłośnie na punkty

Mateusz Hencel

Kto wygra walkę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×