Koszmarna diagnoza polskiego pięściarza. "Jestem teraz na chemii"

Facebook / Archiwum prywatne / Na zdjęciu: Henryk Szymkowiak
Facebook / Archiwum prywatne / Na zdjęciu: Henryk Szymkowiak

W latach 60. XX wieku Henryk Szymkowiak był obiecującym pięściarzem, ale postanowił rozwijać swoją karierę w Szwecji. W rozmowie z Interią 82-latek przyznał, że obecnie zmaga się z chorobą nowotworową.

W tym artykule dowiesz się o:

Swoją przygodę z boksem Henryk Szymkowiak rozpoczął w Stali Grudziądz. Potem reprezentował barwy Zawiszy Bydgoszcz i Wybrzeża Gdańsk. W latach 60. XX wieku brał udział w różnych obozach czy zgrupowaniach. Jego niespodziewany talent zauważył Feliks Stamm.

Jak wyjawił Szymkowiak w rozmowie z Interią, pewnego dnia został wydalony z obozu w Cetniewie z powodu nadużywania alkoholu. W 1967 roku zdecydował się opuścić Polskę i udać się do Szwecji. Liczył, że w Skandynawii rozwinie się jego bokserska kariera. Tymczasem po wygraniu kilku walk wszystko stanęło.

ZOBACZ WIDEO: Kołecki skomentował Adamka we freak fightach. "Było mi przykro"

Obecnie Szymkowiak liczy sobie 82 lata. Mieszka wraz z żoną w Szwecji. Jego spokojną starość zakłóciła diagnoza, którą poznał kilka miesięcy temu.

- Zachorowałem na raka. Mam nowotwór na jelitach i przerzut na płuca. Jestem teraz na chemii i po tym, jak przyjmuję dawkę leków, czuję się źle. Przy czym polip na jelicie grubym zmniejszył się o 50 procent, z kolei plama na płucu, która miała półtora centymetra średnicy, również zmalała o połowę - powiedział Szymkowiak dziennikarzowi Arturowi Gacowi.

Nasz były pięściarz przekazał, że "lekarze są na dobrej drodze". On sam zdaje sobie jednak sprawę z tego, że ze względu na wiek nie wróci już do pełnego zdrowia.

Tymczasem syn Szymkowiaka pracuje dla prawdziwej legendy sportu. Jest bowiem związany z osobą Mike'a Tysona, któremu pomaga w różnych codziennych sprawach.

Komentarze (1)
avatar
abaris
8.11.2025
Zgłoś do moderacji
5
0
Odpowiedz
powrotu do zdrowia zycze 
Zgłoś nielegalne treści