Mike Tyson, były najmłodszy mistrz świata wagi ciężkiej, od lat zmaga się z problemem zdrowotnym, który stanowi dla niego wyzwanie. Infekcja skóry stóp, której nabawił się w trakcie kariery, wciąż mu doskwiera.
- Nigdy nie nosiłem skarpetek na ringu. Taki był mój styl. I boksowanie bez nich było naprawdę nieprzyjemne - wręcz bolało. A potem dowiedziałem się, że mam skomplikowaną infekcję skóry stóp. Było źle i nadal jest naprawdę źle - wyznał Tyson w rozmowie z talkSport.
ZOBACZ WIDEO: Michał Materla idzie do Oktagonu. Mamy komentarz Marcina Wójcika
Legendarny bokser walczył z wieloma przeciwnikami, ale jak sam przyznaje, infekcja jest jednym z najtrudniejszych "rywali" w jego życiu. Podkreśla, że mimo wielu prób, leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
- Powiedziałbym, że to mój najtrudniejszy przeciwnik, ten, który ciągle mi dokopuje. Leczenie nie pomaga - dodał Tyson, podkreślając swoje zmagania.
Pomimo problemów zdrowotnych, Tyson wrócił na ring w walce z Jake'em Paulem. Chociaż przegrał na punkty, jego determinacja wciąż imponuje fanom na całym świecie.