WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jennings zaskoczył Kliczkę, ale to było zdecydowanie za mało. Mistrz rządzi dalej!

Władimir Kliczko po dwunastu rundach pokonał jednogłośnie na punkty Bryanta Jenningsa i obronił tytuły mistrza świata wagi ciężkiej. Walka odbyła się w nowojorskiej Madison Square Garden.
Piotr Jagiełło
Piotr Jagiełło

Kliczko rozpoczął bardzo spokojnie, jakby chciał zaznajomić się z małym ringiem w legendarnej hali. Mistrz skutecznie trzymał Jenningsa na dystans i nie pozwalał na spięcia w bliskim kontakcie. Amerykanin z kolei pracował aktywnie w obronie, nie będąc łatwym celem do trafienia, ale także nie stwarzając żadnego zagrożenia w ataku.

W czwartej rundzie "By-By" zerwał się do niespodziewanego, choć chaotycznego ataku. "Musisz pracować, synu!" apelował do Jenningsa jego sztab szkoleniowy po piątej rundzie i tak się w istocie stało. Pogromca Artura Szpilki wreszcie boksował nieco odważniej i starał się realnie zagrozić 39-letniemu czempionowi. Upór pretendenta zaczął być doceniany przez kibiców, którzy gromkimi brawami nagradzali każdą próbę.


W ósmym starciu Jennings złapał jednym ze swoich ciosów sierpowych Kliczkę, a ten wyraźnie odpowiedział mu po przerwie swoją firmową kombinacją lewy-prawy. Dziesiąta odsłona przyniosła Ukraińcowi stratę punktu, sędzia Michael Griffin dał jasno do zrozumienia, że między linami nowojorskiego ringu nie chce oglądać fauli i udzielił mistrzowi ostrzeżenia. 30-letni filadelfijczyk szukał jeszcze cudownego zrywu w ostatnim starciu, otworzył się w ofensywie i... nadział na kontrę Kliczki. Ustał i po ostatnim gongu podniósł ręce w geście zwycięstwa, ale na przestrzeni całej konfrontacji wyraźnie lepszy był "Doktor Stalowy Młot". Sędziowie punktowali 116-112, 116-112 i 118-109 dla panującego czempiona, który tym samym obronił tytuły WBA, WBO, IBF i IBO w wadze ciężkiej. 

Walka Adamka z Saletą bez aspektów sportowych?


Źródło: sport.wp.pl

Ekspresowe nokauty Artura Szpilki i Macieja Sulęckiego! Polacy bezlitośni dla rywali

Czy postawa Władimira Kliczki była rozczarowująca?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Chrisrks 0
    Styl Władka nie jest rozczarowujący,bo facet walczy tak niemal we wszystkich swoich walkach.Wszyscy wiedzą jak bije,w jakim tempie a nikt od tylu lat nie jest w stanie tego zniwelować.Wilder,Joshua to zawodnicy którzy moim zdaniem mogą "naruszyć'starego mistrza.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • smok 0
    Sadam Ali, faworyt i człowiek, za którym stoją bogaci ludzie, wygrał na punkty, a sędziowie punktowali 97-93, 97-93, 100-90. Jeden z nich nawet jednej rundy nie przyznał Santanie. To nie jest nic nowego w boksie, że takie rzeczy się dzieją, więc nie wiem, skąd taka reakcja u ciebie.
    Daniel123456 palnij się w łeb wszędzie widzisz spisek jak macierewicz
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • smok 0
    Walka do najciekawszych nie należała, ale świetnie, że można było zobaczyć Sadama Alego. Muszę przyznać, że Amerykanin jemeńskiego pochodzenia trochę mnie rozczarował. Mam tu na myśli ostatnie rundy. Bardzo dobrze się to zapowiadało. Ali robił wyśmienite uniki. Był bardzo szybki i zwinny. Popisywał się świetnym refleksem. Jednakże z biegiem czasu to Santana zaczął dochodzić do głosu, a Ali boksował coraz bardziej zachowawczo. Końcówka położyła się cieniem na jego całą postawę.
    Co do walki wieczoru, nie ma o czym specjalnie pisać. Kliczko wygrał zdecydowanie, ale nie spektakularnie. Jennings przegrał, ale wyglądał zdecydowanie lepiej niż wielu innych przeciwników Ukraińca. To jednak zdecydowanie za mało. Czekam na Wildera.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×