Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

W takiej sytuacji Władimir Kliczko nie był nigdy wcześniej

Ponad 17 miesięcy - tyle będzie trwał rozbrat z boksem Władimira Kliczki, który w sobotę wróci na ring po porażce z Tysonem Furym. Ukrainiec, który na Wembley zmierzy się z Anthonym Joshuą, nigdy wcześniej nie pauzował tak długo.
Piotr Jagiełło
Piotr Jagiełło
Getty Images / Na zdjęciu: Władimir Kliczko

Pojedynek pomiędzy Władimirem Kliczką i Anthonym Joshuą od dawna cieszy sie gigantycznym zainteresowaniem kibiców i mediów. Na trybunach stadionu Wembley zasiądzie komplet ponad 90 tysięcy widzów, a bilety na tę galę sprzedawały błyskawicznie. Ta batalia będzie miała szczególny wymiar dla Ukraińca. I to z kilku względów.

41-letni Kliczko po raz ostatni boksował w listopadzie 2015 roku, sensacyjnie przegrywając na punkty z Tysonem Furym. "Doktor" stracił wtedy pasy czempiona i wydawało się, że może nawet zakończyć karierę. Myślał jednak o rewanżu z "Królem Cyganów", ale drugiego starcia ostatecznie nie było. Brytyjczyk doznał kontuzji, potem okazało się, że miał problemy osobiste, nadużywał alkoholu i narkotyków.

To oznacza, że w dniu walki Kliczko będzie wychodził do ringu po raz pierwszy od ponad 17 miesięcy. Tak długiej przerwy w startach nie miał nigdy w karierze, którą rozpoczął w 1996 roku. Nawet po wcześniejszych porażkach wracał zdecydowanie szybciej. Gdy w 2003 roku został znokautowany przez Corriego Sandersa, potrzebował nieco ponad miesięcy, by ponownie zameldować się pomiędzy linami. Bolesna wpadka z Lamonem Brewsterem w 2004 roku kosztowała mistrza olimpijskiego siedem miesięcy rekonwalescencji.

W zupełnie innym położeniu jest z kolei młodszy o 13 lat Anthony Joshua. Gdy Kliczko odpoczywał od boksu po przegranej z Furym, "AJ" stoczył aż cztery walki. Znokautował wszystkich oponentów - Dilliana Whyte'a (grudzień 2015), Charlesa Martina (kwiecień 2016) w pojedynku o pas czempiona IBF, Dominicka Breazeale'a  (czerwiec 2016) i Erica Molinę (grudzień 2016).

W stawce konfrontacji Joshua vs Kliczko znalazły się trzy trofea - IBF, WBA Super i IBO.

ZOBACZ WIDEO Milik w końcu się doczekał! Pierwszy gol Polaka po kontuzji. Zobacz skrót meczu Sassuolo - Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy tak długa przerwa przeszkodzi Władimirowi Kliczce w sięgnięciu po zwycięstwo nad Anthonym Joshuą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • Trzygrosz54 Zgłoś komentarz
    Tomek punktuje dla Kliczki raczej z sentymentu dla swojego pokolenia,ale czas biegnie nieodwracalnie do przodu .Wg mnie będzie po francusku : " Le roi est mort.!!Vive le roi - Joshua !!"......
    • MArian0s Zgłoś komentarz
      Prawda jest taka, że w wadze ciężkiej przez erę braci Kliczko były niemal same małe ogórki. Przecież szansę o mistrzostwo świata dostawali zawodnicy gdzie EBU to był ich szczyt
      Czytaj całość
      możliwości... pierwszy większy od Kliczki Fury co potrafi trochę boksować wypunktował go jak dziecko, a przecież Furego przewracał nawet malutki Cunningham !
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×