Wątek dotyczący artykułu

TBL nadal z Polsatem, ale z 18 zespołami

- Chcemy, aby w PLK grało 16 zespołów, więc w sezonie 2016/17 ligę opuszczą trzy drużyny - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Marcin Widomski, szef ligi.

przeczytaj cały artykuł


sokar

Większość Polaków grających i mających relatywny wpływ na wynik drużny jest po 30. Młodych zawodników powiedzmy do 23 r spędzających na parkiecie 15+ można policzyć na palcach. Polska to nie Litwa. Popularność nie będzie rosła jeśli poziom będzie spadał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
99kerob

Polscy zawodnicy do lat 23 (rocznik 1993 i młodsi) w ostatnim sezonie w PLK grający średnio +15 min. w meczu:
- Asseco - Matczak, Żołnierewicz, Kowalczyk,
- AZS - Witliński (do 15 min. brakowało mu średnio 2 sekund), powyżej 10 min. jeszcze Wadowski (średnio 12:45 na mecz),
- Czarni - średnio minuty i 4 sekund zabrakło Borowskiemu,
- MKS - Marcin Piechowicz,
- Turów - Karolak,
- Polfarmex - Grochowski,
- Pierniki - Michalak,
- Rosa - Szymkiewicz, a Jeszke zabrakło niecałej minuty do średniej na poziomie 15 min.,
- Siarka - Patoka,
- Start - Grzeliński, Trojan,
- Zastal - Mateusz Ponitka,
- Trefl - Kulka, powyżej 10 min. jeszcze Dzierżak (13:10)

A jakby dołożyć rocznik 1992 to doszliby jeszcze choćby Sokołowski, Zyskowski, Młynarski, czy Norbert Kulon.

Wystarczy porównać z tym jak wyglądała sytuacja przed wprowadzeniem przepisu o 2 Polakach w składzie, gdy miejsce większości tych zawodników zabierali losowo dobierani obcokrajowcy, którzy często wylatywali z klubu po paru meczach, bo okazywało się, że gość grający za czapkę gruszek jednak nie jest Jordanem. I póki w polskiej koszykówce nie będzie pieniędzy pozwalających na ściąganie tabunów porządnych obcokrajowców to ja już wolę żeby klub te pieniądze przeznaczał na polskiego koszykarza, a nie kolejnego Amerykanina, którego jedynym atutem jest to, że nie jest Polakiem.

A popularność nie będzie rosła przede wszystkim jeśli w lidze nie będzie Polaków, a reprezentacja nie będzie odnosić sukcesów - póki nasze kluby nie będą walczyły o wygraną w Eurolidze (a przez najbliższe 50 lat się na to nie zanosi) niewielkie różnice poziomu ligi nikogo do koszykówki nie przyciągną ani od niej nie odrzucą, co doskonale było widać choćby po wyniku APG w Eurolidze, którego miejsce w 8 najlepszych klubów w Europie nie zainteresował nikogo spoza środowiska koszykówki (a tegorocznych wynikach Zastalu w Eurocupie nie wspominam - wystarczy popatrzeć na oglądalność meczów z Gran Canarią).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

To jednak z 15+ nie jest tak źle gdyby jednak zwiększyć granice to pewnie by połowa odpadła, ale nie oto chodzi. Oczywiście są błędne decyzje jeśli chodzi o obcokrajowców, ale tez nie wszystkie. Zły scouting oraz zapewnienia agentów tez mają na to wpływ. Jednak przepis powoduje również że ceny zawodników rosną nie adekwatnie do umiejętności i kluby resztę pieniędzy dopiero mogą przeznaczać na roster zagraniczny w konsekwencji nie mogąc sobie pozwolić na tych których by chcieli. Są kraje w których reprezentacja daje radę, a w lidze nie ma sztucznych przepisów i rodzimi zawodnicy też grają. Tylko że tam muszą o miejsce na parkiecie walczyć, a nie dostać je z urzędu. W Polsce zawodnicy często jednak obecnie jada na nazwisku i w wielu przypadkach postępu brak od lat. Klubów nie stać na dobrych Polaków i muszą roster zapychać zawodnikami których do niedawna miejsce było w I lidze. Jak rozwojowymi zawodnikami są Małecki czy Salomonik którzy stanowią o sile rostera w lublinie. Zawodnik powinien zasłużyć na miejsce ciężką pracą, a nie przepisem. Sukcesy reprezentacji czy występy drużyn w pucharach nie zmienią mojego nastawienia do koszykówki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
cane

sprawdź przepisy w innych ligach dot. gry w lidze zawodników z obywatelstwem
a potem wyciągaj wnioski. Następnie popytaj jak np. we Włoszech czy Hiszpanii są faworyzowani młodzi rodzimi zawodnicy i znów wyciągaj wnioski. TBL to Polska liga i kibice wolą oglądać Polaków , ja lubię widzieć młodych patrz Szymkiewicz który więcej daje niż niejeden 5 razy droższy Amerykanin. Młodzi Polacy naprawdę dają radę , widać coraz lepszą pracę z przygotowaniem fizycznym w młodszym wieku niż jeszcze kilka lat temu. Widać już pierwsze owoce ośrodków szkolenia młodzieży. Może jeszcze brak im stabilności ale do tego trzeba minut , doświadczenia a to właśnie chcesz im zabrać. Zobacz ile budżetu klubu zabierają wymienieni poniżej młodzi zawodnicy (często zarabiający 2,5-4 tyś) a ile nietrafione transfery obcokrajowców których kluby muszą spłacać jeszcze długo po wyrzuceniu z zespołu. Przykład AZS Koszalin czy WKS Śląsk. Taką chcesz ligę ????

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

Wyobraź sobie że sprawdzałem i nie będę wypisywał wszystkich np. Niemcy - musi być 5 lub 6 w składzie nie pamiętam dokładnie, ale nie ma wymogu żadnego na parkiecie. W każdej lidze znajdą się kluby w których faworyzowani są młodzi zawodnicy we Włoszech również, ale są tez takie kluby jak Aqua Cantu czy Giorgio Tesi, a może capo. Sam sprawdź a dopiero wyciągaj wnioski. Szkolenie od podstaw nawala. Ja im nie chce nic zabierać maja te min jedynie wypracować sobie ciężką pracą, a nie dostawać przez sztuczne przepisy. Praca, praca i jeszcze raz praca , to się tyczy wszystkich starych czy młodych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
cane

6 Niemców w składzie i tam młodzi , perspektywiczni / nie znaczy gotowi/ są wręcz wpychani w wieku18-19 lat /patrz Wimberg w Ratiopharm -czołowy klub BBL/ bo wiedzą że szanse dane młodym graczom będą procentować w przyszłości . Zawodnik w końcu musi gdzieś "dorosnąć" koszykarsko , GDZIE MA TO ZROBIĆ MŁODY POLAK , ZA GRANICĄ ?? Szkolenie zdecydowanie się poprawiło , patrz Rosa czy WKK. Aseco też jest przykładem że warto stawiać na młodych , warto , tanio i z efektem.
Jakby Aseco miało tyle kasy co wcześniej to prawdopodobnie nie usłyszelibyśmy o Żołnierewiczu czy Matczaku a jeśli już to nie teraz tylko jak mieliby ponad 25-27 lat a tak mogą się rozwijać, doskonalić a w przyszłości, kto wie, grać za granicą i w kadrze.
Nie wiem czy wiesz jak obcokrajowcy traktują naszą ligę ? popytaj Amerykanów . jak trampolinę do lepszych lig , więc po co płacić im skoro można ogrywać perspektywicznych i chcących mocno trenować Polaków.
W młodych zawodnikach widzę determinacją i wolę zwycięstwa niezależnie od wyniku i to mi się podoba a nie zblazowane gwiazdeczki z ich humorkami .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

Wimberg gra w Ewe. Wszędzie są młodzi, utalentowani i są wprowadzani do zespołów, ale nie jest to robione przez przepisy. Kiedyś już Ci pisałem jak jest to robione w Słowenii czy Serbii. Może nie doskonałym rozwiązaniem jest by taki sms grał w ekstraklasie bez spadku. Ja doskonale wiem jak amerykanie traktują nasza ligę i wielokrotnie o tym pisałem. Dla mnie młodzi perspektywiczni Polacy mogą biegać po parkiecie po 40 tylko niech nie będzie to z powodu przepisu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
cane

masz rację z Wimbergiem, mój błąd , nie ten klub... W EWE tam gdzie Niklas jest 5 dwudziestolatków i zapewne wszyscy są lepsi od naszych 20 latków tak ??
, niestety Ratiopfharm ma "tylko" 2 zawodników rocznika 95 , 2 młodszych z 96 a nawet 2 z 97 , nasz Dawid Brembly też może się tam rozwijać bo u nas był "za słaby..."
Rygorystyczne, narzucające takie czy inne regulacje, przepisy są po to aby w słabych organizacjach takich jak TBL, w których jeszcze nie wykształciły się mechanizmy kultury zarządzania nie dochodziło do wynaturzeń , aby nie biegało 12 Amerykanów zaraz po studiach czy 4 podstarzałych Serbów bo tak to się "kręci wałki" w klubach a nie podwyższa poziom ligi . Dobrzy zawodnicy zagraniczni i tak wybierają inne ligi , do nas trafiają tylko pojedyncze przypadki wartościowych graczy a temu ten przepis nie zaszkodzi.
Też jestem za zniesieniem zapisu o Polakach , po pierwszym medalu na mistrzostwach Europy lub świata...
A tak obstaję za tym przepisem , chociaż wolałbym przepis o 2 zawodnikach poniżej 22 roku życia w składzie zespołów TBL bo tylko tak mogą wejść na ten poziom. to tyle w temacie młodych i przepisów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

Możliwe że Brembly w dzisiejszym Treflu minut by miał więcej. Jeśli chodzi o sama BBL to jest ligą gdzie jest praktycznie najwięcej Amerykanów. Zniesienie przepisu obniży poziom wymagań finansowych Polaków i pieniądze można przesunąć na lepszych obcokrajowców, a wtedy poziom i ranga rozgrywek wzrośnie. Oczywiście za centymetry się płaci, ale też za umiejętności. Parzeński będzie przepłacony i wysokość kontraktu Wołoszyna o której chodzą już jakieś plotki to też gruba przesada. Dla mnie nie jest ważne jakiej narodowości jest zawodnik który występuje na parkiecie. Ma być najlepszy dlatego nie mam "zboczenia" że musi być to Polak, ale jeśli jest najlepszy to jak najbardziej. Osobiście oglądanie Parzeńskiego czy też Nikolica nie sprawia mi przyjemności, ale gdyby był to przykładowo Julian Gamble to zupełnie inna sprawa ponieważ jest lepszy od jednego i drugiego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gabriel G

2,5 czy 4 tys, powiadasz. Fajnie by było bo młodzi powinni do większych pieniędzy dochodzić sukcesywnie i adekwatnie do rosnących umiejętności. Tymczasem przepis o Polakach sztucznie winduje ceny do góry i takiemu Parzeńskiemu Dąbrowa obiecała podobno 300.000 PLN za sezon. I od razu polubił klimaty Zagłębia choć wszyscy wiemy, że w Rosie sportowo zyskałby więcej. Ale Rosa mu takiej kasy nie da. I słusznie. W zawodowej koszykówce zawodnicy powinni zarabiać dużo bo to ciężka praca i zawód krótkotrwały. Ale te duże pieniądze powinny pojawiać się przy dużych umiejętnościach a nie wynikać z faktu posiadania polskiego paszportu. A tak motywacja gasnie bo byle ogarnięty Polak zarabia 10 tysi minimum i pare lat piłke poklepie w tzw. - za przeproszeniem - ekstraklasie. Rozwijał się sportowo nie będzie bo po co. Ci naprawdę zdolni i ambitni walczyliby z lepszymi cudzoziemcami na parkietach TBL i kadra tylko by na tym skorzystała.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
cane

w każdej lidze płaci się za "centymetry" , nie jestem zaskoczony że Parzeński mający 212 cm , w wieku 24 lat po dobrym sezonie z Aseco dostał taki kontrakt !
wolałbyś zapłacić jemu czy np takiemu Nikoliczowi z Wilków ??? bo ja bym postawił na Polaka i Polaka bym wolał oglądać. Czy Mielczarek , Diduszko i Wiśniewski nie pracują na swoje kontrakty ?? w Aseco mieli obcokrajowców (patrz Kaplanowic, ) ale oni byli słabsi od polskiej ekipy a zarabiali więcej , i to jest OK tak? !!, tacy Polacy jak Żołnierewicz czy Matczak wygrali sportowo więc nie wiem o co biega bo chyba nie o wysokość kontraktu , taką kasę mają bardzo, bardzo nieliczni młodzi Polacy w naszej lidze (może jeszcze Ponitka) ... Ja tylko gratuluję Jakubowi kontraktu , życzę powodzenia i rozwoju a w przyszłości załatania ogromnej dziury pod koszem w naszej reprezentacji .:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MikiMM

Mielczarek, Diduszko czy Wiśniewski nigdy nie stanowili i nie bedą stanowić o sile reprezentacji, wiec przepis o dwóch Polakach ułatwia im tylko negocjacje kontaktowe. Reprezentacji nie przynieśli oni pożytku.
Matczak zdobywał wce mistrzostwo św razem z Ponitką. Jeden stanowi o sile reprezentacji a drugiego tam nie ma. Poprostu trzeba mieć to coś, jeden to posiada a drugi nie. Jakie by nie były przepisy i regulacje talentu poszczególnym zawodnikom nie dodadzą.
Problem leży u podstaw czyli w kiepskim szkoleniu młodzieży i małej popularności tego sportu w naszym kraju. Popularność przychodzi z wynikami a tych nigdy nie będzie dopóki kluby będą musiały przepłacać polskich zawodników.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sonek_17

Tak sobie myślę, że wolałbym mieć w drużynie duet Bell - Robbins, niż Parzeńskiego... A finansowo wartość tego duetu jest zbliżona do $ jaką pewnie pobierał będzie Parzeński

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pawcio69

Rola Polaków rośnie wtedy kiedy dostają szansę od trenera,w ciągu ostatnich lat kilku zawodników doskonale to udowodniło. Twoja koncepcja zdecydowanie redukuje tak takie szanse .Ciekaw jestem tylko skąd weźmiesz za kilka lat zawodników mogących rywalizować o Mistrzostwo Europy. Wysoki poziom ligi to jedno, a dopływ zawodników do kadry nie weźmie się z sufitu .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

Jasne rola Polaków niech rośnie i niech dostają szanse od trenera, ale niech to się nie dzieje dzięki przepisowi. Moja koncepcja nic nie redukuje i nie zabrania korzystania trenerom z zawodników krajowych, a daje im możliwość wyboru.W przypadku urazu kluczowego zawodnika rodzimego zespołom sypie się rotacja, a jak wypada dwóch to jest przysłowiowa kaplica. Przykład Słupsk. Jest pewnym absurdem zasłyszane tezy że sukcesem przepisu jest Waczyński bo ja myslałem że Adam odniósł sukces przez ciężka pracę, a nie przez przepis. Jeśli zawodnik jest dobry i utalentowany to przepis nie jest mu potrzebny bo i tak się przebije.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pawcio69

gwaiazdy tak , ale liga to nie tylko gwiazdy, zadaniowcy tez, ja wole jak sa to chłopcy z Polski niz tani nabór spod nowojorskigo macka. Sam zobacz ilu takich było w ostatnich sezonach..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
sokar

Tylko że przepis powoduję że wymagania naszych niekiedy pseudo - gwiazd rosną nie adekwatnie do umiejętności. Likwidacja przepisu je jednak obniży i wtedy te pieniądze można przeznaczyć na lepszych zawodników zagranicznych. Kluby muszą w pierwszej kolejności zabezpieczyć roster rodzimy, a dopiero później kontraktować zagranicznych. W innych ligach przepisu nie ma, a krajanie grają i reprezentacja funkcjonuje. Przepis nie jest lekarstwem na brak talentu i braki w wyszkoleniu. Jeśli zawodnik ma siłę przebicia i robi postępy to trener to zauważy i dostanie min, a nie będzie zmuszany do tego przez przepis. Jeśli kluby swobodniej będą mogli rozdysponowywać swoimi budżetami i nikt nie będzie im mówił ile mają mieć tego czy tamtego to z pewnością będziesz miał mniej okazji do oglądania chłopaków z "mac'a".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.