Wątek dotyczący artykułu

Marek Bobakowski: dwa lata porażek - już wystarczy. Siatkarze potrzebują nowego trenera (komentarz)

Złotego medalu mistrzostw świata nikt mu nie zabierze. Stephane Antiga zapisał się na kartach historii polskiego sportu i chwała mu za to. Przyszedł jednak czas na zmianę.

przeczytaj cały artykuł


Małgorzata

Ja nie jestem takim fachowcem jak pan Bobakowski i może dlatego łatwiej mi tak trochę z boku ocenić to całe zamieszanie. Od dwóch lat na ustach wszystkich fachowców nieustannie rozbrzmiewa co mistrzom świata wypada a co nie wypada. A ja pragnę przypomnieć, że tym mistrzem zostaliśmy po 40 latach od ostatniego takiego sukcesu i to drużyną w której prym wiedli nasi najlepsi ale niestety już odchodzący siatkarze. Można powiedzieć, że to była drużyna stworzona na ten jeden turniej. Zaiskrzyło wówczas wszystko - grali najlepsi, byli w optymalnej formie, grali przed fantastycznymi kibicami, którzy w trudnych momentach ich nieśli, mieli trenerów którzy potrafili ich mentalnie i fizycznie przygotować do tego wydarzenia. Co się potem stało to wszyscy wiemy. Wlazły, Winiarski, Zagumny odwiesili reprezentacyjne koszulki, a pozostali ze złotej drużyny od 2014 roku praktycznie nie mieli czasu na regenerację i odpoczynek. Skutkiem tego podstawowi gracze borykali się i dalej borykają się z kontuzjami. Mika, Nowakowski, Drzyzga nie byli bo nie mogli być w optymalnej formie. Zresztą nie oni jedni. Ten turniej w Rio jak dla mnie był bardzo dziwny - wszystkie drużyny falowały formą. Ktoś powie ok. ale mają pewniaków, którzy ich ciągną w trudnych momentach. A ja powiem, że Zajcew miał 3 zagrywki życia, ale w meczu o złoto już nie pomógł swojej drużynie. A Amerykanów za uszy w meczu o brąz wyciągał nie Anderson ale weteran Priddy. Do czego zmierzam, ano myślę że mamy większy apetyt niż nasz stan posiadania. Aktualnie na świecie jest z 8 drużyn z których każda może wygrać czy to LŚ, czy to ME, MŚ czy wreszcie IO. Polacy są jedną z tych 8 drużyn i nie możemy spodziewać się, że będziemy wygrywać zawsze i ze wszystkimi. To już nawet Brazylia nie może być tego pewna. Dlatego proponuję wreszcie coś zmienić i zostawić trenerów w spokoju, a zająć się rodzimą ligą, w której liderami zespołów są zazwyczaj zagraniczni gracze. I zgoda mamy młodych zdolnych, ale ich kariera nie będzie zależała od trenera reprezentacji, ale od trenerów klubowych i wyborów samych zawodników. A tak dla przypomnienia to Mateusza Mikę - aktualnie zawodnika bez którego nikt nie wyobraża sobie naszej reprezentacji - oszlifował i dał nam na tacy nie kto inny jak Philippe Blain. A nasz kapitan Kubiak, zanim dostrzeżono jego walory w Polsce musiał swoją wartość udawadniać "tułając" się po zagranicznych klubach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (9|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Riorwar

Ale co to znaczy zająć się rodzimą ligą? Zmuszać kluby do grania Polakami, nawet jak są oni słabsi od swoich zagranicznych kolegów? Nie jest to za mądry pomysł. Jak Polak chce grać w dobrym polskim klubie, to niech decydują o tym jego umiejętności, bo i tak w każdym zespole w są 4 miejsca dla Polaków na boisku. Nie ma sensu tam mieszać. Już prędzej można coś zrobić ze szkoleniem, żeby młodzi siatkarze nie byli tacy drewniani.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Małgorzata

Zwróciłam uwagę na rodzimą ligę dlatego, że jeżeli w klubach na wiodących pozycjach, na których opiera się gra całej drużyny, będą grać głównie obcokrajowcy, to ma to przełożenie na narodową reprezentację. Nie można wymagać przecież od zawodnika, żeby wziął na siebie ciężar gry w trudnych momentach, jeśli na co dzień w lidze u siebie w drużynie nie pełni takiej roli. Przecież gra w reprezentacji, to jeszcze wyższy poziom stresu i odpowiedzialności. I nie precyzuję tutaj przyczyny, dlaczego akurat taka sytuacja ma miejsce w naszej lidze - czy to wina zawodników, czy też systemu szkolenia, czy regulaminu ligi itd. Nie mam takiej wiedzy żeby to oceniać. Chodzi mi o to, że nie można oczekiwać systematycznych sukcesów reprezentacji w takich okolicznościach. I żaden selekcjoner cudotwórca nic tu nie zmieni.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MirzaDzomba

Antiga ma na swoim liczniku 7 poważnych turniejów (3LS, MS, ME, PS, IO) + turniej w Berlinie. Jakby się nie obrócić to 7 imprez można podsumować jako porażkę, a tylko jeden, zaledwie jeden turniej zakończył sukcesem naszej kadry. Ciężko mi więc dostrzec, by ktoś oczekiwał od Stefka systematyczności, ponieważ jeśli tak by było, to dawno powinien stracić robotę. Warto w tym momencie przypomnieć Anastasiego, który po udanych 4 medalowych turniejach z rzędu, przegrał następne 3 i został zwolniony. Antiga 1/8 - Anastasi 4/7...przykro mi, fakty nie kłamią.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Riorwar

Moim zdaniem najważniejsze jest szkolenie. Jeśli młody zawodnik jest porządnie wyszkolony i ma dobrą technikę, to szybko powinien się przebić w jakimś lepszym klubie i pełnić tam główną rolę. Jak młody zawodnik jest źle wyszkolony, to nawet gra w dobrym klubie mu nie pomoże, bo umiejętności nie te (Dryja jest świetnym przykładem).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.