Wątek dotyczący artykułu

Duńczyk ostro o ograniczeniu startów w ligach. "Żużel na tym ucierpi"

Niels Kristian Iversen był najszczęśliwszym człowiekiem po Grand Prix Polski w Toruniu. Zawodnika niepokoją jednak plany PZM-u, które zakładają limit dwóch lig dla zawodników startujących w Ekstralidze.

przeczytaj cały artykuł


Stainless

Zacytuję dziennikarski głos w tej sprawie, z którym się zgadzam, a jest on polemiczny wobec opinii Iversena, który obawia się, że żużel w skali globalnej ucierpi na ograniczeniu startów w ligach.

"Przeciwnicy wprowadzenia ograniczeń argumentują przytomnie, że mogą one zabić ligowy żużel w kilku innych krajach, przez co żużlowa mapa będzie jeszcze uboższa. Możliwe, ale mało prawdopodobne. Mam wrażenie, że od kilku lat ligowe rozgrywki w innych krajach żyją pod respiratorem, którym zarządza Polska. Wprowadzając ograniczenia respirator odłączamy i patrzymy jak radzi sobie pacjent. Jeżeli jest wystarczająco silny w końcu zacznie oddychać samodzielnie i przeżyje, jeżeli natomiast funkcjonował tylko dzięki respiratorowi to naturalnie padnie. Jestem jednak przekonany, że większość przetrwa, a swój optymizm opieram na doświadczeniu angielskim.

Kilka lat temu wyspiarski żużel z impetem wyrżnął o dno. W wyniku wprowadzenia wielu absurdalnych przepisów do regulaminu, w efekcie zaniedbań szkoleniowych i rażącego niedbalstwa angielska – nie tak dawno bardzo prestiżowa – Elite League stała się obiektem drwin. Najlepsi żużlowcy Brytanię zaczęli omijać szerokim łukiem po dużej, a ich śladem poszli kibice. Anglia sama siebie odłączyła od respiratora i stanęła przed dylematem hamletowskim: być albo nie być. Wybrali być. Jako że do startowania na wyspach ciężko było namówić poważnych żużlowców Brytyjczycy zaczęli szkolić swoich i dzisiaj już zza angielskiej mgły przebijają się pierwsze promyki słońca. W finałach Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów Anglicy mają 3 swoich reprezentantów, czyli tyle ile Duńczycy i Szwedzi w sumie. Jeszcze niedawno Skandynawowie w światowej hierarchii stawiani byli znacznie wyżej niż Brytyjczycy, ale to już teraz się zmienia i za kilka lat to wyspiarze mogą być najpoważniejszymi rywalami Polaków w walce o Drużynowy Puchar Świata. Chodzi mi o to, że dumni synowie Albionu musieli wylądować na marginesie, żeby zacząć się odbijać i możliwe, że taka sama droga czeka teraz innych.

Nie ma co ukrywać, że wprowadzając limity Polska znacznie utrudni życie ligom w Szwecji, Danii, Czechach, czy Niemczech, bo dobrych zawodników będzie brakowało. Jednocześnie jednak – trochę pomimo własnej woli – Ekstraliga pomoże im się wreszcie jasno określić: chcą naprawdę jeździć na żużlu, czy tylko udają, że chcą, żerując na zawodnikach, których karmimy nad Wisłą. Jeżeli chcą to – za przykładem angielskim – zaczną szkolić młodych zawodników i wyjdą na prostą, jeżeli natomiast udają, to rzeczywiście mogą mieć problem.

Sięgając do starych prawd życiowych trzeba stwierdzić, że porządny kop w tyłek często jest początkiem drogi do sukcesu. Wprowadzając wspomniane ograniczenia Ekstraliga innym ligom takiego kopa zafunduje i tylko od nich zależy jak na niego zareagują".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (12|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
żółtoniebieski czesio

Pieknie i obrazowo. Dokładnie tak samo uważam. A Pan PUK zawsze może zrezygnować z polskiej ligi jak mu te przepisy tak uwierają. Już się nie mogę doczekać tych zmian bo od lat tak uważam. Docelowo jeden zawodnik - jeden klub. Czyli normalność. Szkolenie i tylko szkolenie uratuje ten sport. Ale jak tu namówić młodych ludzi do tego sportu jak w każdej lidze te same Iverseny, Pederseny czy Kasprzaki...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
żółtoniebieski czesio

Trzeba zrobić coś by były tańsze. Może te silniki Gerharda będą antidotum. W każdym razie objazdowy cyrk hamuje rozwój żużla i obniża poziom. Czego dowodem jest to że aktualnie w GP startuje najstarszy i najmłodszy MŚ w historii tego sportu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-stanley-

Uważam, że wielu krajów z zasobem swych zawodników nie jest stać na prowadzenie własnej ligi żużlowej. Dlatego np Niemcy, Czechy, Włochy winne założyć jedną ligę żużlową. Najlepsza drużyna każdego kraju zostaje jego mistrzem. To by podniosło poziom rozgrywek. Tam samo w innych rejonach kontynentu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scott111

Ja natomiast zgadzam sie z opinia Iversena. Czy my Polacy musimy byc grabazami europejskiego zuzla? Dla jakiej idei mamy zostawic w niebycie niektore ligi? Czy nasi dzialacze chca w ten sposob wywrzec wieksze powazanie , bo mnie kibicowi wcale nie przeszkadza w ilu ligach oni startuja? Tlumaczenie, ze powodem tego pomyslu jest brak wolnych terminow wobec przekladanych meczow jest dla mnie naiwny i tego nie kupie. Wystarczy lepiej ulozyc ligowy kalendarz a ilosc przekladanych spotkan sie zmniejszy. Rozpoczynamy lige jeszcze przy przymrozkach i konczymy najczesciej w ulewach/nie dotyczy tego roku/. Wtedy kiedy jest cieplo i mozna wiecej ludzi zachecic do wyjscia na stadiony my mamy dluga letnia przerwe. Zuzel jest sportem zawodowym i bardzo drogim. Zawodnicy musza miec dostep do najlepszego sprzetu, utrzymywac ekipy, podrozowac. To , ze jestesmy najlepsza liga swiata a nie zawsze tak bylo, nie upowaznia nas do odegrania roli pouczajacego. Wolalbym abysmy byli przykladem dla innych. Wzorcem do nasladowania. Przyszlosc zuzla balansuje na cienkiej linie a my zamiast wspierac podkladamy noge. Male ligi europejskie czeska, niemiecka czy dunska beda bez szans. Po za tym dlaczego nikt nie konsultuje tego idiotycznego pomyslu /dla mnie/ ze srodowiskiem. Jak widac, zainteresowani daja rade a dzialacze extraligi nie. Jesli sobie nie radza niech odejda. Zuzel bez nich dalej bedzie zuzlem ale bez zuzlowcow nie. Nasz polski zuzel istnieje tylko dzieki wspanialym i nie zbyt docenianym klubowym dzialaczom. Czy ich pytano w tej sprawie? Psuje z centrali potrafia zniszczyc wszystko. Nie pozwolmy im na to.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-stanley-

Nie ciekawiej było by dla kibica, by zawodnika można było częściej, nie jak jak teraz prawie wcale, zobaczyć na treningu. Po treningu spotkać zawodnika na ulicy tego miasta. Niech wróci sport, a zaginie "cyrk objazdowy". To zmusi zawodników i tunerów do obniżenia kosztów i powrotu do sportu jakim winien być żużel.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scott111

Kazdy lubi co chce. Z calym szacunkiem ale to nieco traci tesknota za amatorka. Ja wole tak jak jest teraz. Nazywajac to nawet cyrkiem swiadczy to tylko o najwyzszym poziomie sportowym. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bez_Cenzury

Zgadzam sie. Jest jeszcze wiele innych aspektów które przemawiaja za tym ze w tym wypadku PZM ma racje. Nie od dziś trąbi się , ze to polska liga utrzymuje światowy zuzel. Ktoś napisał poniżej ze Polska bedzie grabażem swiatowego speedwaya - ale chyba już nie pamietamy jak to FIM w ostatnim czasie próbował zniszczyć polski zuzel zaczynając od wprowadzenia tłumików poprzez zakazy startów w imprezach które organizują polskie firmy i organizatorzy. Najwyższy czas pokazać kto tu ma najwięcej do powiedzenia. Bzudą również jest , że żuzel straci na widowisku. Kto Ci panie Iversen broni przyjechac 2 dni czy 3 wczesniej do Gorzowa i trenować ? Dlaczego my mamy ubolewac nad swiatowym speedwayem który i tak utrzymujemy dośc dlugo a jeszcze jesteśmy kopaniu po d... przez FIM. Niech się oni o to martwią. W Polsce zuzel był jest i bedzie- obojetnie w jakiej postaci i formie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Petrus

Święte słowa kolego. To samo chciałem napisać. Wszędzie chętni do jazdy za kasę z polskich klubów. Niech teraz pokażą czy ważniejsza dla wielu jest kasa czy patriotyzm.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stainless

Piszesz: „Wolalbym abysmy byli przykladem dla innych. Wzorcem do nasladowania”.
Polski żużel jest przykładem dla innych i wzorcem do naśladowania. Dobitnie świadczą o tym wyniki DMŚJ oraz IMŚJ, w których to rozgrywkach Polacy od lat dominują.
Siła żużla w danym kraju opiera się na własnych, wyszkolonych zawodnikach. Cudzoziemcy jeżdżący w lidze to dodatkowa atrakcja. Natomiast nie powinna być ona daniem głównym, jak to niestety ma miejsce w słabszych żużlowo krajach. Kraje te idą po linii najmniejszego oporu, angażując obcokrajowców i zaniedbując szkolenie młodzieży.
Moim zdaniem polska decyzja o ograniczeniu startu w ligach nie pogrzebie europejskiego żużla, ale przeciwnie, może pomóc w jego odrodzeniu. Dzięki temu inne kraju zostaną zmuszone do tego, aby postawić na szkolenie własnych zawodników – a na tym właśnie polega rozwój dyscypliny sportu. Duże pieniądze, które były przeznaczane na honoraria gwiazd, będą mogły być skierowane na podniesienie zakresu i poziomu szkolenia. A więc poszczególne kraje będą musiały zdecydować, czy chcą rozwijać żużel u siebie, czy też – zacytuję dziennikarza – „tylko udają, że chcą, żerując na zawodnikach, których karmimy nad Wisłą”.
I jeszcze jedno. Piszesz: „Wystarczy lepiej ulozyc ligowy kalendarz a ilosc przekladanych spotkan sie zmniejszy”. Nieprawda. Wbrew pozorom, w Polsce więcej dni deszczowych jest w czerwcu, lipcu, sierpniu niż w marcu, kwietniu, wrześniu. Link: http://tnijs.tk//113

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
scott111

No dobrze, jestesmy po IMSJ i co widzimy? Brak szkolenia w innych krajach? Leja naszych az huczy. Przy tym nasi gwiazdorzy wykazuja sie wyjatkowym chamstwem i prostactwem wobec przeciwnikow /Pieszczek/. Za kim sie tutaj wstawiac? Przecietniacy niestety nie powinni byc faworyzowani kosztem widowisk. Kibice sa juz bardzo dojrzali obecnoscia w Europie. Rybnik dzisiaj kibicowal Fricke a nie Polakom , byl bardziej swoj. Ja rowniez podczas Grand Prix lapie sie na tym i kibicuje Iverkowi, Zagarowi i innym "swoim". Przyznasz, ze tak juz sie dzieje. Jestesmy we wspolnej Europie i pewnie juz czas aby skonczyc z Polska zascinkowoscia. Swoj to musi byc Polak. Dla mnie swoj to ten , ktory jedzie w moim klubie i w naszych barwach. To nic, ze w kolejnych latach jezdzi w innym klubie. Dla mnie to nie problem. Liczy sie widowisko , jak w cyrku, aktorzy musza byc najlepsi. Wowczas kupie bilet. Wstawianie sie za miernota bo Polska doprowadzi do upadku zuzla. Nie obroni sie Twoja teza o szkoleniu i takie tam.... W dalekiej Australii nie wiemy nic o ich ligach, jesli wogole sa i jakos dziwnie maja wspanialych seniorow i juniorow rzadzacych w swiecie. Skad sie raptem wzieli doskonali juniorzy z Rosji , Niemiec, Francji o Dunach juz nie wspomne. Wzieli sie z powodu olbrzymiej pracy od podstaw. System szkolenia w Danii jest lepszym wzorcem od naszego. W niewytlumaczalny sposob Polska stala sie potega zuzlowa w swiecie. Wszyscy chca u nas jezdzic i sie prezentowac. Polska liga to szczyt marzen wszystkich zuzlowcow. Scigaja sie prezentujac swoja wirtuozerje jazdy na motocyklu ponad 100 km/h bez hamulcow. Ogladamy najlepszych na swiecie. Nie chce aby przecietniactwo tylko dla tego, ze polskie zdominowalo ten sport. Nie przeszkadzajmy innym sie rozwijac, nie badzmy hamulcowym . Jesli daja rade to po co im przeszkadzac. Takie jest moje zdanie. Bardzo mnie ubawilo Twoje okreslenie " danie glowne " . Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Przepotężny zbankrutowany Włókniarz

Ten zakaz spowoduje, że niektórzy zawodnicy, którzy dotychczas nie mieli "dobrych kontaktów" będą mogli więcej startować. Co roku kilku Polaków z niższych lig jeździ tylko w polskiej lidze, bo w zagranicznych już są miejsca poobsadzane przez tych, którzy objeżdżają 4 ligi. Zawodników z licencjami jest coraz mniej właśnie przez takie patologie, jakie mają teraz miejsce. Mam nadzieję, że 1 i 2 liga też zastosuje ten przepis, to będzie dbanie o interes NASZYCH rodzimych zawodników.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.