Wątek dotyczący artykułu

Lech Poznań - Wisła Kraków: błysk Darko Jevticia, ratunkowy gol Pawła Brożka i podział punktów

Lech był o krok od cennego zwycięstwa z Wisłą Kraków, ale podopieczni Dariusza Wdowczyka grali do końca i dzięki bramce Pawła Brożka w doliczonym czasie uratowali remis 1:1.

przeczytaj cały artykuł


PiKey

Szkoda straconych punktów. Zremisowali wygrany mecz.... Z drugiej strony sędzia negatywnie zapisał się w tym meczu. Napisać o nim sędzia kalosz to nic nie napisać. Można dyskutować o kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Lecha, ale sytuacja z powaleniem przez obrońcę Radka Majewskiego kiedy wychodził na czystą pozycję a gwizdek sędziego milczy już jakiś skandal. Siedziałem na trybunach dość blisko całej tej sytuacji. Karny i czerwona kartka. Pan sędzia Sławek w Canal+ to potwierdził. Sędzia Przybył nie nadaje się o sędziowania trudnych meczy, w których się coś dzieje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marcosik

Moim zdaniem sędzia w obu przypadkach się pomylił. Karny zarówno dla Wisły jak i dla Lecha moim zdaniem ewidentny. Ale nie ma co zwalać na sędziego bo wygrać mecz trzeba sobie samemu. Jak dla mnie to Lech zagrał bardzo bardzo słabo, wręcz katastrofalnie. Jak dla mnie to obraz nędzy i rozpaczy. Zawodnikom jakby się nie chciało. Wolno biegają, wolno myślą, wolno podają, piłka im przeszkadza. Na prawdę strasznie kibicuję Lechowi, ale ta ich gra mnie strasznie mierzi. Normalnie bolą zęby. Gra na aferę. Bez składu i ładu. I tak się zastanawiam czy jakakolwiek zmiana trenera coś pomoże, jeżeli zawodnicy mają kłopoty z elementarzem gry w piłkę jaką jest przyjęcie i podanie. Są po prostu słabi. Zauważ, że prawie każdą długą piłkę naszego bramkarza zbierali gracze Wisły, a gracze Lecha stali nieruchawi. Dla mnie to kryminał. Im się wyraźnie nie chciało. Ja osobiście uważam od dawna że Pawłowski jest przereklamowany. Na 30 akcji dwie mu wyjdą, strzeli piękną bramę bo mu piłka najdzie, zejdzie itp. Ale ile strat po drodze, nieudanych dryblingów, podań do nikogo, podań za słabych albo za mocnych to nikt nie liczy. Na tę chwilę Lech jest bardzo słabiutki. A w miarę dobre wyniki są dla mnie splotem sprzyjających okoliczności i ogólnie miernym poziomem sportowym całej Ekstralipy, a nie jakąś kapitalną grą. Mogę szczerze powiedzieć, że na 12 kolejek to zawodnicy Lecha zagrali jak dla mnie tylko jeden dobry mecz w Gdańsku i o ironio go przegrali. Zawodnikom Wisły piłka mniej przeszkadzała i dlatego uważam że byli w tym meczu lepsi, ale remis sprawiedliwy. I kolejna szansa na złapanie kontaktu z czołówką zmarnowana. Dla mnie ważne żeby załapali się do pierwszej ósemki bo z taką grą może być to kłopot.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PiKey

Z wiekszościa uwag się zgodzę. Lech nie pokazał wielkiego futbolu, choć może "grał katastrofalnie" to chyba zbyt mocne określenie. Wisła też nie prezenowała się na tle Lecha jakoś nadzwyczaj dobrze, z obu stron była momentami trochę chaotyczna gra, duzo strat piłek, dużo przypadkowości w grze. Były momenty, że Lech przeważał, były okresy lepszej gry Wisły (zwłaszcza w 2 połowie). Jak dla mnie zawiodła też trochę taktyka w końcowce meczu, bo jesli wygrywa sie 1:0 już w doliczonym czasie gry, to trzeba grać uważnie, nie atakować wiekszą liczbą piłkarzy i przede wszystkim szanować piłkę starając nie dopuszczać do niej rywala. Wtedy dowieźliby ten wynik do końca i nastroje i oceny meczu byłyby pewnie diametralnie inne. Liczy się przecież zwycięstwo, a stylu za 2-3 m-ce nikt nie będzie pamiętał. Co ciekawe, my narzekamy na kiepską grę piłkarzy w meczu Lech-Wisła a komentatorzy Canal+ Sport zachwycali się tym meczem, przeciwstawiając go innemu wczorajszemu spotkaniu Bruk Bet - Jagiellonia (0:0), który był kompletnie do niczego (a to był lider i wicelider). Taką mamy niestety ekstraklasę... :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
marcosik

Może ja po prostu za dużo wymagam od tych polskich klubików. Ale dlaczego gra naszych klubowych graczy nie może choć troszkę przypominać europejskich średniaków? Dlaczego tego od nich nie wymagać? Za czapkę śliwek jednak nie grają. Dlaczego gra polskich zespołów jest tak jednostajna, wolna, mało płynna, nieskuteczna, i męcząca taka trochę przypadkowa. Przecież nie wymagam, żeby grali jak Barcelona ale na poziomie średnich europejskich klubików. Żeby taki mecz się chciało oglądać. A na prawdę gra Lecha postronnego kibica po prostu męczy. Nie wiem czy to wina zawodników, trenera czy jeszcze to winna innych kwestii. Ale wszędzie grać w piłę potrafią tylko nie u nas w naszej ekstarlipie. Poziom sportowy na prawdę jest dołujący.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.