Wątek dotyczący artykułu

Koniec epoki! Krzysztof Lijewski zawiesza grę w kadrze. Sławomir Szmal i Karol Bielecki też zrezygnują?

Krzysztof Lijewski zawiesza występy w reprezentacji Polski, a podobny krok rozważają Sławomir Szmal i Karol Bielecki. Te informacje spadają na kadrę 50 dni przed startem Mistrzostw Świata 2017 we Francji.

przeczytaj cały artykuł


Grzymisław

Taki koniec epoki musiał kiedyś nastąpić.
O ile brak Krzysztofa Lijewskiego, któremu to przemęczenie grą na kilku frontach doskwierało mocno od lat, nie będzie aż taką tragedią, to bez Szmala i Bieleckiego nie będzie nic, jak kiedyś. Jasne, że można wierzyć, że bez Szmala gorzej nie będzie, bo jemu w ostatnich latach w reprezentacji bardzo różnie szło. Ale na czym ta wiara jest oparta? Nawet jak mu nie szło, to on jest legendą, symbolem. Bramkarzem, który budził podziw, zaufanie, uwielbienie, niezależnie od wszystkiego. Kimś, kto puszczając 11 z 12 rzutów na początek mógł nagle zacząć bronić połowę prób rywali, kto przy słabym występie przez 55 minut mógł rozstrzygnąć wyrównany mecz w ostatnich pięciu. Kto inny to powtórzy? Nie, kto inny może powtórzyć, lub przeskoczyć nawet, jego średnią skuteczność, ale nie ten wpływ na całą drużynę i jej odbiór.
A Karol Bielecki tym bardziej! Jest nie do zastąpienia. Nie tylko propagandowo. Po prostu jego niesamowite odrodzenie formy trwa. Dla mnie za całokształt twórczości i heroiczny powrót po stracie oka powinien dostać nagrodę gracza roku IHF za 2016 rok. Wiadomo, że tam głosują kibice, więc wyróżnienia mogą dostawać zawodnicy mało na nie zasługujący(jak Daniel Stephan, czy Bertrand Gille), lub dostawać je w imieniu całych drużyn, jak to było np. z Guijosą czy Sławomirem Szmalem, a wyróżnienie dla Daniela Narcisse'a traktuje jako właśnie takie za całokształt kariery. Zamiast Szmala może grać bramkarz o zbliżonym poziomie sportowym, ustępujący doświadczeniem, ale obiektywnie porównywalny. Zamiast Lijewskiego jakieś zastępstwo się znajdzie, z jego wypadnięciem przed, lub w trakcie mistrzostw zawsze trzeba było się liczyć ze względu na nienajlepsze zdrowie. Jednak Bielecki? Nigdy się go nie zastąpi... Tym bardziej przy dłuższej przerwie w wyniku kontuzji Michała Jureckiego, którego nie można nadmiernie eksploatować.
To kiedyś musiało się stać, wręcz wiadomo było, że po Euro 2016 u siebie nastąpi, ale pozostaje takim momentem, którego nie da się przejść tak po prostu, lekko. Te straty kadrowe są ogromne i budzą wielki smutek.
Dziękujemy za te wszystkie lata w kadrze. I trzeba wierzyć, że Karol Bielecki jednak pozostanie. Przy obecnej dyspozycji ofensywnej reprezentantów gra bez niego, to prawie jak Macedonia bez Lazarowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (9|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mariusz7

Lepiej tego bym nie ujął. Gdy myślę o Reprezentacji Polski mimowolnie pojawia mi się Szmal i Bielecki. Szanuje wszystkich Reprezentantów, ale Kasa i Kola to fundament sportowy jak i marketingowy kadry. Cieszę się, że miałem okazję do oglądania i wspierania tej 'złotej generacji' wierzę również, że Szczypiorniak w Polsce nie zginie i mimo nieudolności związku Nasze Orły po zakończeniu karier wezmą się za poważną trenerkę i wyszkolą jeszcze lepszych następców. Coś się zaczyna, coś się kończy rozgrywanie prawie 100 meczów w 450 dni to kolosalny wysiłek. Chwała im za to czego dokonali dla tej dyscypliny i liczę, że wciąż 'z Nami będą' i dadzą jeszcze wiele okazji do radości ;-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grieg

"wierzę również, że Szczypiorniak w Polsce nie zginie i mimo nieudolności związku Nasze Orły po zakończeniu karier wezmą się za poważną trenerkę i wyszkolą jeszcze lepszych następców."


A może też niektórzy z nich obejmą za parę lat stery w związku i coś się mocniej ruszy także organizacyjnie i wizerunkowo, tak jak w PZPN po przyjściu Bońka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Petrochemia

Szczypiorniak w Polsce nie zginie i mimo nieudolności związku Nasze Orły po zakończeniu karier wezmą się za poważną trenerkę i wyszkolą jeszcze lepszych następców.

My to już sobie mówimy od paru lat, gdzie ważne ogniwa zaczęły rezygnować z kadry. I co? Zatrudniamy TD, który jest najlepszym dowodem na to, że dobremu zawodnikowi czasem warto zaufać i dać mu do prowadzenia pierwszą drużynę. W Hiszpanii to naturalne: Guardiola, Zidane itp. Z całym szacunkiem dla innych drużyn, ale tylko Przybecki dostał szansę pracować przy fajnym projekcie. Reszta ma różne problemy natury organizacyjnej, najlepszym przykładem Jurasik, który odpuścił Górnik, ze względu na to, że klub odpuścił puchary... Lijewski z Wleklakiem wychowują studentów w trójmieście. Lis czy Rombel pracują w klubach, gdzie nie ma możliwości awansu i wypromowania się do lepszego klubu. Jak My mamy słyszeć o trenerach Polakach za granicą, jak ostatnio wszyscy kończą kariery w Polsce i tutaj nie dostają żadnych poważnych szans.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.