Wątek dotyczący artykułu

Marcin Motyka: Zagrajcie to kolejny raz. 35. raz (felieton)

Teoretycznie mogli trafić na siebie już w III rundzie. Na szczęście znaleźli się w przeciwnych połówkach drabinki. Roger Federer i Rafael Nadal, dwaj wielcy mistrzowie, w Australian Open 2017 grają tak dobrze, że są o krok od dotarcia do finału.

przeczytaj cały artykuł


FedEx

Jeżeli red. Motyka chce znać wynik finału przed odbicie pierwszej piłki to czemu.
Taki skład finału ma jeden plus można całą kasę jaką się ma postawić na Hiszpana, kasa i tak się zwróci.
Szczególnie finał 2009 to był fenomenalny pokaz idiotyzmu Federera, który miał jeden dzień więcej odpoczynku i dostał zajechanego Nadala po pięciogodzinnej orce z Verdasco w 1/2, a i tak przegrał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
FedEx

Sama porażka z 2009 roku nie boli, bo to tylko sport, ale okoliczności już tak. Tym meczem Fed pokazał, że ma kompleks Nadal i ja nie chce już oglądać kolejnego upokorzenia. Jak Nadal ma wygrywać szlemy to oki, nie mam z tym problemu, ale niech to robi na innych rywalach niż ob****y Federer, co zapomina jak się gra jak widzi Hiszpana.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

FedEx ma sporo racji, Roger wygrał z Rafą 2 mecze w Wielkim Szlemie, a przegrał 9. I nie ma większego znaczenia nawierzchnia na jakiej grali, bo na hardzie jest 3-0 dla Rafy, na mączce 5-0 dla Rafy, a na trawie 2-1 dla Rogera ale trzeba pamiętać, że finał z 2007 nie był dla niego spacerkiem delikatnie mówiąc. Wiadomo, to sport i wszystko się może zdarzyć, ale najpierw trzeba poczekać na półfinały i ich rozstrzygnięcia bo równie dobrze może się okazać, że Stan zagra z Grigorem :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Ale z drugiej strony to było dawno temu (a odnośnie trawy to nie ma co się wypowiadać, jednym słowem: skandal), kiedy Nadal był psychicznie mocny w ciul i wszyscy się go bali Djokovicem łącznie (jedyny wyjątek to Stan i ich finał w Australii). Pamiętam jak Djokovic wymiękł w finale w Nowym Jorku w 2013 r. Od tamtego czasu mnóstwo się zmieniło, Nadal zaczął nawet na mączce przegrywać z takimi zawodnikami jak Murray, Thiem, Wawrinka czy Cuevas (!). Krótko mówiąc stracił swoją aurę zawodnika nie do pokonania. I powtórzę się po raz kolejny - dla Federera finał w Bazylei w 2015 r. był ważny i mimo iż grał naprawdę średnio to poradził sobie.

Ale szczerze mówiąc to chciałbym żeby zagrali w finale. I Federer tak naprawdę ma obowiązek Nadala pokonać żeby ich finały wielkoszlemowe nie wyglądały aż tak głupio i jednostronnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.