Wątek dotyczący artykułu

Rosjanie wygrali sprint drużynowy, upadki Iversena i Niskanena. 10. miejsce Polaków

Rosjanie wygrali sprint drużynowy 6x1,3 kilometra techniką klasyczną podczas mistrzostw świata w Lahti. Dziesiąte miejsce zajęli Polacy.

przeczytaj cały artykuł


jerrypl

Byłoby złoto Finów gdyby nie bezmyślny Iversen... Niskanen biegł kapitalnie. Ustiugow musi dziękować opatrzności, bo to drugie złoto, które dostał od losu:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kris8916

jaki bezmyslny? to Fin wjechal w Norwega, jak tak kapitalnie biegl to czemu w niego wjechal? mogl go wyprzedzic na ostatnich metrach w walce sprinterskiej a nie pchac sie tam gdzie go o to nie prosza. powinni finow zdyskwalifikowac

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Włókniarz Forever

Oczywiście, że wina była po stronie Iversena. Niskanen jechał zdecydowanie szybciej i naturalnie zmienił tor na wewnętrzny. Norweg zrobił to później i zajechał drogę Finowi, który nie miał pola manewru ani nie mógł wyhamować. W konsekwencji doszło do kontaktu.
Sprawa jest oczywista i jedynymi pokrzywdzonymi są Finowie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
global DJs

Wina jest Niskanena. Iversen jechał pierwszy i dyktował warunki czyli mógł zmieniać tor biegu. W takich warunkach zawsze wina jest po stronie tego, kto jest z tyłu, bo ona ma cały ogląd sytuacji. Ale,że MŚ są w Finlandii to nie ma szans by Fin stracił brąz. Niskanen powinien zmienić tor widząc,że jest szybszy a on w niego wjechał i przez swój błąd nie wygrał pewnego złota.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szurszacz

dyktował warunki. czyli jak fin go wyprzedzał, to trzeba było z premedytacją go zamknąć, wiedząc że nie ma szans na finiszu....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
global DJs

To czy z premedytacją czy nie nie ma znaczenia (przecież walczą o złoto MŚ więc wiadomo,że wolnego miejsca mu nie zostawi) bo był pierwszy i dyktował warunki. Iversen nie ma oczu z tyłu głowy. Fin widział,że Norweg zmieni tor by go zamknąć a pomimo tego próbował się tam wcisnąć zamiast wykorzystać szybkość i go objechać i dlatego stracił złoto.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Oj nie jestem pewny czy odparłby atak Sundby'ego. Być może, nie odbieram mu tego, że jest mocny. I wolę sympatycznego Rosjanina na najwyższym stopniu podium niż Norwega. Zresztą pamiętajmy o absurdalnym, bezpodstawnym zawieszeniu trzech mocnych Rosjan przed mistrzostwami, więc niejako sprawiedliwości stało się zadość:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Królowa Śniegu

Justyna była przekonana, że spokojnie odparłby ten atak a na finiszu i tak zmiażdżyłby Norwega. Moim zdaniem upadek wynikał raz z błędu - włożył kijek między narty, a to wynikało z rozpaczliwości tego ataku. Takie ostanie podrygi zawodnika, który wie, że szanse na złoto są dość nikłe.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Kowalczyk dzisiaj ładnie, widzę szanse na medal. Weng może być nieco zmęczona, bo startuje we wszystkim czym się da. Zostają więc chyba Bjoergen, Parmakoski i mocna Kalla. Co do Ustiugowa to pamiętaj, że Kowalczyk jest jego fanką, więc może być nieco nieobiektywna, ale nie będę polemizował, bo może i masz rację.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rychu GKM

Odparłby, odparł. Do szczytu podbiegu niewiele już zostało, na zjeździe te parę metrów by odrobił bo jest dużo cięższy a na finiszu Sundby nie miałby szans.
A co do sytuacji z Niskanenem i Iversenem , to obaj sami są sobie winni. Niskanen niepotrzebnie wchodził po wewnętrznej , miał większą prędkość, mógł go objechać. A Iversen wyraźnie widząc(bo się obejrzał) , że fin mija go po małej zajechał mu drogę najeżdżając na narty rywalowi. Obaj zapłacili za swoją głupotę. Gdzie dwóch się bije tam 3(i 4) korzysta ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
xavi

Abstrahując od tego czyja była wina, Niskanen - atakując od wewnętrznej - podjął ryzyko, gdyż zawsze trzeba liczyć się z tym, że zawodnik prowadzący będzie starał się wejść w zakręt z optymalnego toru - a do zakrętu było bardzo blisko. Wielka szkoda, bo Iversen już umierał i myślę, że Livo objeżdżając go po zewnętrznej i tak by sobie z nim poradził na ostatniej prostej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

To prawda, na chłodno tak to właśnie oceniam, Niskanen zaatakował nieco pochopnie i w złym momencie. Tym niemniej uważam, że to Iversen popełnił większy błąd. Niskanen przynajmniej podał Iversenowi rękę, na co nie było stać Stiny Nilsson... Nawiasem mówiąc jego imię to chyba Iivo:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.