Wątek dotyczący artykułu

Ewelina Marcisz i Justyna Kowalczyk 9. w finale sprintu drużynowego, Norweżki wygrały

Norweżki wygrały sprint drużynowy 6x1,3 km techniką klasyczną podczas mistrzostw świata w Lahti. Dziewiąte miejsce zajęły Ewelina Marcisz i Justyna Kowalczyk.

przeczytaj cały artykuł


Królowa Śniegu

Ewelina jest młoda, bo na sukcesy w biegach trzeba czasami długo czekać. Jest po kilku poważnych kontuzjach, kilku operacjach i rocznej przerwie. Kowalczyk biegła z nią bo chciała dać dziewczynie stypendium, bo mocno w nią wierzy. Jak pokazały MŚ w Falun w 2015 Ewka ma bardzo duży potencjał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

Ma 26 lat, więc nie można pisać, że jest młoda. Uniwersjada to impreza trzeciego sortu. Bardziej bym patrzył na wyniki juniorskie - Marcisz była 5 na 10 kilometrów w stylu dowolnym, ale potem na MŚ do lat 23 już zajęła 35. miejsce. Reasumując - ona miała potencjał jako junior, ale została kolejną ofiarą PZNu. Nic już raczej z niej nie będzie niestety.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Królowa Śniegu

W sporcie wytrzymalosciowym optimum czesto przuchodzi dopiero kolo 30. Justyna w Eweline wierzy i wie ze ona ma jeszcze czas. Sylwia, choc to inny przypadek, choc tez zrujnowany kontuzjami rowniez dlugo czekala na medal MS seniorow.
W Falun pokazala ze potrafi dobrze biegac ma potencjal, ostatnio zatrzymany.
Owszem Uniwersjada to nie impreza najwyzszych lotow, ale i tak zadna inna Polka poza nia i JK nie ma medalu tej imprezy w biegach narciarskich.
Jak bedzie zdrowa i bedzie miala normalny okres przygotowan to bedzie zdecydowanie lepiej za rok.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jerrypl

To prawda i są przykłady wielu zawodniczek, które szczyt formy osiągały po 30. Chociażby Laura Mononen. Tylko, że to zawodniczka, która przebłyski pokazywała już wcześniej, była kilka razy w dziesiątce, często punktowała. Marcisz punkty zdobywała tylko czterokrotnie... Najwyższe jej miejsce to 27. lokata w Lillehammer na 5 kilometrów stylem dowolnym, gdzie zresztą wyprzedziła Kowalczyk. Poza tym to niestety masa słabych, bądź bardzo słabych startów. Ciężko mi sobie wyobrazić, by nagle dobiła do ścisłej czołówki lub chociaż zaczęła regularnie punktować. Wiadomo, że Kowalczyk mówi, że w nią wierzy, bo co ma powiedzieć? Ładnie się zresztą zachowała, że nalegała na ten start w sprincie drużynowym.
Co do Jaśkowiec to zupełnie co innego, ona miała olbrzymi potencjał, zniszczony kontuzjami. Nieporównywalnie większy od Marcisz (mistrzostwo świata u-23 m.in.!). Stawała też przecież dwa razy na podium PŚ. I znacznie częściej punktowała. Niestety nie wiadomo czy jeszcze wróci do sportu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.