Wątek dotyczący artykułu

ATP Halle: Roger Federer udzielił srogiej lekcji Alexandrowi Zverevowi. Szwajcar odzyskał tron w Westfalii

Roger Federer pierwszy raz od 2015 roku, a łącznie dziewiąty w karierze, wygrał rozgrywany na kortach trawiastych turniej ATP World Tour 500 w Halle. W niedzielnym finale Szwajcar w imponującym stylu w dwóch setach pokonał Alexandra Zvereva.

przeczytaj cały artykuł


Zartanxxx

Pozwolę sobie na stwierdzenie , że gdyby nie gdyby niebezsensowne TB z Ciciciem to wypoczęty by klepnął Raonicia w pokonał Murraya w finale no ale to jest takie gdybanie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Gdyby Federer wykorzystał więcej swoich szans to miałby dziś z 25 Szlemów. Gdybać można zawsze, bardziej w ramach ciekawostek - kto, co, ile mógł zrobić. Fakty są takie, że ma 18 co i tak jest zdecydowanym rekordem w męskim tenisie. Nawet w deblu panowie tyle nie wygrali, tam najwięcej takich zwycięstw mają bracia Brayanowie - 16.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

A co powiesz na Lavera, który wygrał 11 + 8 razy "Pro Slam" i Rosewalla, który w tej kombinacji ma 23 tytuły (8+15)? Jeśli popatrzeć na rekordy w historii całego tenisa, to tak naprawdę Federer, Djoković, Connors a nawet Nadal wyglądają jak amatorzy.
Żeby nie być gołosłownym -->https://en.wikipedia.org/wiki/All-time_tennis_records_%E2%80%93_men%27s_singles#Overall_Majors

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Amatorskich osiągnięcia nie biorę na poważnie. Niestety nie są one dla mnie miarą pomimo, że osiągnięcia obu Australijczyków już w erze open robią wrażenie. Ale nie wiem ile wygraliby gdyby całą karierę grali jako zawodowcy. Patrzę na Pro Slam i co widzę? Rosewall czy Laver zaczynają turniej od ćwierćfinału (granego do dwóch setów), potem już dwa spotkania grane do trzech. Czyli grasz 3 mecze, i wygrywasz Pro Slam. Nieco nie na miejscu jeśli ktoś to porównuje do Grand Slam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Niestety Laver i Rosewall nie mieli wyboru i wywalili ich z amatorów do zawodowców. Nie wiem dlaczego nie zbanowali Emersona, w końcu ten facet wygrał 12 takich turniejów, każdy min. po 2 razy, a w Australii 6 sukcesów. W każdym razie toczy się debata ile tamci dwaj mieli by wygranych turniejów wielkoszlemowych. Szkoda, że Open Era nie powstała jakieś 15 lat wcześniej, bo spory bałagan się zrobił. McEnroe twierdzi, że Laver miałby conajmniej o 10 tytułów więcej. Nie do końca się z nim zgadzam. A wiesz może dlaczego Borg tylko raz zagrał w Australii i przez ile lat Connors nie mógł grać w Paryżu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Australie grano wtedy pod koniec roku, około miesiąc po oficjalnym zakończeniu sezonu. Borg nie chciał latać tak daleko i tracić czasu, wolał robić sobie dłuższe przerwy. Tenisiści nie zarabiali wtedy jeszcze wielkich kwot, nie było też wielkiego parcia na Szlemy a już na pewno takiego parcia nie miał tak specyficzny gość jak Borg. Wolał żyć po swojemu, zakończył przedwcześnie karierę. Nie zależało mu na rekordach. Inne czasy. Ciężko to wszystko porównywać.
Connors został zbanowany od 1974 do 1978 przez włodarzy Garrosa, którzy wkurzyli się, że Jimmy podpisał kontrakt z World Team Tennis (była to tenisowa liga w USA), a harmonogram tych rozgrywek kolidował z terminem French Open.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Każdy ma swojego Nadala ;-) Fed wiele razy podkreślał że Rafa zrobił go lepszym zawodnikiem. Kto wie czy gdyby nie on, to Rogerowi motywacja siadłaby lata temu? Szlemów miałby więcej, ale ile my byśmy stracili gdyby nie ci dwaj panowie! Waleczny Hiszpan napsuł im krwi na mączce! Wyobrażacie sobie Rogera bez karierowego WS?! ;-) Novak go sobie wyszarpał i jeszcze się zbiera!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Tu nie chodzi już tylko o Nadala. Australia 2005 - meczbole z Safinem, w finale czekał do ogrania Hewitt, US Open 2009 i przegrany finał z Delpo, US Open 2010 i US Open 2011 , dwa przegrane półfinały z Djoko, w obu meczach niewykorzystane meczbole. Wimbledon 2011 - wtopa z Tsongą przy prowadzeniu 2-0 w setach. To był wprawdzie tylko ćwierćfinał, ale nie wiadomo co by było dalej, ograł Roger wtedy Novaka w Garrosie to tym bardziej mógłby dać radę na Wimbledonie. Przegrany finał Wimbledonu 2014, przegrany półfinał z Cilicem w US Open 2014 (w finale był umierający Nishikori więc de fakto to był mecz o zwycięstwo), przegrany finał US Open 2015 - niby porażka w 4 setach, ale cała masa niewykorzystanych szans break pointowych no i nawet wspomniany ubiegłoroczny Wimbledon, z Rao było bardzo blisko a w finale czekał Murray, którego Roger ostatnio stale ogrywał.
Wiadomo, niektóre wygrane Feda też były szczęśliwe - choćby Wimbledon 2009, Wimbledon 2007 czy French Open 2009 ale w ogólnym rozrachunku przegrał o wiele więcej spotkań na styku, gdyby miał mentalność Rafy albo Novaka sprawa wyglądałaby chyba inaczej. Pogdybałem jak wariat, może to ciekawe (dla fanów Feda na pewno) ale fakty są faktami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Tak, tak. Tylko jednak kilka z tych meczów nie było do wygrania, np. półfinał z Cilicem, bo jednak z gościem nie dało się grać. I nie wiem czy Roger poradziłby sobie wtedy z Rafą w Nowym Jorku dwa razy z rzędu.
Chodziło mi też bardziej o to, że gdyby nie dominacja Nadala w Paryżu to na pewno wygrałby Wielki Szlem. Bo jednak mimo wszystko tego nie osiągnął nigdy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

No fakt, że Roger nie błyszczał na US Open 2014 bo ledwo wygrał z Monfilsem. A Cilic mimo że grał 5 setów z Simonem to w końcowych fazach turnieju grał wybornie.
Z Nadalem mogły być ciekawe mecze, nie wiadomo czy kiedykolwiek zagrają ze sobą w US Open te dwie legendy.
A jeśli chodzi o Wielki Szlem to wiadomo. Nadal zablokował Federerowi to osiągnięcie, podobnie jak Wawrinka Djokovicovi. Ta dwójka była najbliżej. 3 Szlemy w sezonie wygrywali jeszcze Connors, Wilander i Nadal. Jedynie Laver w Erze Open, ale na samym jej początku wygrał 4 Szlemy w jednym roku kalendarzowym. Trzeba będzie poczekać pewnie jeszcze wiele lat aż komuś uda się powtórzyć to niezwykłe osiągnięcie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Nie jestem pewien, czy aby na pewno Wawrinka w 2015 zablokował Djokovicowi szansę - zobacz co się z nim stało po wygraniu French Open. Może bardziej rok 2011? Wtedy Federer go w półfinale pokonał. To byłby jego wtedy dopiero 3. wygrany turniej wielkoszlemowy, więc pewnie szedłby dalej.
Obstawiam, że będzie mecz Fedal w Nowym Jorku w tym roku ; )

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Racja. Zapomniałem jeszcze o 2011 roku. Wtedy Djokovic lał Nadala więc gdyby przeszedł Feda miałby spore szanse w finale. A w 2015 porażka ze Stanem pozytywnie go nakręciła i faktycznie nie wiadomo jak grałby dalej gdyby skompletował rok wcześniej wszystkie Szlemy. A tu mija rok, kontuzji poważnej Serb nie miał i na pewno spoczął trochę na laurach.
Ważne będzie rozstawienie na US Open. Jeśli Roger i Rafa będą się mogli spotkać tak jak na Wimbledonie dopiero w finale to szanse na takie spotkanie są mniejsze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Pamiętam jak w meczu z Raonicem serwując przy stanie 5-6 w gemach w 4. secie miał 40-0 przy swoim podaniu. Później w tym gemie dwa pódwójne i oczywiście strata seta. Moim zdaniem tutaj poległ. Ile on razy w całek karierze na trawie w swoim gemie takie prowadzenie z rąk wypuścił? Z 8 razy jak nie mniej? Wystarczyło niby doprowadzić do tb i wygrać go, niby tak niewiele... A, i Cilicem przegrał tylko jeden tie-break, w tym drugim to chyba dwie meczowe obronił.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.