Wątek dotyczący posta na blogu

Czy wartości w sporcie znaczą coraz mniej?

DyDeK

Zainteresowanie sytuacją z Krzysztofem Mączyńskim i jego dość kontrowersyjnym przejściem z Wisły Kraków do odwiecznego rywala Legii Warszawa sprawiły, że wróciłem do miejsca tego forum w którym chciałbym wypowiedzieć się w paru słowach o zaistniałej sytuacji, ale też odpowiedzieć moim zdaniem na pytanie (…)

przeczytaj cały artykuł


tomekBYDGOSZCZ

Dla kibiców sport to pasja, hobby, a nawet miłość, a dla zawodnika to zawód i dlatego różnice będą zawsze. Nie dziwię się kibicom ale też nie mam pretensji do zawodników. Ja też poszedłbym do konkurencji pracować jakby mi dali dużo więcej! Teoretycznie piszę, bo nie jestem pracownikiem najemnym :-). Młody sportowiec jak młody polityk gada co popadnie, a doświadczony wie, że w sporcie jak i w polityce nigdy nie mów nigdy i nigdy nie pal za sobą mostów, bo możesz mieć potrzebę powrotu!
A co do wielkich kojarzonych z jednym klubem to ten, moim zdaniem, największy (nie mylić z najwyższym :-)) czyli Messi jest wierny Barcelonie i jak donoszą media wierny pozostanie do końca kariery... no ale Barcelonę na to stać (40 mln. Euro rocznie ma zarabiać!).
Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
DyDeK

Rozumiem takie zachowanie które wymieniłeś bo to też sposób jednakże nie mógłbym tak funkcjonować, jestem przepełniony sympatią i miłością do klubu i nie wyobrażam sobie odejść do rywala czy też opuścić okręt w przypadku problemów. Często to wszystko sobie obrazuje jak związek z kobietą, a wiadomo nie każdy takie porównanie może akceptować. I tak trudno mi mówić o marzeniach i stawianiu się w miejscu decyzji gdyż nigdy w takiej sytuacji nie będę ponieważ każde badania w profesjonalnym klubie bym oblał przez moją chorobę. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
tomekBYDGOSZCZ

Pewnie jest trochę inaczej jak zawodnik jest wychowankiem jakiegoś klubu, a pewnie inaczej kiedy pochodzi np. z małego klubiku i do obecnego klubu przeszedł na początku swojej profesjonalnej drogi. Ale zawsze przychodzi taki moment, że trzeba spojrzeć w przyszłość i załóżmy: masz 30 lat, wiesz, że zostało Ci 5 lat poważnego grania i ktoś ci nagle proponuje 2-3 razy wyższą pensje. Będziesz patrzył na klub? Myślisz, że ten macierzysty klub za te 5 lat da Ci jakąś miłą pracę aby podziękować, że nie zostawiłeś go dla większych pieniędzy :-)? Wielu z tych chłopaków nie ma zawodu i zanim zrobią licencje trenerskie, które nie są tanie, kilka lat potrwa, a z czegoś trzeba żyć, poza tym nie każdy na trenera się nadaje. Myślę, że na ich miejscu też byś patrzył trochę przez pryzmat portfela ale oczywiście każdy ma inne priorytety.
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
DyDeK

Nie zaprzeczę, choć ja już bardziej moim poprzednim komentarzem wyskoczyłem zagłębiając się jakbyśmy byli już kimś z wyższej półki niż dopiero zaczynając przygodę w futbolu, ale to dobrze że też tak spojrzałeś na tą sytuacje, bo wtedy wszystko obraca się o 360 stopni. Masz racje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.