Wątek dotyczący zdjęcia użytkownika


hiszpańsko-wenezuelski Pottermaniack

Ja się zgodzę, że rasowe na ogół częściej chorują,ale to różnie też może być, tak jak u ludzi geny często decydują. Pisałem już z Lovusiem kiedyś o tym, zależy na jakiego się trafi. Nasz york przykładowo ma bardzo delikatny żołądek, czasem coś złapie nawet w kuchni niechcący i już problem, a niektóre jak słyszę czasem, jedzą normalnie różne rzeczy, często to co ludzie na obiad, z przyprawami nawet (serio:P) i nic im nie jest;p

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lovuś

No tak... W sumie, wszak nie od dziś wiadomo, że najzdrowsze są kundelki... I często mądrzejsze od rasowych.. ;) Tak jak piszesz, zależy na jakiego trafisz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Vivendi

Czasami wybór rasowego zwierzaka jest najlepsza możliwością. U przyjaciół jest sporo ludzi w mieszkaniu (dużo dorastających dzieci) i mnóstwo bibelotów. Chcieli wziąć kotka ze schroniska, ale znajomi "kociarze" odradzili im i namówili na rasowego kotka o konkretnych cechach. Kotek jest kochany i śliczny a bibeloty nienaruszone. Reasumując, nie każdy kto chce zwierzaka ma warunki do adopcji (psychologiczne i lokalowe).... ale czasami jest to świetna opcja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lovuś

No tak. Każda rasa ma jakąś swoją charakterystyczną cechę, jedna rasa jest dobra dla rodzin z dziećmi, druga nie... itd.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Jeśli ktoś nie ma warunków, nie powinien starać się o zwierzątko (bez znaczenia rasowe, czy mieszańca), bo każdy młody kociak przechodzi etap rozrabiania i włażenia w różne domowe kąty . Trzeba to wziąć na tzw. klatę i przecierpieć. U mnie w rodzinnym domu (a jest wet.) zawsze był kot, najczęściej odratowany. Nasłuchałam się i napatrzyłam na problemy/ choroby genetyczne tych rasowych zbyt wiele. Jak dla mnie to często kwestia snobistyczna, bo w przeciwieństwie do psów rasa kota nie zawsze determinuje cechy charakteru - bywa naprawdę różnie. Te zwierzaki są niesamowicie indywidualistyczne, każdy jeden jest inną osobowością. Kto ma kota, wie o co chodzi ;) Ja tam nie mam dylematu - zawsze wybiorę dachowca, ewentualnie odratowanego rasowego biedaka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Ja wiem, że na pewno nigdy nie kupię psa z hodowli. Tyle czeka na dom, że gdzieś by mnie to gryzło. Natomiast no intersują mnie najbardziej bullowate, pod względem wielkości międzuy bullterrierem a cane corso, waga między 30-50 kg to takie na jakie pozwalają mi warunki. Są to psy mocno zbudowane, z którymi można się trochę posiłować, przeciągać linę itp, z drugiej strony nie potrzebują jakieś nadzwyczajnej ilości ruchu. Jednocześnie wiem, że trudnego psa do rehabilitacji bym też nie przygarnął, mimo, że mam jakieś doświadczenie zwyczajnie wiem, że mógłbym nie dać rady. Po prostu trzeba wtedy być bardziej odpowiedzialnym i ostrożnym. Z kotem jest trochę łatwiej. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
krótka piłka

Mind, tylko że wymieniasz rasy bardzo groźnych psów, a branie takich spoza kontrolowanej hodowli to ryzyko. Mi bardzo podobają się Berneńczyki czy nowoszkockie Tollery (Duck Tolling Retriever), ale póki co nie miałabym dla takiego psa zbyt wiele czasu. Też często jestem w rozjazdach :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Mind Control

Groźne? W sensie mogące zrobić krzywdę? Bo z tą przesadną agresją to mit, o wiele więcej razy byłem przez ratlerki wyszczekiwany. Ja mam w domu owce nie psa, w stosunku do ludzi, do innych psów bywa różnie ale z tym niewiele da się zrobić. Wiadomo, są psy które behawioryści odrzucają, klasyfikują jako niezdatne do adopcji, otrzymujesz informacje. W każdym razie też bym myślałem o psie takim do 1,5 roku albo którego bym mógł trochę poznać, ale to na razie nie ma o czym pisać. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Vivendi

Przyjaciele wzięli już odhodowanego kotka, a nie kompletnego maluszka, więc zyskali bardzo dużo za jednym zamachem (mieli taki moment w życiu, że jednej z córek zwierzak był bardzo potrzebny i bardzo pomógł). Tak się rozkochali w tych zwierzakach, że w rodzinie już maja 3 kotki z tej samej hodowli. Prawdą jest, że każda z nich ma jakieś schorzenia (jedna jest bez oka), ale też trochę przystosowali mieszkanie dla zwierzaków (specjalne postumenty do skakania dla kotów). Natomiast bibelotów nie musieli ściągać i nic nie ucierpiało (były inne problemy....). Teraz w domu mają szynszyla, buldoga i jednego kota, pozostałe koty wyprowadziły się razem z jedną z córek....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ellemarie

Jestem niejako ekspertem od dachowców i Viv ma trochę racji. Moja kicia została przygranięta jak miała jakies 8 tygodni, jest bardzo mądra i nie zamieniłabym jej na innego kota, ale jednak jest różnica między dachowcem i jego zachowaniami a kotkiem z hodowli i jeśli się ma np. małe dziecko w domu to warto jednak o tym pomyśleć. Koleżanka ma 2 koty jeden z hodowli, drugi przygarnięty i trzeba przyznać, że świetnie się uzupełniają, kotek z ulicy nieco złagodniał ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.