Wątek dotyczący artykułu

"Zespół na razie nie zatrybił". Wojciech Drzyzga ocenia szanse Polaków i wskazuje faworytów mistrzostw Europy

- W żadnym meczu z czołówką europejską nie jesteśmy faworytami. Nie stawiam polskiej drużyny w tym gronie. Faworyci mistrzostw Europy to Francja i Serbia - mówi siatkarski ekspert Wojciech Drzyzga. - Jakie my mamy podstawy do optymizmu?

przeczytaj cały artykuł


Basil

Rozumiem, że zdaniem Wojciecha Drzyzgi, dziennikarze a co dopiero domorośli eksperci-napinacze komentujący siatkówkę zza monitora nie mają prawa głosu w sprawie oceny naszych siatkarzy?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Aleksander Frątczak

Jego zdanie w tej kwestii jest bezwartościowe, zwłaszcza że sam jest teraz dziennikarzem. Ale zgadzam się z nim - podstaw do optymizmu nie mamy, co najwyżej można "wierzyć".

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Bardzo mi się nie podoba, że różnej maści ekspertom szalenie łatwo przychodzi wskazywanie pozycji i formacji, które nagle zawodzą

Przypuszczam, że nawiązujesz do tego zdania, czy tak? Jeżeli tak, to co tam – ja tam sobie po amatorsku pokomentuję :-)
Zacznę od tego, że nie jestem fanem komentarza Wojciecha Drzyzgi. A i Tomasz Swędrowski wpada w nuty, które wcale mnie dobrze nie nastrajają do oglądania meczu...
Ale trudno nie zgodzić się z paroma przynajmniej zdaniami W. Drzyzgi.

Zespół na razie nie zatrybił

Pełna zgoda, w okresie przygotowań nie było takiego momentu/meczu.

Trener czasem mnie zaskakuje tym, że niekiedy prowadzi spotkanie jakby grał je tylko dla testu, któremu poddaje swoich wybrańców

Mnie też zaskoczył, szczególnie tym „dziwnym” składem w rozpamiętywanym meczu z Rosją (w Memoriale).

Dlatego nie możemy mówić o obecnym zespole jako drużynie mistrzów świata. Tytuł mają, ale tego zespołu już nie ma

To zdanie szczególne, które powinno szczególnie wybrzmieć. To zupełnie inny zespół. I stawianie w roli faworytów naszych chłopaków jest nawet trochę nieuczciwe, choć niby z drugiej strony zrozumiałe – swoje boisko, siódmy zawodnik...

A ja chcę zobaczyć efekt pracy trenera. Wiem (tak po prostu), że cała wybrana czternastka, jak tylko będzie miała okazję, będzie gryźć parkiet (znaczy się – to pomarańczowe...)
Ale to od sztabu trenerskiego wymagać należy takiego rozkładu pracy, by to co najlepsze, przyszło w odpowiednim momencie. Więc dorzucę zmartwienie – oby Konar nie za wcześnie wypalił z formą (albo utrzymał dotychczasową)...
Mało W. Drzyzga powiedział o aktywach, więcej chyba o pasywach. A może właśnie w tej „rewolucyjnej” zmianie tkwi główna siła?
Napisałem w innym komentarzu – ogóry nie przyjadą na mistrzostwa i łatwo nie będzie. A jak ktoś zakładał, że łatwo, to już jego problem :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.