Wątek dotyczący artykułu

Challenger Taszkent: Kamil Majchrzak sprawił niespodziankę. Wyrzucił z turnieju pierwszą rakietę Indii

Kamil Majchrzak sprawił w środę sobie i swoim fanom niemałą radość. W pojedynku II rundy turnieju ATP Challenger Tour na kortach twardych w Taszkencie Polak pokonał wyżej notowanego i bardziej doświadczonego Hindusa Yukiego Bhambriego.

przeczytaj cały artykuł


joel123

To wcale nie była taka duża niespodzianka, Majchrzak zawsze zbiera większość punktów na jesieni, gdy rywale są już zmęczeni i kontuzjowani. Bo gdy sezon jest w pełni, to zazwyczaj nie ma wiele do powiedzenia w meczach z wyżej notowanymi.
A dzisiaj tym większy sukces, bo grali na hardzie a nie na clayu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Allez

"O wygranej Majchrzaka w pierwszym secie zadecydowała zimna krew. "
"Przy stanie 5:4 do ataku ruszył tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego i to on zdobył kluczowego breaka,",
"solidnie grający w końcówce Polak triumfował ostatecznie"
- To wszystko nieprawda. Kto widzial mecz, ten to wie. Red. Smolinski nie widzial ale napisal.
Majchrzak nie wykazal zimnej krwi, wrecz przeciwnie. Byl spiety, popelnial proste bledy. Hindus sam dostarczyl mu breakpointa niewymuszonym prostym bledem. Po czym dopelnil breaka bledem podwojnym. Mozna to okreslic nie inaczej, jak to, ze sam sie przelamal. Pisanie, ze to Majchrzak "ruszyl do ataku i zdobyl breaka nie jest zgodne z faktami".
W 3.secie wskutek seryjnych bledow Kamila Hindus prowadzil 4:2 i podawal na 5:2. I wtedy zaczal oddawac punkty prostymi bledami. Przegral 3 gemy z rzedu . Najbardziej kuriozalny byl 9. gem, w ktorym przy stanie 4:4 podawal Hindus. Gladko uzyskal 40:0 i wtedy przegral 5 swoich podan z rzedu. Bledy podwojne, metrowe auty... i zrobilo siie 5:4 dla Polaka :)
Wystarczylo, by Kamil podal na mecz .Ale i z tym mial klopoty, bo Bambri znow prowadzil 40:15. Wreszcie po 10.punkcie wymeczyl koniec tego meczu.
Euforii zadnej nie bylo, Kamil musial zdawac sobie sprawe, ze ten mecz mial podany na tacy.
To byl ten najtrudniejszy rywal Kamila w Taszkiencie. Potem zostali sami nierozstawieni i nizej notowani.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Allez

Szybko sie wyjasnilo, dlaczego w Taszkiencie szybko zwineli sie tacy gracze jak Bambri i Bublik "oddajac pole slabszym rywalom.
Final w Taszkiencie odbywal sie w 14-go w sobote.
Tego samego dnia Yuka Bambri gral juz kwalifikacje do turnieju glownego cyklu w Moskwie.
Miedzy meczem w Taszkiencie z Majchrzakiem a meczem kwalifikacyjnym w Moskwie mial tylko dwa dni przerwy. Oraz 3 tys. km do pokonania.
Wczesne opuszczenie Taszkientu sie oplacilo. Dzis Bambri i Bublik graja w Moskwie w glownej drabince (poniedzialek). Nie byloby ich tam, gdyby zostali w Taszkiencie.
Jest jeszcze inny drobiazg :) Na przegranej zdecydowanego faworyta Bambriego mozna bylo u buka zarobic ponad 3-krotnie...
Juz raz Kamil mial taki nieprzyjemny incydent . Z Wlochem Cecchinato. W swoim najwiekszym do tej pory sukcesie, w challengerze Muhammedii, gdzie nieoczekiwanie dotarl po finalu. Dotarl do finalu, bo wczesniej wygral mecz z Cecchinato, zdecydowanym faworytem do tytulu . Z tamtego meczu pamietam niespotykanie wielka liczbe asow Kamila i dziwna nieruchawosc Wlocha, ktory nie staral sie ich odebrac. Potem wyszlo na jaw, ze na porazke Wlocha zawarto duze zaklady. (Byl zawieszony, potem jakos sie z tego wyplatal). Tak ze ten ... proponuje uzywac mniej bombastycznych sformulowan, nie podbijac bebenka... i zamiast tworzenia faktow lepiej ogladac te naprawde zaistniale.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.