Wątek dotyczący artykułu

Paweł Przedpełski: Fajnie było utrzeć nosa tym, którzy nam źle życzyli

Paweł Przedpełski przyznaje, że ostatnie dni przed barażem o PGE Ekstraligą były trudne dla niego i kolegów. - Była nagonka, wiele osób chciało, żebyśmy spadli. Udało się jednak utrzymać - mówi żużlowiec.

przeczytaj cały artykuł


Ż_N_B

No właśnie..wydaje ci sie.
Ja wiem natomiast ze gdyby w zuzlu nie bylo walkow i przekretow to Wlokniarza jeszcze kilka lat nie byloby w ekstralidze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (7|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Skippy

Gdyby od początku miał zwyciężyć sport, to (po odjęciu Rybnika z równania, którego zawodnik walczył niesportowo) jak najbardziej powinniśmy spaść. I dlatego byliśmy ostatnią sportowo walczącą drużyną w tabeli. Jednak nie ostatnią wogóle, bo za nami znalazła się ta walcząca niesportowo (przez jednego cymbała). I niema sensu atak na toruński zespół za to, że idiota z innej drużyny zawalił swojemu zespołowi sprawę. Nie była to zasługa Get Well. Poza tym incydentem, to jednak sportowo Toruń się utrzymał. Sportowo wygrał baraże. To przyznają nawet kibice z Gdańska. A afera korupcyjna napewno ma swoje drugie (albo i trzecie) dno. I (jak narazie) kupy się nie trzyma. Według mnie jest to kolejna próba zdyskredytowania drużyny toruńskiej za wszelką cenę. No cóż, na pochyłe drzewo każda koza (lub w tym przypadku osioł) wskoczy... Zaczęliśmy wstawać z kolan, więc należy nam ponownie dokopać... Jakie to polskie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.