Wątek dotyczący artykułu

Puchar EHF: wielki występ KPR Gwardii Opole okraszony awansem!

KPR Gwardia Opole pokonała w rewanżowym meczu 2. rundy eliminacji Pucharu EHF Benfikę Lizbona 26:21 i w wielkim stylu awansowała do kolejnej rundy.

przeczytaj cały artykuł


Grzymisław

Gwardia dostała jednego z najgroźniejszych możliwych przeciwników i szczerze mówiąc w ankiecie nie miałem wątpliwości, by zaznaczyć, że tak - awans jest zaskoczeniem.
Co prawda to jeszcze nie była runda, która przesądzić mogła o wejściu do fazy grupowej, ale ambicja Opolan, którzy względnie dobrze zakończyli pierwszy mecz(różnica 4 bramek jest na pewno do odrobienia), a potem serią błędów wpędzili się w dużo większe kłopoty, zachwyca. Po bardzo udanym poprzednim sezonie, jeśli tylko Adam Malcher ma kolejny udany mecz, to są zawsze groźni. Piękne zakończenie meczu, w którym przecież tylko dzięki znakomitej formie najlepszego obecnie polskiego bramkarza(nie ma co się oburzać o to stwierdzenie) udało się nie przegrać już do przerwy. A po przerwie ten pościg(gra w końcu nie toczyła się o wygranie domowego meczu, ale potencjalnie odrobienie strat w dwumeczu) zakończony powodzeniem. Miło się czyta, że są jakieś sukcesy polskich drużyn w rozgrywkach europejskich, w których od lat nie idzie, za wyjątkiem oczywiście potęg męskiej ligi.
Teraz Gwardii łatwiej nie będzie, ale pokazali, że trzeba w nich wierzyć! Tylko niektórzy przeciwnicy są poza zasięgiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hbll

Warto dodać, że w całej rundzie EHF Cup, gdzie grały m.in. Chambery, Helvetia Anaitasuna, Pfadi Winterthur, HC Constanca, F.C. Porto, Team Tvis Holsebro i SKA Mińsk, to właśnie Opole miało najlepszą frekwencję na trybunach.
Druga sprawa, to jak podaje strona EHF, 2-gim najlepszym strzelcem rozgrywek na ten moment jest niejaki Damian Kędziora z Achillesa Bocholt. Jego drużyna odpadła z Cocks, ale ten zawodnik zdobył w 2-meczu 23 bramki dla swojej ekipy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzymisław

Ten niejaki Damian Kędziora to zawodnik znany już szerszej publiczności. Reprezentant Belgii, urodzony w Polsce, rzucił m.in. 8 bramek Francji w tym niesamowitym meczu, gdy Belgowie, dla których sukcesem było wejście do rundy głównej kwalifikacji do Euro 2018, ulegli mistrzom jedną bramką 37-38. W dużej mierze dzięki tej rywalizacji kilku reprezentantów Belgii dostało się do ligi francuskiej, wówczas w najwyższej klasie rozgrywkowej rywalizował tylko leworęczny Thomas Cauwenberghs.
W całej rundzie głównej kwalifikacji Kędziora rzucił 41 bramek, więcej trafili tylko Kirył Lazarow i Vuko Borozan.
Kolegą reprezentacyjnym i klubowym Damiana jest też jego młodszy brat Bartosz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.