Wątek dotyczący artykułu

ME 2018: horror Słoweńców, Niemcy (prawie) ugotowani w bałkańskim kotle!

Kolejny wielki mecz na mistrzostwach Europy. Niemcy zremisowali ze Słoweńcami po bardzo kontrowersyjnej decyzji, wręcz ograbiającej rywali ze zwycięstwa (25:25). W ciągu 10 ostatnich sekund padły trzy gole!

przeczytaj cały artykuł


Grzymisław

Ten mecz był połączeniem okresów wspaniałej gry z obu stron i morderstwa gryzipiórków na naszej, pięknej dyscyplinie. Obawiam się, że w samej końcówce sędziowie mieli prawo, czy wręcz obowiązek, się tak zachować zgodnie z tą tragiczną aktualizacją regulaminu z 2016 roku. Przez takie głupie przepisy się odechciewa na dobre piłki ręcznej. Jak może być przymus dawania rzutu karnego za utrudnianie wznowienia, z którego na 99% i tak nic by już nie wyszło? Dawniej karne były za faule, które zapobiegły rzutowi z czystej pozycji. A teraz też za coś, co potencjalnie mogło się zdarzyć, ale nie wiadomo. Paranoja.
Dla Słowenii to już koniec szans na medal. Niemcom się upiekło. W zasadzie trzeba im pogratulować przytomności umysłu, bo pierwotnie sędziowie sami z siebie nie podjęli takiej decyzji, lecz zostali jakoś przekonani przez reprezentantów Niemiec.
Łącznie sędziowie pomogli Niemcom dość wyraźnie, bo wcześniej jeszcze wyrzucili bez faulu na 2 minuty Kavticnika, a po chwili od razu dodali karę dla wściekłego członka sztabu. Ta sytuacja musiała wzbudzić i wzbudziła dużą nerwowość po stronie Słoweńców.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Na prawdę sądzisz, że to tragiczny przepis? Według mnie to przepis słuszny i potrzebny. Pamiętasz mecz Górnik - Wisła i zachowanie Ghionei, który nie dał wznowić Daćce gry na sekundy przed końcem? Każdy czuł, że rzut wolny po czasie z połowy boiska to trochę za mała konsekwencja tego zachowania. Po to stworzono te przepisy. Słoweńcy nie zachowali zimnej krwi. Gdyby stali metr dalej, a nie przed samym wznawiającym to sędziowie mogliby to inaczej zinterpretować, a tak sytuacja nie pozostawiała wątpliwości. Dobrze, że stworzono takie przepisy. W tym przypadku można odnieść wrażenie, że ich zastosowanie nie jest zgodne z duchem gry, jednakże w zdecydowanej większości przypadków jest zgodna z duchem gry. Według mnie po bramce Janca sędziowie powinni zatrzymać czas i ukarać Niemca dwójką za pchnięcie Słoweńca w plecy przy rzucie. W drugim meczu Słoweńcy nie mają szczęścia do arbitrów. Z Macedonią dostawali kary z kapelusza za błaznowanie Stoiłowa, a z Niemcami nie dość, że też kilkukrotnie dostali kary za wyrost to jeszcze ostatnie sekundy wybitnie potoczyły się nie po ich myśli. Przy bramce Niemców można było odgwizdać faul w ataku, przy bramce Janca dać Niemcowi karę. Szkoda zespołu, bo mają piekielnie trudną grupę i w kolejnym meczu mają problem z sędziowaniem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzymisław

No jeśli człowiek tak obyty z regulaminami, legalista i zwolennik zasad fair play, jak Ty, przyznaje, że przepis jest dziurawy, w pewnych przypadkach dostaje się karnego za nic, to lepszego wyjaśnienia, że jest tragiczny w skutkach nie potrzeba. Kary indywidualne są w porządku, dawniej też za takie coś była dyskwalifikacja, może być dyskwalifikacja z automatycznym, dodatkowym opisem. Ale rzut karny za coś, co nie tylko nie zapobiegło bezpośrednio(jak np. klinczowanie zawodnika, który mógłby rzucić na pustą bramkę, jakkolwiek to też nie powinna być sytuacja pewna do zdobycia bramki, bo w przypadku, gdyby wrócił bramkarz, to szansa powodzenia jest minimalna, czyli jest pewna wyłącznie arbitralną decyzją twórców regulaminu) rzutowi na bramkę, a jedynie czemuś, co może się zdarzyć, a w przypadku z tego meczu na pewno by się nie udało(był bramkarz w bramce i nie było czasu na podanie!). Po prostu musi to być jakoś rozgraniczone tak, by nie wyglądało jak kara śmierci za zamiar morderstwa, że pozwolę sobie na takie ekstremalne porównanie. Chociaż mi nigdy nie będzie się podobać dawanie karnego za coś potencjalnego, a nie prawdziwy faul zapobiegający stosunkowo łatwemu rzutowi.
Brakuje tylko, żeby za coś takiego, jak w meczu naszej reprezentacji bodaj Duarte zbierał się jak mucha w smole po faulu na niespełna 10 sekund przed końcem, karać utratą piłki i może jeszcze karnym(jeśli była gra pasywna, bo jeśli nie, to nie mieści mi się w głowie takie coś). Bo jest domniemanie, że mógłby rzucić źle pod presją czasu i może poszłaby kontra.
A jeszcze więcej kontrowersji wzbudza oczywiście wielominutowa weryfikacja. Co do kary za odepchnięcie Janca, to ja bym o czymś takim nie pomyślał, ale dla kogoś, kto popiera to zaostrzenie zasad w takich momentach, to jak najbardziej należała się kara!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Zawsze jakaś minimalna szansa, że rzut wpadnie przed końcową syreną była. Przepisy nie są idealne - trudno, aby były. Niemniej jednak wolę karnego w tej sytuacji niż brak karnego w przypadku z Zabrza. Być może należy w przepisach rozróżnić jakoś sytuacje meczowe. Pewnym jest, że Słoweńcy utrudniali wznowienie, ale z drugiej strony nie czynili tego w sposób bezpośredni. Rozumiem przez to, że nie usiłowali faulowac Niemca tylko ich intencją był blok. Sędziowie mogli też po prostu zatrzymać czas i skorygować Słoweńców, bo przecież zadaniem arbitrów jest odmierzenie 3 metrów i prawidłowe wznowienie gry. W tej sytuacji jest kilka interpretacji ostatnich sekund i żadna moim zdaniem w pełni nie wyczerpuje przepisów gry.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Informatorek

Miki, jeżeli rzut jest wykonywany na gwizdek, (czyli każdy rzut od środka) to sędziowie nie mogą korygować pozycji zawodników, a muszą ich ukarać za brak 3m.
Jakkolwiek przepis nie jest idealny, to jak już pisałem, ma zapobiegać takim zachowaniom i dać zespołowi możliwość zagrania akcji w ostatnich sekundach meczu. Jeśli przeciwnik w niesportowy sposób niszczy taką możliwość, to bierze na siebie odpowiedzialność za takie zachowanie i musi się liczyć z konsekwencjami.
Sama czerwona kartka z opisem jest za mała karą. Co Niemcom z tego, że Słoweniec nie zagrałby w następnym meczu, skoro to w tym meczu zostali ograbieni z punktu.

Rozumiecie ideę wprowadzenia tego przepisu?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Tylko czysto teoretycznie jak zawodnik ma ocenić, że stoi 3 metry od wznawiającego skoro nie ma lini na boisku wyznaczającej tą odległość? Oczywistym jest, że stanie pół metra od przeciwnika jest przegięciem, ale gdyby Blagotinsek stał 2 metry od Druxa to skąd ma wiedzieć, że to prawidłową odległość? W meczu Polska - Portugalia Duarte przechwicił wznowienie Syprzaka stojąc znacznie bliżej niż 3 metry od wznawiającego i jakoś żaden sędzia nie zareagował? Jak zawodnik ma ocenić odległość, aby nie dostać kary?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Informatorek

Tutaj włącza się legendarna w piłce ręcznej interpretacja. Nikt nie będzie chodził miarka po boisku, te 3m najłatwiej ocenić między 6m a 9m. A i tak często zawodnicy stoją znacznie bliżej. Dochodzi też kwestia intencji zawodnika- Duarte może i stał bliżej niż 3m, ale w żaden sposób nie przeszkadzał Polakowi, ten mu po prostu podał, kiedy nie było obok żadnego innego naszego zawodnika.
Kary za niezachowanie 3m są niezwykle rzadkie, a jeśli już, to właśnie za przeszkadzanie w rozegraniu środka. Widziałeś mecz Swe- Cro? Jak Karacic biegł przez środek i dostał piłka rzuconą przez bramkarza na środek? Dostał 2', gdyby było to ostatnie 30s to byłaby czerwona i karny. Zrobił to z pełna premedytacją, wiedząc że nie ma bramkarza w swojej bramce.
Normalnie zawodnicy wiedzą, że nie wolno przebiegać przez środek kiedy przeciwnik wznawia grę.
Te 3m też na boisku "widać". Zawodnicy, sędziowie, trenerzy mają czucie boiska na tyle duże, że ta odległość jest zachowywana. Nikt nie czepia się o 2.76 m, serio.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Syprzak tak bezpośrednio do Duarte nie podał. Kierował wznowienie do naszego zawodnika, a Duarte nie zachowując odległości po prostu wybiegł w linie podania. Niemniej jednak w mojej ocenie Syprzak wznowił grę tak samo Drux. Jednen i drugi wznowil gre pomimo tego, że przeciwnik nie stał 3 m od wznawiającego. Pewnie nie raz widziałeś jak zespół wracający po bramce do obrony przebiega obok wznawiającego, a wznawiajacy dotyka go piłką. Teoretycznie utrudnianie wznowienia, w praktyce brak reakcji arbitrów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzymisław

Była minimalna szansa? To co z tego? Jeśli w przypadku definiowanym przepisami jako karany czerwoną kartką i karnym(czyli ~70-80% bramka!) rozważa się, czy może byłby przypadek jeden na ileś tysięcy(pamiętam jak na turnieju mistrzowskim zagapiła się chorwacka obrona, a Ivić w bramce konsultował się z zawodnikami z pola i Zsolt Balogh trafił wznawiając z środka), to nie powinno być w ogóle mowy, by w takiej sytuacji dawać karnego. I to obligatoryjnie, nie uznaniowo!
@Informatorek - Wystawianie rąk w górę na przeciw rzucającego nie jest niesportowym sposobem uniemożliwienia, gość zagapił się w euforii gdzie stoi i tym samym uniemożliwił legalne wznowienie. Niesportowym zachowaniem byłoby skoczenie na przeciwnika z piłką, wyrwanie jej i wyrzucenie w trybuny, by czas się skończył, co powinno być karane dyskwalifikacją z opisem, ale też nie rzutem karnym, przynajmniej nie w sytuacji, gdy nie było już nawet szansy na przeprowadzenie ataku. Dla zachowania owej idei umożliwienia przeprowadzenia ostatniego ataku można byłoby zostawić ten rzut karny w przypadku, gdy ktoś przeszkodził ostatniej akcji, która mogła się udać. Chociaż to i tak jest mocno naciągane i nielogiczne, bo mogło się przecież nie udać dojść do czystej pozycji rzutowej(nie lubię oficjalnego określenia "pewnej do zdobycia bramki", bo nawet biegnąc w kontrze sam na bramkarza zdarza się nie trafić) i w znacznym procencie przypadków się nie udaje.
A tym bardziej Niemcy nie zostaliby ograbieni z punktu, gdyby nie ten tragiczny przepis, bo przecież nie trafiliby z połowy przeciwko bramkarzowi! Co za demagogia! Wedle aktualnych zasad należała się taka kara i to jest tragedia, co zrobiono z przepisami. Jeśli stała za tym jakaś spójna idea, to niedopracowanie tej korekty przepisów zupełnie ją wypaczyło.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Informatorek

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Skoro taka akcja miała się Niemcom nie udać, to po jaką cholere ci Słoweńcy tam stali i blokowali rzut? Niestety, ale nie zachowanie 3 metrów to jest niesportowe zachowanie. Tu akurat jest taka sytuacja, ale przepis traktuje tak o wszystkich podobnych zachowaniach - przykład: ostatnie 30 sekund meczu, zawodnik A popełnia faul w ataku i przytrzymuje piłkę nie pozwalając szybko rozegrać rzutu wolnego. Czerwona kartka i rzut karny. Obligatoryjnie!
Po raz kolejny to napisze - to jest przepis prewencyjny! Ma przeciwdziałać taki zachowaniom, aby mecz mógł się odbyć do końca w sportowej atmosferze. Zawodnicy mają wiedzieć, że nie opłaca się takie zachowanie, bo przeciwnik będzie miał karnego.
Kolejny przykład nowego przepisu o 3 akcjach za pomoc na boisku. Idealnie się ten przepis wprowadził w życie. Nie ma udawania, symulacji, przerw w grze, bo się to nie opłaca, po prostu.
Piłka ręczna jest tak dynamiczna i zmienna, że nie sposób określić wszystkich możliwych sytuacji boiskowych. Więc przepisy je uogólniają, rodząc mniejsze lub większe kontrowersje. Możesz się nie zgodzić, możesz mieć inne zdanie. Ja uważam, że ten przepis o karnym za przeszkadzanie w rozegraniu rzutu jest bardzo dobry. Chociaż jak zauważyl "kolega" LEVYBYDG- jestem nienormalny, więc moje zdanie się nie liczy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miki

Na prawdę uważasz, że za akcję Ghionea - Daćko nie powinno być karnego, bo tak wnioskuje z Twojego wywodu? Moim zdaniem po to powstał ten przepis, aby taką patologie zniwelować. Wtedy Daćko był w sytuacji pewnej do zdobycia bramki, ba zdobył tą bramkę, jednak zgodnie z ówczesnym przepisami Górnik dostał tylko wznowienie z połowy 2 sekundy przed końcem meczu. Czyli nic i to były tragiczne przepisy. Zgodnie z duchem gry sędziowie powinni dać karnego, zgodnie z duchem gry może powinni uznać bramkę Daćki. Duch gry, duchem gry, a przepisy przepisami. Jeżeli sędziowie uznali, że Słoweniec przeszkodził we wznowieniu to musieli dać karnego. Na rozsądek absurdalnego, ale może dzięki tej sytuacji w przyszłości takich akcji nie będzie? Sam jestem ciekaw, czy przepisy zostaną dopracowane w tym aspekcie, czy zostaną w takiej formie jak obecnie. Sam zamysł jest zdecydowanie słuszny, pozostają sytuację wyjątkowe jak ta z meczu ME.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzymisław

Tam mógł być karny, bo, kluczowa różnica, nie było w bramce bramkarza! Czyli można było to podciągnąć jako faul uniemożliwiający rzut z pozycji pewnej(z połowy to już nie to samo, co od własnej bramki, raczej się trafi). Ale nie obligatoryjnie, tylko do uznania sędziów, bo sam fakt, że w bramce nie ma bramkarza, nie oznacza, że nie może wrócić(w tym przypadku nie mógł, w innym mógłby być o 2 kroki od bramki i wtedy to już nie jest pozycja pewna z tak daleka).
Pewnie, że byłbym za tym, aby w takiej sytuacji można było zaliczyć bramkę(nieprawidłową z winy drużyny, która straciła bramkę, legalną w zakresie działań rzucającej), no ale sędziowie gwizdnęli za wcześnie i nie było już takiej możliwości.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.