Wątek dotyczący artykułu

Wielkie plany Stelmetu Enei BC. Janusz Jasiński: Powrót do Euroligi za 4-4,5 mln euro

- Chcemy płacić regularnie. Idziemy w dobrym kierunku. Uważam, że sytuacja w klubie jest dobra, ale w biznesie zawsze są sztormy. Teraz są gdzieś trzy stopnie w skali Beauforta - mówi Janusz Jasiński, właściciel Stelmetu Enei BC Zielona Góra.

przeczytaj cały artykuł


BartekKO

Gdyby nie ten cholerny limit, który każe przebywać dwóm polakom na boisku a 6 musi być w kadrze to i budżet 3-3,5mln euro by wystarczył, żeby grać w Eurolidze. Te miernoty zarabiają ze 3-4 razy więcej niż zasługują a obcokrajowcy ich biją na głowę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
tanaka

A co ma przepis o Polakach do gry w pucharach europejskich ? Taka właśnie miernota, nie mająca pojęcia się wypowiada.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
paul86

Ja zrozumiałem poprzednika i to brzydko od razu bez zrozumienia wyzywać kogoś od miernot. To że w pucharach są inne zasady obecności Polaków na parkiecie nie zmienia faktu, że obciążają budżet klubu. Przecież grając w pucharach nie rezygnujemy z Polski.
Inna sprawa czy jest jakiś budżet minimalny wymagany przez euroligę, tego nie wiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Azmoduss

Czytaj kolego ze zrozumieniem.
Więcej Polaków w składzie gorsza jakość koszykarska.

Tu cytat: "Szczerze? Jest ich na tyle ograniczona liczba, że upieranie się przy jednym czy drugim nazwisku zawsze kosztuje więcej."

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
tanaka

To jest Twoja interpretacja a nie czytanie ze zrozumieniem. Jakoś Prokom nie miał problemów ze składem. Jedyna różnica, że mieli ponad dwudziestu zawodników. Poszli po rozum do głowy i mieli dwa składy, na PLK i puchary. Jak się nie ma kasy to po co się pchać. To jest właśnie pomysł Jasińskiego na podkupywaniu Polaków innym klubom i fantazja stworzenia niepokonanego klubu na arenie europejskiej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Paweł_xrwd

Dwie kwestie:
1. O ile Euroleague nie ma, jak mnie pamięć nie myli, obostrzeń w zakresie narodowości zawodników i nikt nie będzie się krzywił na 4 Amerykanów, 5 Jugoli, 2 Litwinów i reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, o tyle w FIBA jakiejś tam lidze wymogi są zbieżne z wymogami lig macierzystych, co nasze orły doczytały po legendarnym walkowerze w Kutnie (miało być tanio, a skończyło się na łapaniu samolotu dla juniora, co kosztowało więcej niż budżet zakładał). Tak więc wymóg nabijania kieszeni lokalnym przeciętniakom i ich agentom cały czas nas obowiązuje w obu rozgrywkach.
2. Prokom rzeczywiście miał 2 drużyny, ale było to w czasach ich gry w VTB, która dodatkowo i bardzo sowicie płaciła za udział w tych rozgrywkach. Co więcej, jeszcze przed końcem walki na 3 frontach z 2 drużyn została jedna i mały kawałeczek, ponieważ przepalenie kasy na ponad 20 graczy spowodowało, że część z nich okazała się o wiele za słaba na zajmowaną pozycję. Tak wiec pomysł nie wypalił i nigdy więcej nikt o nim chyba, przynajmniej w Europie nie słyszał :)
Reasumując, zespół do ogarnięcia występów w Euro (nie ważne którym) i PLK potrzebuje około 14 zawodników, z czego 4 może być uzupełnieniem składu. Dopóki jednak gramy w rozgrywkach FIBA, tych 4 o raczej musieliby być Polacy, lub tacy gracze zagraniczni, którzy nie będą mieli focha, jeśli nie zagrają 2-3 meczy w rzędzie. O takich, w dodatku na poziomie również nie będzie łatwo.
Ufff. to się na pisałem. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
tanaka

Kolego zgadzam się z tym co napisałeś. Uzupełnię jedynie moje poprzednie wypowiedzi bo podejrzewam, że Ci "fachowcy" nadal mają klapki na oczach. Żeby grać w pucharach, składem z PLK biorąc pod uwagę przepis o ilości Polaków trzeba ich wymienić i to jest fakt. Waczyński, Ponitka, Kulig, Karnowski itp. takimi rodakami można zawojować w pucharach. Niestety wtedy budżet musiałby być o wiele większy ale nie byłoby problemów i biadolenia o przepisie w PLK. Największym problemem jest rozgrywanie bo nasi rodacy grają zbyt statycznie i schematycznie opierając się głównie na asystach. Brakuje w kadrze rozgrywającego, który by miał dodatkowo umiejętności penetracji pod kosz i nieschematyczne zagrania jak mają to typowi amerykanie. Wracając do tematu, to jedynie postawienie na rodaków robiących różnicę w Europie załatwiłoby problem z przepisami w PLK.
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.