Wątek dotyczący artykułu

Pierwszy wywiad Elisabeth Revol: Powiedziałam Tomkowi, że przyleci po niego helikopter

Francuska himalaistka w rozmowie z agencją AFP rzuciła nowe światło na to, co działo się w ostatni weekend na Nanga Parbat. Porusza opis stanu Tomka Mackiewicza, ale i również chaos informacyjny, który zapanował.

przeczytaj cały artykuł


token

Rozpoczynanie ataku szczytowego na Nandze o 17.15 zimą, to OGROMNE ryzyko! Trzeba doliczyć czas na dotarcie na szczyt, i kilkugodzinną drogę powrotną pokonywaną nocą w "strefie śmierci", na tak niebezpiecznej górze.
Podobna sytuacja była w 2013r na zimowej wyprawie na Broad Peak, też wchodzili na szczyt po godzinie 17.00, też z świadomością schodzenia nocą i też połowa członków wyprawy została na górze na zawsze......
Jestem tylko "fotelowym znawcą", nigdy nie wchodziłem na góry wyższe niz 5000m, ale schemat taki powtarza się przy wielu tragediach w himalajach.np. na szczycie Everestu w 1996r (największa tragedia na tej górze, powstały o tym filmy i książki), tak samo opóżnione wejscie na szczyt K2 w 2008r (największa tragedia na tej górze)..... Tomek na Nandze kilka razy był już blisko szczytu i zawracał, tym razem zrobił inaczej i juz nie wrócił.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.